Kleszcz opowiada nam o ulubionych rapsach i swoich 30. urodzinach! #MojeRytmy

Ania Hofman
17 października 2018

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Przeczytajcie wywiad, w którym Kleszcz zdradza, dlaczego nosi TYLKO białe skarpetki i do jakich kawałków za dzieciaka skakał po wersalce. :)

14 września ukazał się jego debiutancki, solowy album „Czerń i biel”, któremu patronujemy. Na krążku ukazało się 13 premierowych utworów, na które bity stworzyli m.inStahu, DiNO, Viktor V, Doon oraz Greg.

Z okazji premiery albumu Kleszcza zadaliśmy mu kilka pytań na temat jego młodzieńczych, muzycznych fascynacji, ulubionych miejsc na ziemi oraz wymarzonych prezentów urodzinowych.

Sprawdźcie, co Kleszcz opowiedział nam w ramach cyklu #MojeRytmy!

Piosenka, od której wszystko się zaczęło…

Z ważnych dla mnie utworów wymieniłbym „Scyzoryk” Liroya i „Gangsta’s Paradise” Coolio. Pamiętam, że do tej pierwszej jako sześcioletni chłopak skakałem po wersalce, widząc swoje odbicie w szafie. Robiłem głupie miny i cieszyłem się, wyłapując z numeru wszystkie wulgaryzmy. Właściwie tylko je słyszałem, nie rozumiałem treści. Ze względu jednak na niecenzuralne fragmenty utwór był dla mnie zakazanym owocem. Z Coolio było podobnie jeśli chodzi o wariacje przy odtwarzaniu jego numeru. Za każdym razem, gdy miałem okazję jechać gdzieś taksówką, pytałem miłych panów, posiadających wielką kolekcję kaset, czy mają Coolio. 

Album, który raz na zawsze zmienił moje życie, to…

Dla mnie jest to „The Marshall Mathers LP” Eminema z 2000 r. Wszystko zaczęło się od utworu „The Real Slim Shady”, który usłyszałem w radiu. Później zobaczyłem teledysk. Od tego momentu już zawsze chciałem nosić białe buty i białą koszulę. Byłem całkowicie zakochany w albumie, z którego pochodził ten singiel. Zupełnie nie rozumiałem tekstów, ale znałem je wszystkie na pamięć. Rzecz jasna, dzięki tej płycie sięgnąłem po poprzednie krążki Eminema i zacząłem szukać artystów, którzy byli z nim powiązani – Dr. Dre, Xzibit, Snoop, D12. Z pewnością ten artysta, jak i ta konkretna płyta wpłynęła na moją twórczość najbardziej. Po dzień dzisiejszy „The Marshall Mathers LP” ma honorowe miejsce na mojej muzycznej półce. Nadal uwielbiam ten album i często do niego wracam, a na nogach noszę tylko białe skarpety. 

Wymarzony prezent na urodziny… 

Taki prezent dostałem ostatnio na 30. urodziny [15.09.2018 – przyp. red.]. Świętowanie połączone było z koncertem z okazji premiery płyty „Czerń i biel”. Do końca życia zapamiętam ten wieczór. Energia, którą otrzymałem od przybyłych na koncert ludzi, obecność moich bliskich i przyjaciół to coś, czym chciałbym karmić się każdego dnia. Uważam, że to były moje najlepsze urodziny i najlepszy prezent, jaki mogłem dostać. 

Utwór, którego nie chcę już więcej słyszeć.

Nie ma takiego utworu. :-) 

Za 30 lat widzę siebie jako…

Szczęśliwego, zdrowego i spełnionego człowieka – nie ma innej opcji. Chyba nic więcej nie trzeba dodawać. 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Komplet:) #Kleszcz #familytime

Post udostępniony przez Snapchat: kleszczofficial (@kleszcz_official)

Popkulturowe zjawisko, które lubię trochę za bardzo

Nie wiem. :-P 

via GIPHY

Moje ulubione miejsce na Ziemi

Mój dom, czyli miejsce, w którym są moi bliscy, gdzie mogę się odprężyć, zrelaksować i naładować baterie.

via GIPHY

Na tapecie mojego telefonu mam… 

Mojego wspaniałego syna Tymoteusza, który „z pewnością jest bielą mej duszy”. 

Artysta, z którym chciałbym nagrać kawałek

Jest wielu takich artystów. W zasadzie każdy, którym się jaram i czuję, że w zestawieniu z nim mógłbym się bardziej rozwinąć. Byłoby to dla mnie postawienie poprzeczki wyżej, a lubię eksperymenty i wyzwania. Na pewno byłby to Eminem – z wiadomych względów, Ryszard Riedel, Grzegorz Ciechowski, a z tych bardziej realnych możliwości – Pani Justyna Steczkowska, ale z zachowaniem klimatu z płyty „Dziewczyna szamana”.  

Utwór, który śpiewam pod prysznicem (albo przy robieniu jajecznicy)

TY-DY-DYTKUM TY-DY-DYTKUM :-D

via GIPHY

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: