po lewej: Fiona Harvey w programie Piersa Morgana / po prawej Jessica Gunning jako Martha w „Reniferku”

Klub zaprosił „prawdziwąMarthę z „Reniferka”. Wywołało to oburzenie

Obserwuj nas na instagramie:

Kobieta podająca się za pierwowzór Marthy z serialu „Reniferek” Netflixa ma rozdawać autografy i pozować do zdjęć. „To podłe” – piszą ludzie.

Serial zdecydowanie warty obejrzenia

Jak pisaliśmy przy okazji naszego wyboru seriali, które warto obejrzeć po rewelacyjnym Reniferku, seans tej produkcji nie można określić ani łatwym, ani tym bardziej przyjemnym. Jeśli jednak nie mieliście okazji, warto pochylić się nad tym zawierającym wątki autobiograficzne dziełem (serial znajdziecie na Netflixie), ponieważ porusza wiele ważnych i ciekawych wątków i to w oryginalny, często niespotykany wcześniej sposób. „Seksualne traumy, radzenie sobie z poczuciem winy, wstyd wynikający z braku akceptacji własnej tożsamości – to tylko część tego, co Reniferek ma do zaoferowania” – pisał dla nas Dariusz Kuźma.

Czytaj więcej: Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać

Twierdzi, że jest Marthą

I choć twórcy serialu Reniferek robili wszystko, aby świat nie poznał tożsamości prawdziwej stalkerki z opartego na faktach serialu, ta ujawniła się sama. A przynajmniej tak twierdzi. Fiona Harvey uważa, że to właśnie jej poczynania zainspirowały Richarda Gadda do stworzenia postaci Marthy. W zeszłym tygodniu zdążyła już udzielić wywiadu kontrowersyjnemu dziennikarzowi Piersowi Morganowi. Twierdziła, że nie robi tego dla sławy, ale z powodu gróźb, które dostawała od anonimowych internautów-samozwańczych detektywów, którzy za wszelką cenę chcieli wytropić prawdziwe nazwisko kobiety.

Reniferek
kadr z serialu „Reniferek”

Autografy, selfie i wieszanie zasłon

Piers Morgan, choć szeroko skrytykowany za wywiad, na pewno zyskał dzięki zeznaniom kobiety sporą oglądalność – niezależnie od tego, czy były one prawdą, czy Fiona Harvey zmyśla. Teraz to samo próbuje zrobić pewien klub nocny z angielskiego Coventry, który zabukował właśnie jej występ. „Prawdziwa Martha” ma być główną atrakcją wieczoru. Jak czytamy na stronie wydarzenia, pojawi się ona w klubie osobiście, będzie rozdawała autografy i robiła selfie z fanami. „Może nawet zabierze jakiegoś szczęśliwego reniferka do domu i powiesi z nim zasłony” – czytamy, co jest oczywistym nawiązaniem do metafory z serialu. Wszystko dopełnione jest charakterystycznym podpisem „Wysłane z iPhone’a” – oczywiście z literówką.

W ogniu krytyki

Trzeba przyznać, że mało to wszystko subtelne – raczej szokujące. To samo czują obserwujący profil klubu, bo niewiele pod wpisem miłych komentarzy. I to wcale nie w kierunku kobiety, choć i takie się zdarzają (Martha w serialu nie jest bohaterką pozytywną), ale organizatorów. „Czy u was wszystko w porządku” – pytają oburzeni. „Wykorzystywanie kogoś bezbronnego nie jest ok, to absolutnie podłe”. „To złe na wielu poziomach” – dodał ktoś. Zgadzacie się? Co sądzicie o całej sprawie? Można było tego uniknąć? Poszlibyście na takie spotkanie, gdyby organizowano je w waszym mieście?

Kobieta podająca się za pierwowzór Marthy z serialu „Reniferek” Netflixa ma rozdawać autografy i pozować do zdjęć. „To podłe” – piszą ludzie. Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście Scyzoryka Macklemore zabrał ważny głos. „Hind’s Hall” pochwalił sam Tom Morello z RATM […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →