“Tylko jedno w mej głowie” – wywiad z Faustyną Maciejczuk


19 czerwca 2020

Obserwuj nas na instagramie:

Do projektu FONOBO Pitcher dołącza kolejna artystka. Posłuchajcie singla Faustyny Maciejczuk i przeczytajcie o kulisach jego powstawania w naszej rozmowie!

Faustyna Maciejczuk – nowa twarz FONOBO Pitcher

Faustyna Maciejczuk to pochodząca z Białegostoku młoda artystka, która swoją przygodę z muzyką kontynuuje od najmłodszych lat. Na swoim koncie ma chociażby ukończenie II stopinia Ogólnokształcącej
Szkoły Muzycznej w klasie skrzypiec, czy występy w musicalach Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Dziś studiuje muzykologię i tworzy autorską muzykę, której przedsmak możecie posłuchać już dziś. Faustyna dołącza bowiem w szeregi projektu FONOBO Pitcher wytwórni FONOBO Label i pod jej szyldem prezentuje swój nowy singiel. Posłuchajcie W mojej głowie i sprawdźcie naszą rozmowę z Faustyną!

Faustyna Maciejczuk – W mojej głowie, posłuchajcie


Faustyna Maciejczuk – wywiad

Weronika Szymańska: Przeszłaś przez wiele etapów edukacji muzycznej i w różny sposób miałaś z tą muzyką potem do czynienia. Które z tych doświadczeń najbardziej wpłynęło na to, jak Twoja twórczość wygląda dziś? Które Cię najbardziej ukształtowało, jako artystkę?

Faustyna Maciejczuk: Takich czynników, które mnie ukształtowały, jest wiele i jedne na drugie wpływały. Wiele na pewno zawdzięczam temu, że grałam na skrzypcach. To mnie uwrażliwiło jako twórcę. Fajną przygodę miałam również z Operą i Filharmonią Podlaską, gdzie występowałam, jak byłam bardzo młodziutka, ale jak na tamten wiek doświadczyłam dzięki temu czegoś pięknego. To była przede wszystkim współpraca ze świetnymi ludźmi i wtedy też stwierdziłam, że chciałabym śpiewać, bo poczułam, że to już jest coś więcej, niż śpiewanie we własnym pokoju, albo na jakichś drobnych, przedszkolnych konkursach. Wydaje mi się, że miałam też styczność z dużą ilością dobrych ludzi z branży muzycznej, którzy też mnie w tym umotywowali.

Kontynuujesz te wszystkie działalności?

Faustyna Maciejczuk: Aktualnie głównie skupiam się na tworzeniu swoich rzeczy. Studiuję też muzykologię w Warszawie i pochylam się dość mocno nad tym naukowym aspektem, bo on też mnie bardzo interesuje. Cały czas grywam też na skrzypcach. Nie jest to już muzyka klasyczna, ale wykorzystuję to w swojej obecnej twórczości.

Faustyna Maciejczuk – eklektyzm, poszukiwania i aktorstwo wokalne

Słuchając Twoich wcześniejszych rzeczy, które można zaleźć w Internecie, doszłam do wniosku, że Twoje brzmienie jest bardzo zróżnicowane, bo zdarzało Ci się robić i eksperymentalną elektronikę i alternatywę, i bardziej subtelny pop. Masz właśnie taki pomysł na siebie, żeby to było takie eklektycznie, czy to były jeszcze jakieś próby poszukiwania własnego brzmienia?

Faustyna Maciejczuk: Myślę, że to były po prostu takie eksperymenty i próbowanie w czym tak naprawdę czuję się najlepiej. Finalnie pewnie chciałabym pójść w jakimś jednym, określonym kierunku, ale nie wykluczam też tego, że to może być parę projektów, jednych właśnie bardziej akustycznych i folkowych, a innych elektronicznych.

Zdaje się, że efekty jednego z takich Twoich elektronicznych projektów pojawiają się ostatnio regularnie na Twoim profilu na Spotify. Opowiedz o tym coś więcej.

Faustyna Maciejczuk: To jest projekt, który zapoczątkował się we wrześniu ubiegłego roku na takim białostockim wydarzeniu, jakim są Fundamenty. Tam poznałam kolegę, Jest M, który zajmuje się bardziej producencką stroną. Wydaje mi się, że ta współpraca jest czymś fajnym, bo daje mi też sporo satysfakcji. Dostajemy również bardzo pozytywny odbiór, więc chyba warto również w to wkładać trochę pracy. To się różni od mojej dotychczasowej twórczości, chociażby tym, że śpiewam w języku angielskim i muzycznie jest to trochę inny nurt, ale z pewnością nie gorszy!

Gdzieś wyczytałam takie określenie w kontekście Twojej muzyki, jak “aktorstwo wokalne”. Trochę taką formę w Twojej twórczości faktycznie słychać, pewną elastyczność w używaniu głosu, która sprawia, że wydaje mi się, że potrafiłabyś wpasować się w niemal każde realia brzmieniowe. Faktycznie korzystasz z takiej „techniki” świadomie czy zupełnie naturalnie Ci to wychodzi?

Faustyna Maciejczuk: Poniekąd naturalnie, ale mam też świadomość swojego głosu. Wiem, że potrafię zaśpiewać delikatnie i słodko, aczkolwiek umiem również bardzo mocno śpiewać i właśnie to tak naprawdę mnie wyróżniało na początku, a dopiero później znalazłam tę delikatną stronę swojego głosu. Z tym „aktorstwem wokalnym” to myślę, że chodzi też o przekazywane emocje, że zamiast skupiać się na profesjonalnym śpiewaniu, to staram się przekazać coś więcej ze swojej strony.

Faustyna Maciejczuk – współpraca z FONOBO Label

Dlaczego zdecydowałaś się dołączyć w szeregi FONOBO Label i jak wyglądała wasza współpraca w ramach projektu FONOBO Pitcher?

Faustyna Maciejczuk: Z FONOBO Label miałam już styczność po swoim koncercie w ramach Sofaru w Warszawie, we wrześniu ubiegłego roku. Tam zapoznałam się z ekipą z wytwórni, a później wydaliśmy razem album z piosenkami Kaliny Jędrusik, gdzie zaśpiewałam dwa utwory, więc ta współpraca już od wtedy w jakiś sposób istniała. Po pewnym czasie pojawił się właśnie nowy projekt FONOBO Pitcher i najwyraźniej ktoś zauważył potencjał w tym co robię. Zaczęło się od tego, że wrzuciłam na swój YouTube utwór, który właśnie teraz został wykorzystany w piosence W mojej głowie.

Pracowałaś nad utworem W mojej głowie w jakimś stopniu z wytwórnią, czy to jest rzecz, którą zrobiłaś od początku do końca samodzielnie?

Faustyna Maciejczuk: To był gotowy utwór, aczkolwiek został w nim zmieniony tekst, bo pierwotna wersja była w języku angielskim, a teraz jest po polsku. Dodatkowo całość dopieścił Jeremiasz Hendzel, który zajął się stroną producencką. Wspólnie wybieraliśmy lepsze brzmienia i kilka rzeczy pozmienialiśmy, żeby finalnie było jak najlepiej.

Nie wiem, czy taki był zamysł, ale mi się ten utwór kojarzy się z takim dziewczęcym urokiem i letnią beztroską. Opowiedz trochę więcej o kulisach jego powstawania i dlaczego w zasadzie zdecydowałaś, aby właśnie taki utwór wydać jako singiel w ramach FONOBO Pitcher.

Faustyna Maciejczuk: Te wszystkie przymiotniki, które wymieniłaś na początku określają w zasadzie moją osobę, więc można powiedzieć, że ten utwór w dużej części jest odzwierciedleniem mnie. Myślę, że jak ktoś go polubi to znaczy, że polubiłby też mnie. :) To, że W mojej głowie stało się singlem było wyborem wytwórni, ale mi ten utwór również się bardzo podoba, więc jestem z tego wyboru bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o kulisy jego powstawania – bardzo mi się spodobało brzmienie wielu głosów nałożonych na siebie w unisonie. Ten wokal brzmiał wtedy trochę w stylu lat 60./70. Dołożyłam potem do tego jakieś swoje synthy, bardzo mi się spodobał ten klimat i finalnie wyszło właśnie to, co można już usłyszeć.

Fasutyna Maciejczuk W mojej głowie

Faustyna Maciejczuk – co dalej i kiedy płyta?

Sama piszesz teksty i tworzysz też muzykę. W przyszłości chcesz działać właśnie samodzielnie, czy masz plan, żeby nawiązać jakieś muzyczne współprace z innymi?

Faustyna Maciejczuk: Moje pomysły czasem są dobre, ale oczywiście w muzyce najfajniejsze jest dzielenie się tym z kimś, otrzymywanie sugestii od kogoś, kto też w tym siedzi i to lubi. Takie współprace są bardzo wartościowe, więc byłoby super je kiedyś nawiązać!

Traktujesz udział w projekcie FONOBO Pitcher jako swój całkiem nowy początek, początek pewnego nowego rozdziału czy po prostu jako kontynuację swoich dotychczasowych działań, ale w trochę nowej, być może bardziej sformalizowanej formie?

Faustyna Maciejczuk: Na pewno jest to coś nowego, bo być może pójdzie to na jakąś większą skalę niż dotychczas, aczkolwiek to jest wciąż część całej tej mojej drogi muzycznej i nie uważam tego za jakiś początek, ale na pewno fajne, nowe doświadczenie.

Cały album jest w już w planach?

Faustyna Maciejczuk: Jest w planach. Mam bardzo dużo kawałków i chciałabym to zrobić jak najszybciej. Na pewno mogę zdradzić, że płyta byłaby w języku polskim. Szczerze mówiąc, największą przeszkodą jest to, że jako początkujący artysta, który chce wyjść do szerszej publiczności, ciężko mi jest po prostu znaleźć fundusze, żeby móc samodzielnie tę płytę wydać. Ale na pewno się nie poddam!

Fasutyna Maciejczuk W mojej głowie

Przeczytaj również wywiad z Magdą Kluz z FONOBO Pitcher

Do projektu FONOBO Pitcher dołącza kolejna artystka. Posłuchajcie singla Faustyny Maciejczuk i przeczytajcie o kulisach jego powstawania w naszej rozmowie! Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście Scyzoryka WROsound 2024. Zagrają m.in. Małpa, susk, Bisz i Kasia Lins Faustyna Maciejczuk – nowa […]

Obserwuj nas na instagramie:


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →