Pezet z serią akustycznych wykonań swoich utworów


26 kwietnia 2021

Obserwuj nas na instagramie:

Pezet udowodnił, że jego niedawna twórczość kryje w sobie potencjał, o którym wielu słuchaczy nie miało dotąd pojęcia. A to dopiero początek.

Wielki powrót do gry

Fani warszawskiego rapera musieli czekać długie lata na jego nowy krążek. Według wielu z nich było warto, co zresztą potwierdzają wyniki sprzedaży – do tej pory Muzyka Współczesna uzyskała status podwójnej platyny, a wszyscy ci, którzy byli na pierwszym koncercie na Torwarze, wiedzą zapewne, jaki szał wywoływała w 2019 roku twórczość Pawła z Ursynowa.

Pochodzący z tego krążka utwór Dom ma już za to na liczniku ponad pięć milionów wyświetleń w serwisie YouTube, co jest okazałym wynikiem. Mimo tego, akustyczna przeróbka tego numeru przeszła nieco bokiem, ale wygląda na to, że zaraz i ona rozkręci się pod względem liczb. I słusznie, bo to naprawdę fajna rzecz.

Pezet – Dom

Drugie życie hitu

Nie ma co do tego wątpliwości: lwią część klimatu wspomnianego kawałka tworzy gitara Łysego. Nic więc dziwnego, że to właśnie na jego kanale ukazała się nówka spod szyldu Pezet Akustycznie. Już teraz wiemy, że niebawem zarówno ten numer, jak i kolejne, pojawią się również w serwisach streamingowych.

O takich nagraniach zwykło się mówić (może nieco górnolotnie), że są intymne. Spokojny, utrzymany w ciemnych barwach pokój stał się scenerią, w której członek duetu Płomień 81 mógł nieco inaczej, jeszcze spokojniej zinterpretować własny tekst, nigdzie się nie spiesząc i nie szukając siłowych udziwnień. Już na pierwszy rzut ucha słychać, że poprowadzenie kompozycji na żywca na dwie gitary dodaje całości ciekawego sznytu. Nie zdziwimy się, jeśli wielu z was będzie miało ciarki podczas odsłuchu.

Pezet – Dom (Łysy Live Session)

Zamiast luzaka – tryptyk

Z opisu wrzuty na YT wynika, że przed nami dwa tygodnie z nowościami. Chwilę przed majówką, dowiedzieliśmy się również jak w takiej stylistyce zabrzmiał Ukryty w mieście krzyk, utwór-pomnik z lat 00., który inspiruje również młodsze pokolenia (że wystarczy wspomnieć o wersji Żabsona). Szóstego maja usłyszymy za to Nisko jest niebo, w którym featuringowo udzieliła się Kayah. Ci chłopcy z gitarą będą dla was parą przez dłuższy czas, bez dwóch zdań.

Warto pamiętać również, że dosłownie parę dni temu w streamingach pojawił się inny klasyk warszawiaka, czyli Nie muszę wracać z JIMKIEM. Silą rzeczy powraca pytanie – kiedy jakiś nowy album? Sporo dyskusji wzbudziła też rozszerzona edycja wspomnianego krążka. No i Hot16Challenge bohatera tego tekstu, bo znaczącą rolę odgrywa w nim Sokół. Stąd już tylko krok do pomyślenia, że panowie coś razem knują. Czy tak jest w istocie, dowiemy się pewnie za jakiś czas.

Pezet Muzyka Współczesna okładka
Okładka albumu Muzyka Współczesna Pezeta

Pezet udowodnił, że jego niedawna twórczość kryje w sobie potencjał, o którym wielu słuchaczy nie miało dotąd pojęcia. A to dopiero początek. Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście Scyzoryka WROsound 2024. Zagrają m.in. Małpa, susk, Bisz i Kasia Lins Wielki powrót […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →