Paulina Przybysz przerabia kultowy kawałek Tego Typa Mesa


17 czerwca 2020

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Paulina Przybysz dołącza do akcji Albo Inaczej i przerabia kultowy już utwór Tego Typa Mesa pt. Trze'a Było. Z tej okazji zadaliśmy jej kilka pytań dotyczących pracy nad jego nową wersją.

Albo Inaczej w nowej formie!

Kultowy już cykl stworzony przez Alkopoligamię powraca w nieco innej formie. Wszystko to za sprawą interpretacji utworu Tego Typa Mesa Trze’a Było, wykonanego przez Paulinę Przybysz. Za jazzowo-soulową kompozycję odpowiadają chłopaki z Night Marks.

Ten Typ Mes – Trze’a Było

Utwór co prawda był już wykonywany przez artystkę podczas koncertów z cyklu Albo Inaczej, jednak dopiero teraz mamy przyjemność usłyszeć go w wersji studyjnej.

Pomimo tego, że jest to kolejny już utwór Albo Inaczej, niestety nie zwiastuje on kolejnej, trzeciej już odsłony tego projektu. Natomiast niebawem możemy spodziewać się kolejnych nagrań.

Albo inaczej – Paulina Przybysz – Trzeba było zostać dresiarą


Bardzo dobrze śpiewa się słowa napisane przez świetnego rapera

Z okazji premiery postanowiliśmy porozmawiać z Pauliną Przybysz i zadać jej kilka pytań dotyczących pracy nad interpretacją tego kultowego utworu.

Michał Kamiński: Pomimo tego, że oryginalny utwór powstał w 2014 roku to dziś wydaje się on aktualny jak nigdy dotąd. To właśnie ze względu na jego ponadczasowy charakter i świetną obserwację Mesa wybór padł właśnie na ten numer?

Paulina Przybysz: Propozycja piosenki wypłynęła od Alkopoligamii i miałam na początku taki okres adaptacyjny bo ja nie uwielbiam w muzyce kabaretowego wydźwięku, że tekst jest dla żartu. Podejrzewam że w sumie sama często to robię w piosenkach typu Pirx, gdzie mówię : chce zobaczyć czy sobie poradziłeś a może jednak sobie nie poradziłeś itd. ale w sumie jest to super prostacka proza o emocjach bardziej niż żart. Piosenka w której wcielam się w rolę osoby, którą nie jestem, chociaż lubię w klapkach spędzać dzień, jest jednak dla mnie nową sytuacją. Bardzo dobrze śpiewa się słowa napisane przez świetnego rapera.

W opisie pod numerem przeczytałem, że podczas redagowania tekstu musiałaś zrezygnować między innymi z wersów o Tribe Called Quest, czy systemie penitencjarnym. Czy mogłabyś zatem nieco bardziej szczegółowo opowiedzieć o kulisach powstawania tego utworu i w jaki sposób doszło w ogóle do rozmów o odświeżaniu tego legendarnego numeru?

Paulina Przybysz: Ja zupełnie serio chciałam najpierw przełożyć cały tekst, bo serio, szkoda tam cokolwiek pomijać, ale tempo jest zupełnie inne i też nie chodziło o zarymowanie dokładne tego, co już było a ja rymuję sporo i wzięłam najpierw bardzo dosłownie zadanie: wykonaj utwór. Z tym że zaczął on przypominać dzieło na za dużo stron partytury, jakieś 10 min by osiągnął. I na prawdę każda wyrzucona zwrotka bolała moje serce i staram się o tym zapomnieć że tam cokolwiek wcześniej było chociaż na koncertach Albo inaczej Piotr wykonuje oryginał przed moją wersją co wytrąca mnie z tego wyparcia. Może przyjdzie czas na wydanie wersji reżyserskiej…


Ostatnim krążkiem Pauliny Przybysz jest Odwilż, która swoją premierę miała na początku tego roku. Na płycie znaleźli się między innymi Dawid Podsiadło, Vito Bambino, czy chociażby Ryfa Ri.

Paulina Przybysz – Odwilż – odsłuch albumu

fot. główne: Mateusz Czech

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: