kadr z filmu „Obiecująca. Młoda. Kobieta.”

13 feministycznych filmów i seriali. Robią to lepiej od „Barbie”


01 sierpnia 2023

Obserwuj nas na instagramie:

Spodobał ci się monolog Ameriki Ferrery w Barbie, czujesz się Kenough i nie możesz przestać myśleć o zniszczeniu patriarchatu? Sprawdź te feministyczne filmy i seriale.

Feminizm, kanony piękna, patriarchat i różnice płciowe. Nie spodziewaliśmy się chyba, że film Barbie Grety Gerwig będzie poruszał tak tematykę równościową. Do tego stopnia, że stało się nawet trochę męczące, o czym pisałam szeroko w recenzji filmu na naszej stronie. Jeśli poruszyły was wypowiedzi o niesprawiedliwym patriarchacie, podwójnych standardach wobec kobiet, czy nawet przemocy, której doświadczają, te feministyczne filmy i seriale na pewno ci się spodobają.

„Mogę cię zniszczyć”, fot. HBO

Obiecująca. Młoda. Kobieta., reż. Emerald Fennell

Nominowany do Oscara film z Carey Mulligan opowiada historię kobiecej zemsty. Po tym, gdy życie Cassandry zmienia się bezpowrotnie w wyniku tajemniczego zdarzenia, bohaterka rzuca studia medyczne, zamieszkuje ponownie z rodzicami i pracuje w lokalnej kawiarni. Szybko dowiadujemy się, że wieczorami w specyficzny sposób daje nauczkę mężczyznom, chcących wykorzystać ją seksualnie. Obiecująca. Młoda. Kobieta. Tylko na początku wydaje się cukierkową czarną komedią, ale okazuje się dramatem, krytykującym kulturę gwałtu i poważne efekty patriarchalnego systemu. To pozycja obowiązkowa wśród feministycznych produkcji ostatnich lat.

Holy Spider, reż. Ali Abbasi

Tytułowy pająk to seryjny morderca, który w 2000 roku zabijał irańskie pracownice seksualne pod pretekstem „oczyszczania miasta”. Inspirowany historią gęsty thriller buduje napięcie niczym najlepsze filmy Finchera. Główną bohaterką filmu jest dziennikarka, która próbuje zgłębić tajemnicze morderstwa w Iranie, jednak podczas swojego śledztwa naraża się na niebezpieczeństwo. Holy Spider pokazuje absurdy patriarchatu, połączonego z religijnym fanatyzmem. Fabuła filmu wyjątkowo porusza w kontekście protestów w Iranie, powiązanych z zabójstwem Mahsy Amini, aresztowanej i pobitej na śmierć z powodu stroju, który nie odpowiadał władzom.

Maiden, reż. Alex Holmes

Jeden z najlepszych sportowych filmów dokumentalnych ostatnich lat trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Opowiada historię Tracy Edwards, kapitanki pierwszego kobiecego zespołu, który brał udział w regatach żeglarskich dookoła Ziemi, Whitbread Round the World Race, w 1989 roku. Film pokazuje stosunek środowiska sportowego oraz mediów do obecności kobiet w rejsie, ale także pozytywne aspekty siostrzeńskiego wspierania się i walki o marzenia, niezależnie od przeciwności. Jeśli po dokumencie poczujecie niedosyt historii o silnych sportowczyniach, koniecznie zobaczcie film Wojna płci, o legendarnym meczu tenisistki Billie Jean King.

Zdarzyło się, reż. Audrey Diwan

W komediowej Barbie nie usłyszycie słowa aborcja. A szkoda, bo to doświadczenie kobiet wciąż ulega dużemu społecznemu tabu i środowiska feministyczne walczą o zdjęcie z niego stygmatyzacji. O przerwaniu ciąży mówił już klasyk Dirty Dancing, czy biograficzna Prywatna Sprawa, osadzona w amerykańskich realiach aborcyjnych 1962 roku. Zdarzyło się z 2022 roku to z kolei wgląd w życie francuskiej studentki, która w latach 60. zachodzi w niechcianą ciążę, którą chce przerwać za wszelką cenę. Choć w wielu krajach prawa aborcyjne uległy od tego czasu liberalizacji, historia przypomina o dramatycznej walce i cenie, którą ponoszą kobiety w tym kontekście. Tym, którzy szukają historii osadzonej we współczesności, polecam z kolei dramat Nigdy, rzadko, czasami, zawsze.

Prawdziwe kobiety są zaokrąglone, reż. Patricia Cardoso

Zanim America Ferrera wygłosiła feministyczny monolog w Barbie, czy zagrała w Brzyduli Betty, zadebiutowała na dużym ekranie w filmie Prawdziwe kobiety mają krągłości. Grana przez nią 18-letnia latynoska Ana García po ukończeniu szkoły pragnie pójść na studia, ale przez sytuację finansową jest zmuszona pracować w fabryce. Film komentuje trafnie nie tylko realia meksykańsko-amerykańskiej rodziny, ale również aspekty pozytywnego nastawienia do ciała, w filmie wynoszone na piedestał przez latynoskie kobiety. W latach dwutysięcznych, gdy dominował kult skrajnej chudości i kultury diet, niełatwo było wojować ciałopozytywnym przekazem, które widzimy dziś często w mediach społecznościowych.

Siostrzeństwo świętej sauny, reż. Anna Hints

Pomimo dużego postępu myśli feministycznej oraz świadomości społecznej w kwestii kanonu piękna, kobiety wciąż mierzą się z wyzwaniami dotyczącymi podejścia do swoich ciał. Mówi o tym estoński dokument Siostrzeństwo świętej sauny, który w polskich kinach zobaczymy w listopadzie, ale mogliśmy obejrzeć już podczas seansów przedpremierowych na festiwalach. Kobiece ciało jest w tym filmie dokumentalnym naturalne jak nigdzie indziej, a parna atmosfera sauny staje się przestrzenią na wyjątkowe historie, o których w normalnych warunkach zazwyczaj się milczy.

Małe kobietki, reż Greta Gerwig

Trudno nie wspomnieć o chociaż jednym feministycznym filmie Grety Gerwig. Dlaczego według mnie lepiej mówią o feminizmie od Barbie? Ani jej reżyserski debiut Lady Bird, ani adaptacja Małe kobietki, nie były tak łopatologiczne. Drugi film to świetna adaptacja XIX-wiecznej powieści Louisy May Alcott, która pokazuje różne doświadczenia kobiet, mierzących się ze społecznymi wymaganiami, które zderzają się z ich własnymi pragnieniami. Zadbać o swoje osobiste plany, czy pomyśleć o najbliższych? Pójść za uczuciem czy realizowaniem zawodowych marzeń? Ponadczasowa historia inspiruje tak samo jak aktorki Saoirse Ronan, Florence Pugh, Emma Watson, Laura Dern, Eliza Scanlen, które mają między sobą niepowtarzalną energię.

Wielkie kłamstewka, twórca: David E. Kelley

Fenomenalny serial stoi silnymi postaciami kobiecymi. Na początku wszystkie wydają się bez skazy. Żyją w spokojnym, nadmorskim mieście, mają pieniądze, zdrowe dzieci, a większość z nich dbających o nie partnerów. Wszystko zmienia się, gdy w mieście pojawia się samotna matka, która burzy porządek. Szybko okazuje się, że kobiety żyły jednak wśród słodkich kłamstw. Opowieść o kobiecej solidarności zawiązuje się, gdy w mieście ma miejsce morderstwo. Bohaterki grane przez Shailene Woodley, Reese Witherspoon, Nicole Kidman, Laurę Dern i Zoë Kravitz zaskakują i udowadniają złożony wymiar kobiecych charakterów i doświadczeń. A rolę Meryl Streep w drugim sezonie uważam za jej najlepszą od lat.

Opowieść podręcznej, twórca: Bruce Miller

Kultowy serial oparty na rewelacyjnej powieści sci-fi Margaret Atwood nie potrzebuje dużej reklamy. Jest na tyle mocny, że stał się symbolem polskich protestów w październiku 2020 roku przeciwko zaostrzania ustawy aborcyjnej. „Jak Gilead”, czytaliśmy w nagłówkach, które odnosiły się do republiki w serialu, opowiadającego o antykobiecej rzeczywistości, w której dosłowną władzę nad nimi sprawują mężczyźni. Najbardziej wstrząsającą kategorią kobiet są tytułowe Podręczne, mające jedno zadanie – jako płodne są zmuszane do surogacji dla rodzin uprzywilejowanej grupy. Brutalna historia z fenomenalną rolą Elisabeth Moss wstrząsa od początku do końca i jest doskonałym przykładem ostrzegawczej roli science-fiction.

Niewiarygodne, twórcy: S. Grant, A. Waldman, M. Chabon

Ta historia może złamać wam serce, ale jak mało która opowiada o realiach kultury gwałtu. Wszystko zmienia się, gdy nastoletnia Marie mówi, że została zgwałcona. Ze strachu przed konsekwencjami swoich słów, dziewczyna wycofuje zeznania. Miniserial w ośmiu odcinkach obnaża problemy systemowe, związane ze zgłaszaniem przemocy seksualnej. Niewiarygodne Netfliksa są adaptacją artykułu dziennikarzy T. Christiana Millera i Kena Armstronga An Unbelievable Story Of Rape z 2015 roku, za którą otrzymali Pulitzera.

The Morning Show, twórcy: Jay Carson i Kerry Ehrin

Pierwszy sezon Morning Show rewelacyjnie komentował atmosferę medialną wokół ruchu #MeToo. Prowadzący program śniadaniowy zostaje oskarżony o nadużycia seksualne, w wyniku czego zostaje zastąpiony przez początkującą dziennikarkę. Poznajemy brudny świat telewizji w trakcie dziejącej się pozornej feministycznej rewolucji w świecie mediów. Kontynuacja produkcji nie jest tak satysfakcjonująca, ale warto, chociażby dla pierwszego sezonu ze świetną obsadą – Jennifer Aniston, Reese Witherspoon, Steve’em Carellem.

Mogę cię zniszczyć, twórczyni: Michaela Coel

Serial narobił sporo szumu w środowisku feministycznym. Został stworzony, napisany, wyreżyserowany i wyprodukowany przez Michaelę Coel, która na dodatek zagrała w serialu główną rolę. Przedstawia historię młodej pisarki, która stara się funkcjonować po tym, jak została zgwałcona. Historia nie jest czarno-biała i porusza wiele dotychczas niezgłębianych wątków małego ekranu, takich jak temat świadomej zgody, samostaniewienia, czy odzyskania kontroli nad własnym ciałem.

Sprzątaczka, twórczyni: Molly Smith Metzler

Serial opowiada o młodej mamie, która ucieka od agresywnego partnera. Mieszka z dwuletnią córką w domu samotnej matki i podejmuje się pracy jako sprzątaczka w prywatnych domach. Historia koncentruje się na mierzeniu się z biedą, depresją i toksycznym związkiem, jednocześnie starając się zadbać o dobro swojego dziecka. Chapeau bas dla świetnej Margaret Qualley w roli tytułowej sprzątaczki.

Spodobał ci się monolog Ameriki Ferrery w Barbie, czujesz się Kenough i nie możesz przestać myśleć o zniszczeniu patriarchatu? Sprawdź te feministyczne filmy i seriale. Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście Scyzoryka WROsound 2024. Zagrają m.in. Małpa, susk, Bisz i Kasia […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →