fot. Monika Chrustek

Debiutant, który przyciągnął tłumy. Jakub Grabowski na Lech Polish Hip-Hop Festival 2022 [relacja]


17 sierpnia 2022

Podziel się newsem:

Jakub Grabowski wystąpił jako secret guest na festiwalu w Płocku i jak można było oczekiwać, był to niezwykły występ, który pozostawił pytanie – dokąd zmierza ten performance?

Guest, ale nie taki znowu secret

O tym, że Jakub Grabowski wystąpi podczas festiwalu w Płocku, wiedział w zasadzie każdy, kto jest częścią jakiejś większej internetowej społeczności rapowej. Pokrywające się daty na trasie Jakub On Stage, występu secret guesta, a także Quebonafide w line-upie festiwalu jasno składały się w całość. Pojawiłem się jednak nieco wcześniej na najmniejszej z przygotowanych w Płocku scen, by sprawdzić, ile osób jest świadomych tego, co zaraz się stanie. Było dla mnie to interesujące, tym bardziej że frekwencja festiwalowa o godzinie 16 w czwartek oraz piątek, delikatnie mówiąc, nie była imponująca. Nie pomyliłem się jednak w swoim przekonaniu o tym, że secret guest już od dawna nie jest w żaden sposób secret. Blisko trzysta osób oczekiwało już na występ naszego płockiego debiutanta. Wieść rozchodziła się po terenie festiwalu szybko także za sprawą stoiska znanego m.in. z Festiwalu Masła w Lubochni, na którym można było kupić breloczki, oraz t-shirty z podobizną Jakuba Grabowskiego. W pewnym momencie namiot wypełnił się praktycznie po brzegi.

fot. Monika Chrustek, Debiutant, który przyciągnął tłumy. Jakub Grabowski na Lech Polish Hip-Hop Festival 2022
fot. Monika Chrustek

Rise of Hiphopolo

Każdy, kto widział nagrania z innych koncertów Jakuba Grabowskiego, wiedział, czego się spodziewać i to też w zasadzie otrzymaliśmy. Na warm-upie DJ zaserwował hity sprzed 15 lat, określane przez wielu mianem hiphopolo. Osobiście traktuje wykorzystanie ich jako żart, którym Queba testuje wytrzymałość swoich starszych słuchaczy. Publika reagowała różnie, jednak duży wpływ na to miała dość niska średnia wieku zgromadzonych fanów. Utwory takie jak Suczki Ascetoholix, Dla mnie masz stajla Trzeciego Wymiaru czy Jak zapomnieć Jeden Osiem L trafiły idealnie w gust zgromadzonych słuchaczy, jednak już nieśmiertelny banger w postaci My lubimy się najebać Bez Cenzury okazał się być trochę bardziej śmiertelny, niż sądziłem. Grabowski przypomniał mi także o istnieniu takiego zespołu jak Monopol i utworze Zodiak na melanżu, którym niegdyś katował mój wówczas dziesięcioletni mózg kanał telewizyjny Zig Zap. Serdecznie nie dziękuję Jakubie.

Mój przykry life…

Po przetestowaniu cierpliwości starszej publiki Jakub Grabowski wreszcie wyszedł na scenę, zapowiadając, że nagrał swój pierwszy debiutancki utwór w studiu i chce, żebyśmy zaśpiewali wszyscy razem refren, intonując: Mój przykry life, odpalam skręta, idą święta, a ziomek ciągle wisi mi hajs / Mój przykry life, ale nie jest tak źle, to wszystko dzięki wam – Jakub On Stage! pod melodię z refrenu do utworu Big City Life brytyjskiego duetu Mattafix. Może zastanawiacie się, czytając zdania powyżej, co do mojej osoby: kto ma tak dobrą pamięć, że słowo w słowo jest w stanie przytoczyć treść refrenu, chociaż słyszał go tylko kilka razy na koncercie? Otóż nie. Po prostu tego refrenu cały namiot słuchał przez następne kilkanaście minut.

Sprawdź: Jakub Grabowski na Festiwalu Masła w Lubochni [relacja]

Zapamiętanie refrenu nie było więc najtrudniejszym zadaniem, toteż bardzo szybko tłum załapał, zaśpiewał wspólnie z Grabowskim i zrobił to tego popołudnia jeszcze wielokrotnie. Co jednak zwróciło szczególnie moją uwagę to zwrotki w tym utworze. Były napisane wyjątkowo sprawnie. Tak quebonafidowsko sprawnie. Niezwykle ciekawi mnie w efekcie premiera wersji studyjnej tego utworu i to, co Jakub Grabowski przygotował dla nas dalej, ale o tym za moment. Gdy granie Mój przykry life w kółko doszło do momentu, w którym ludzie też ewidentnie zaczynali się nudzić, performance Quebonafide wszedł na tory znane z poprzednich imprez Jakuba. Jako drugi numer zagrał piosenkę o festiwalu ubijania masła w Lubochni pod bit i melodię ze Smack That Akona i Eminema, następnie Spiel des Jahres z pierwszej wersji Romantic Psycho, a na bis zgromadzony coraz mniej licznie tłum odśpiewał Baśkę Wilków. Ciekawymi elementami były freestyle z członkiem ekipy Freestyle Palace, a także występ osoby przedstawionej jako Maciejko, jednak tym fragmentom występu towarzyszyła bardziej konsternacja aniżeli ekscytacja. Ostatecznie muszę Jakubowi Grabowskiemu przyznać jedno – bawiłem się przednio, otrzymując dokładnie taki performance, na jaki liczyłem. Chciałbym jednak na koniec spojrzeć w szerszym kontekście na ten występ i nieco podywagować.

Debiutant, który przyciągnął tłumy. Jakub Grabowski na Lech Polish Hip-Hop Festival 2022
fot. Monika Chrustek

Jakub Grabowski restartem kariery?

Dziś wszyscy już wiemy, że SBM Label włączył się do performance’u, ogłaszając Jakuba Grabowskiego jako swojego zawodnika. Prawdopodobnie to tam swoją premierę studyjną będzie miał Mój przykry life. Jak już jednak wspominałem, jest to numer, który przy całej swojej memiczności ma zwrotki napisane naprawdę na poważnie. Czy jest więc szansa, że Jakub Grabowski stanie się projektem w jakiś sposób na poważnie? Kolejnymi tropami w tym kierunku mogą być m.in. rozmowa Quebonafide z Winim w 2018 roku, w której zdradzał on plan restartu swojej kariery, a także fakt, że Que zaczynał w SB Maffiji, a więc ówczesnym SBM Label. Jeśli natomiast projekt pod tytułem Jakub Grabowski nie pójdzie w żaden sposób w poważną stronę, jaki będzie jego finał? Dziwnie byłoby pozostawić tak wspaniały żart bez jakiejkolwiek puenty. Moja znajomość odpowiedzi na te pytania zabiłaby cały urok akcji. Jednej z najlepszych w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Dywagujmy więc i cieszmy się Jakubem Grabowskim, a zabawa niech trwa w najlepsze.

Jakub Grabowski wystąpił jako secret guest na festiwalu w Płocku i jak można było oczekiwać, był to niezwykły występ, który pozostawił pytanie – dokąd zmierza ten performance? Zobacz także FiQuality to (nie)śmieszny żart, który czym prędzej powinien doczekać się puenty Ubisoft nie będzie mnie wodzić za nos. Powrót do korzeni „Assassin’s Creed” to zagrywka pod […]

Wiemy, gdzie są najlepsze koncerty. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN
Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →