Podsumowanie roku 2019 – poznajcie wybór branży


27 grudnia 2019

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Rok 2019 zbliża się nieubłaganie do końca. Co najbardziej zachwyciło przedstawicieli polskiej branży w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy? Sprawdźcie ich podsumowanie!

Podsumowanie roku 2019 według Rytmy.pl. Nowa formuła

W tym roku postanowiliśmy nieco inaczej podejść do kwestii podsumowań. Zamiast bezdusznych rankingów, zdecydowaliśmy zadać sobie i innym kilka pytań. Odpowiedzi na nie stanowią streszczenie tego, co najbardziej poruszyło nas w ciągu 2019 roku, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym znaczeniu. Dzięki temu znalazło się miejsce na zachwyty, lecz również krytykę.

Podsumowanie roku 2019 według Rytmy.pl. Trzy grupy głosów

Podsumowanie roku 2019 podzieliliśmy na trzy części, a dokładniej na trzy grupy autorów. Swoje typy wskazali redaktorzy i redaktorki Rytmy.pl, przedstawiciele i przedstawicielki polskiej branży muzycznej, a także związani z nią artyści i artystki. Jako pierwsze opublikowaliśmy podsumowanie autorstwa naszych dziennikarzy. Teraz przyszła pora na reprezentantów lokalnej sceny. Zobaczcie, kogo docenili, a kogo zganili!

Przesuń i zapoznaj się z kolejnym wyborem.

Podsumowanie roku 2019: Beata "Barrakuz" Śliwińska

Jedna z najbardziej znanych polskich graphic designerek i ilustratorek ostatnich lat. Jej specjalizacje to visual design i collage art. Wielka miłośniczka muzyki, współpracowała m.in. z Taco Hemingwayem, Suwalem, Sotei, Low Key czy festiwalem Audioriver.

Beata "Barrakuz" Śliwińska

Utwór, od którego nie mogłam uwolnić się w 2019:

Terrenoire - De L’Ombre À La Lumière

3 płyty, których słuchałam najczęściej w 2019:

James Blake - Assume Form
FKA Twigs - Magdalene
Kelsey Lu - Blood

3 najlepsze koncerty, jakie słyszałam na żywo w 2019:

The Cinematic Orchestra - Palladium
Oscar Jerome - Salt Wave Festival
Weval - Hybrydy

Najlepszy koncert klubowy na jakim byłam w 2019:

The Cinematic Orchestra - Palladium

Najlepszy festiwal na jakim byłam w 2019:

Byłam tylko na jednym (chyba) w tym roku, więc nie oceniam.

Najciekawsze zjawisko (nowy trend/gatunek/nowa impreza lub festiwal/nowy artysta) w 2019:

Fascynacja elektroniką hinduską - hindi-electro.

Największy zawód w 2019:

Hip-hop jako mainstream w PL, nowy album KAYTRANADY - BUBBA (bo teraz o tym pamiętam), wszystko na wyrost, nie kolekcjonuję zawodów w życiu.

Na co najbardziej czekam w roku 2020:

FKA Twigs na Open'er Festival, Konkurs Chopinowski, nowy Rojek, powrót Johna Frusciante do Red Hot Chili Peppers, może nowe Radiohead, na więcej kobiecych albumów. :)

Artysta/artystka, o którym/której będzie głośno w 2020:

AMA LOU! <3

Przesuń i zapoznaj się z kolejnym wyborem.

Podsumowanie roku 2019: Małgorzata Muraszko

Czołowa polska dziennikarka kulturalna. Zawodowo związana z trójmiejską redakcją Gazety Wyborczej oraz serwisu CoJestGrane24. Zaangażowana w takie projekty jak m.in. Literacki Sopot.

Małgorzata Muraszko - Fot. Bartosz Bańka

Utwór, od którego nie mogłam uwolnić się w 2019:

Spotify mówi, że Tints Andersona .Paaka i Kendricka Lamara, ale serce mówi, że Late Night Feelings Marka Ronsona i Lykke Li.

3 płyty, których słuchałam najczęściej w 2019:

Little Simz - Grey Area
Lizzo - Cuz I Love You
Sampa The Great - The Return

3 najlepsze koncerty, jakie słyszałam na żywo w 2019:

Stormzy, Glastonbury Festival
Rosalia, Primavera Sound
Childish Gambino, Coachella

Najlepszy koncert klubowy na jakim byłam w 2019:

To najlepszy koncert na jakim byłam nie tylko w 2019 roku, ale i w moim dotychczasowym życiu. Pink w Staples Center w Los Angeles (tak, to arena a nie klub), pokazała, że jest królową muzyki pop. Jest nie do zdarcia. Popisy akrobatyczne, układy taneczne, ogromna radość z kontaktu z publicznością i przede wszystkim głos, który nie zawodzi. Wszystkie Beyonce, Ariany Grande i Taylor Swift tego świata mogą się chować.

A jeśli chodzi o koncert klubowy to J.S Ondara w Cafe du Nord w San Francisco. Miałam gorączkę, nie mogłam oddychać, ledwo stałam na nogach. Klub był duszny, ciasny a na zewnątrz lał deszcz. To wszystko przestało mieć znaczenie, gdy Ondara zaczął grać. Gitara akustyczna, ciepły wokal, bezbłędna angielszczyzna (muzyk pochodzi z Kenii) i ironiczne żarty sprawiły, że przetrwałam ten wieczór i zapamiętam go na długo.

Najlepszy festiwal na jakim byłam w 2019:

Primavera Sound jest od lat w mojej festiwalowej czołówce. To impreza, na którą wracam chętnie i nigdy się nie zawodzę. W tym roku organizatorzy i organizatorki postawili na kobiety. Line-up imprezy był zrównoważony płciowo, 50 proc. kobiet, 50 proc. mężczyzn. Można? Można, a nawet trzeba do tego balansu dążyć. Od lat na festiwalu są pro-ekologiczne rozwiązania: segregacja śmieci, wielorazowe kubki, a od 2020 roku nie będzie biletów drukowanych tylko elektroniczne, żeby ograniczać ilość papieru i śmieci.

Najciekawsze zjawisko (nowy trend/gatunek/nowa impreza lub festiwal/nowy artysta) w 2019:

Na skalę lokalną i globalną zjawiskowy jest ogólnoświatowy sukces zespołów Trupa Trupa i EABS. Ich przykłady pokazują, że żmudna i konsekwentna praca oraz dobry, jakościowy i wyróżniający się materiał popłaca. Pisały o nich światowe media, zachwycają się nimi rodzimi i zagraniczni dziennikarze recenzując ich płyty i puszczając ich utwory w swoich audycjach. A z tym idą zaproszenia na światowe trasy koncertowe i festiwale muzyczne. To ogromny powód do dumy i radości, tak samo jak Nobel dla Olgi Tokarczuk.

Największy zawód w 2019:

Organizatorzy i organizatorki polskich festiwali i imprez muzycznych wciąż nie widzą kobiet. I nie widzą problemu w tym, że w składzie organizowanych przez nich wydarzeń tych kobiet jest mało. W tym zakresie prekursorska jest barcelońska Primavera Sound, która zrównoważyła parytet płci. Najlepsze i cieszące się największym zainteresowaniem występy dały kobiety: Lizzo, Rosalia, FKA Twigs, Erykah Badu, Janelle Monae, długo by wymieniać. I był to świetny ruch ze strony organizatorek i organizatorów hiszpańskiej imprezy, który innych festiwalowych graczy powinien zmotywować do refleksji. I chociaż na konferencjach i imprezach branżowych porusza się temat związany z równouprawnieniem płci to są to tylko pozorne, nic nie wnoszące debaty. Potrzebne są realne działania a nie czcze gadanie. Podobnie jest z niedostrzegalnością polskich dziennikarek muzycznych, które dla organizatorek i organizatorów niektórych wydarzeń są niedostatecznie dobrymi ekspertkami. 

Na co najbardziej czekam w roku 2020:

Nieustannie czekam, aż kobiety w branży zacznie się traktować poważnie. Nie tylko artystki, ale i producentki, bookerki, runnerki, managerki, dziennikarki, promotorki, kobiety odpowiedzialne za PR i promocję. Kobiety odwalają kawał świetnej roboty. Wiele osób nawet sobie nie zdaje sprawę, że bez kobiet nie byłoby wielu imprez, koncertów, festiwali, zespołów.

Artysta/artystka, o którym/której będzie głośno w 2020:

Mam dwa mocne typy na 2020 rok: Celeste Waite i Joy Crookes! <3

Przesuń i zapoznaj się z kolejnym wyborem.

Podsumowanie roku 2019: Magdalena Angulska

Menadżerka, bookerka, promotorka. Właścicielka Makes It Happen, jednej z najprężniej rozwijających się agencji muzycznych w kraju. Pod skrzydłami labelu są m.in. Kamp!, Syny, Piernikowski, Wczasy czy Enchanted Hunters.

Fot. Piotr Pytel

Utwór, od którego nie mogłam uwolnić się w 2019:

Nie jest to niestety nic co wyszło w tym roku:
Baaba Maal & Mansour Seck - Muudo Hormo

3 płyty, których słuchałam najczęściej w 2019:

Hania Rani - Esja
Orville Peck - Dead of night
FKA Twigs - Magdalene

3 najlepsze koncerty, jakie słyszałam na żywo w 2019:

Rosalia na Open'er Festival
Damian Lazarus podczas Audioriver na Sun/Day
Hot Dance Party by Kamp! w Łodzi podczas Festiwalu 4 Kultur! Wiem, że brzmi to jak nepotyzm, ale to była naprawdę duża rzecz z udziałem wielu artystów (Piotr Zioła, Rosalie., Barbara Wrońska, Izabela Trojanowska, Hania Rani czy Kev Fox). Mam nadzieję, że uda się ją jeszcze powtórzyć!

Najlepszy koncert klubowy na jakim byłam w 2019:

Sorry, ale koncert Piernikowskiego w Zet Pe Te z Kachą Kowalczyk i Brodką zmiótł mi rok - ja serio uwielbiam artystów, z którymi pracuję.

Najlepszy festiwal na jakim byłam w 2019:

Fusion Festival w Niemczech.

Najciekawsze zjawisko (nowy trend/gatunek/nowa impreza lub festiwal/nowy artysta) w 2019:

Muszę przyznać, że byłam urzeczona pierwszym polskim butikowym festem. Salt Wave Festival w Jastarni podbił moje serce. Świetna organizacja, dwie sceny, plaża obok! Mam nadzieję, że się przyjmie.

Największy zawód w 2019:

Zdechły Osa na koncercie u Pezeta dwa tygodnie temu.

Na co najbardziej czekam w roku 2020:

Nowy album Caribou Suddenly ponoć ma się ukazać w lutym i FKA Twigs na Open'er Festival.

Artysta/artystka, o którym/której będzie głośno w 2020:

MATA, w sumie to już jest głośno, bardzo jestem ciekawa co się dalej wydarzy.

Przesuń i zapoznaj się z kolejnym wyborem.

Podsumowanie roku 2019: Tomek Waśko

Współinicjator i do edycji 2019 główny dowodzący poznańskiego Spring Breaka. Obecnie związany z AlterArt.

Tomek Waśko

Utwór, od którego nie mogłem uwolnić się w 2019:

Hildur Guðnadóttir - Bathroom Dance (Joker OST)
Wszystkie niepokoje 2019 w pigułce.

3 płyty, których słuchałem najczęściej w 2019:

Bill Callahan - Shepherd in a Sheepskin Vest
Tyler, The Creator - Igor
Jaimie Branch - Fly or Die II: Bird Dogs of Paradise

3 najlepsze koncerty, jakie słyszałem na żywo w 2019:

Enchanted Hunters - Enea Spring Break
Robyn - Open'er
Rosalia - Open'er

Najlepszy koncert klubowy na jakim byłem w 2019:

Efterklang - filharmonia w Hamburgu (trochę naginam reguły, technicznie część festiwalu Reeperbahn, ale w wyjątkowym miejscu i na osobne bilety).

Najlepszy festiwal na jakim byłem w 2019:

Musiałbym wymienić dwa przy których pracowałem, więc wstrzymuję się od głosu.

Najciekawsze zjawisko (nowy trend/gatunek/nowa impreza lub festiwal/nowy artysta) w 2019:

Bardzo osobistym zjawiskiem stał się dla mnie powrót do słuchania radia - trochę już postawiłem personalnie kreskę na tym medium. Wiadomo - w czasach streamingu każdy może sobie zrobić własne radio, a tymczasem w 2019 słuchałem bardzo dużo BBC6 i NTS, więc chyba pogłoski o śmierci radiostacji są przedwczesne.

Największy zawód w 2019:

"Ceny płyt i kaset".

Na co najbardziej czekam w roku 2020:

Niezmiennie jak co roku - na nowe My Bloody Valentine.

Artysta/artystka, o którym/której będzie głośno w 2020:

To akurat proste. Kanye West, na pewno coś spektakularnego znów wywinie.

Przesuń i zapoznaj się z kolejnym wyborem.

Podsumowanie roku 2019: Marek Gajewski

Reprezentant Kayax, największej polskiej wytwórni i managementu. Menadżer m.in. The Dumplings oraz KARAŚ/ ROGUCKI.

Marek Gajewski

Utwór, od którego nie mogłem uwolnić się w 2019:

The Dumplings - Dla Nas

3 płyty, których słuchałem najczęściej w 2019:

Król - Nieumiarkowania
Batushka - Hospodi
Bille Eilish - When We All Fall…

3 najlepsze koncerty, jakie słyszałem na żywo w 2019:

Lao Che na Męskim Graniu w Gdyni
Łąki Łan na Fryderyk Festiwal
Kamasi Washington na Open'er Festival

Najlepszy koncert klubowy na jakim byłem w 2019:

Neurosis - Warszawa.

Najlepszy festiwal na jakim byłem w 2019:

Salt Wave Festival

Najciekawsze zjawisko (nowy trend/gatunek/nowa impreza lub festiwal/nowy artysta) w 2019:

Mystic Festival

Największy zawód w 2019:

Polski trap

Na co najbardziej czekam w roku 2020:

Koncert Deftones, 4 czerwca w Katowicach.

Artysta/artystka, o którym/której będzie głośno w 2020:

KARAŚ/ROGUCKI

Przesuń i zapoznaj się z kolejnym wyborem.

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: