fot. Fenty / kadr z serialu „The Last of Us”

Pedro Pascal ma wielu miłośników, a sam jest fanem… Rihanny


14 marca 2023

Obserwuj nas na instagramie:

Internet zachwyca się Pedro „daddy” Pascalem, który podczas Oscarów mógł przekonać się, jak to jest być fanem z obsesją na punkcie ukochanego artysty. Jego obiektem westchnień jest Rihanna, co podkreślił w kilku rozmowach na gali.

Internetowy „daddy”

Ostatnio opisywaliśmy fenomen nowego króla seriali, Pedro Pascala, który podbił serca swoimi występami w hitach streamingu Gra o Tron, Narcos, The Mandalorian i oczywiście The Last of Us. Nasze wnioski są jednak takie, że internauci (a głównie internautki) uwielbiają go za wizerunek „daddy” To atrakcyjny mężczyzna w średnim wieku, który czaruje nie tylko swoim wyglądem, ale również charyzmą i przyjaznym usposobieniem.

fot. HBO

Dlatego też niemal każda jego wypowiedź jest kolejnym powodem do westchnień dla fanek i elementem budowania tego nieuchwytnego pierwiastka, który czyni go tak lubianym. Było tak nawet z wiralowym zamówieniem Pascala w Starbucksie – sześciu szotach espresso na lodzie – którym widzowie ekscytowali się na tyle, że sami zaczęli próbować wysoko kofeinowego, szalonego napoju, nawet jeśli w codziennym życiu pili słabą, mleczną, rozwodnioną kawę. Czego fani nie zrobią w celu zbliżenia się do idola!

Pedro nie marudzi z powodu szumu wokół swojej osoby, a dziś okazuje się, że wie, jak to jest być po drugiej stronie barykady. Podczas Oscarów wyraził duże uznanie wobec Rihanny, która pojawiła się na gali.

Pedro Pascal kocha Rihannę

Podczas rozmowy z reporterką „Vanity Fair”, Amelią Dimoldenberg, która w swoim programie Chicken Soup Date przeprowadza niezręczne randki ze słynnymi gwiazdami i znana jest z ciętego języka, Pascal nie mógł się skupić. Myślał, że zobaczył słynną gwiazdę. Przerwał wywiad, wpatrując się w kobietę na czerwonym dywanie i zapytał: „Czy to Rihanna?”. Niestety nie była to popowa artystka, ale Amelia powiedziała, że „jeśli jest, to naprawdę powinien ją teraz zostawić i się przywitać”. „Dosłownie zepchnąłbym cię z drogi” – odpowiedział aktor.

Gdy tego samego wieczora rozmawiał z modelką Ashley Graham, zapytał ją, czy podczas oscarowej nocy wystąpi Rihanna. Widocznie nie mógł przestać myśleć o tym, jak podekscytowany jest jej obecnością. Choć Graham odpowiedziała mu, że nie, RiRi pojawiła się na scenie podczas ceremonii i wykonała Lift Me Up, nominowaną do Oscara piosenkę z filmu Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu. Jesteśmy przekonani, że Pascal był wniebowzięty i mógł się przekonać, jak to jest mieć fioła na punkcie artysty. Ciekawe, czy nazywa Rihannę „mommy”…

Internet zachwyca się Pedro „daddy” Pascalem, który podczas Oscarów mógł przekonać się, jak to jest być fanem z obsesją na punkcie ukochanego artysty. Jego obiektem westchnień jest Rihanna, co podkreślił w kilku rozmowach na gali. Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →