Krótka Piłka: Linia Nocna [WYWIAD]


21 maja 2019

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Linia Nocna to duet, który tworzą Monika „Mimi” Wydrzyńska i Mikołaj Trybulec. Ich debiutancki album i przebojowe single: Znikam na chwilę, Nad Wisłą czy Hulajnogi zdobywają coraz większą popularność i usłyszycie je w wielu stacjach radiowych. Poznajcie bliżej Linię Nocną!

Poprzednie z serii Krótka piłka:

Sokół
 PRO8L3M
Krzysztof Zalewski
Spinache

Gdzie się poznaliście? Czy od razu poczuliście, że warto razem tworzyć?

Monika: Poznaliśmy się dobrych kilka lat temu, na wspólnym koncercie. Tworzyć razem piosenki zaczęliśmy jakieś 3 lata temu i wtedy już, faktycznie od pierwszego spotkania poczuliśmy, że idzie nam to razem dobrze. Już na tym pierwszym spotkaniu powstał utwór To błąd, który znalazł się potem na naszej debiutanckiej płycie. 
Mikołaj:  Poznaliśmy się na scenie. Kiedy zacząłem produkować, szukałem wokalistów/wokalistek do współpracy. Tak poznałem Monikę.

Która z piosenek na debiutancki album powstała jako pierwsza?

Monika: Odpowiedziałam na to pytanie niechcący wcześniej (śmiech). To może przewrotnie powiem, która powstała jako ostatnia! Piosenkę Plan napisaliśmy tydzień przed oddaniem płyty do tłoczni, tzw. ostatnim rzutem na taśmę.

Wolicie tańczyć czy odpoczywać w pełnym spokoju?

Monika: To zależy! Kiedy jestem sama w domu, po całym dniu pracy nad czymś w skupieniu, czy kiedy skończę lekcje (jestem też trenerem wokalnym), zdecydowanie tańczyć i śpiewać przy ulubionych piosenkach. Jeśli wracamy z weekendu koncertowego, to zdecydowanie wolę ciszę i książki. 
Mikołaj: Jestem introwertykiem, dlatego wolę odpoczywać w ciszy i spokoju.

Wasz ulubiony polski singiel / piosenka ostatnich miesięcy to…

Monika: Co prawda to nie piosenka, a utwór instrumentalny, ale zdecydowanie Hania Rani – Eden. Słucham Hani niemal nieustannie od premiery jej albumu. Jestem fanką! 
Mikołaj: Bardzo mało słucham polskiej muzyki ostatnio i ciężko mi coś wytypować.

Książka, która wpłynęła pozytywnie na Wasze życie lub must-read dla Waszych fanów to…

Monika: Ja czytam dużo i moja lista ukochanych lektur jest bardzo długa, chociaż zdecydowanie częściej sięgam po poezję. Książki, do których wracam i czytałam więcej, niż jeden raz, to np. Mistrz i Małgorzata Bułhakowa, Nieznośna lekkość bytu Kundery, Wyznaję Cabrè, The philosophy of Andy Warhol. Jako ciekawostkę dodam, że ostatnio na tapecie mam Dzienniki Gombrowicza i to moja pierwsza lektura w formie audiobooka w życiu, taki eksperyment. Sama jestem ciekawa czy się przekonam do tej formy. 
Mikołaj: Książką, która najbardziej zmieniła moje życie był bestseller Dale’a Carnegie pt. Jak zdobyć przyjaciół i zjednać w sobie ludzi. Mimo, co najmniej, dziwnego tytułu, nosi w sobie naprawdę wiele prawd o funkcjonowaniu ludzkiego umysłu. O rzeczach, o których warto pamiętać podczas poznawania ludzi (śmiech).

„Zielony Żoliborz” czy Kabaty?

Monika: Zielony Żoliborz! A w tym roku, w maju faktycznie często pachnie ulewą. 
Mikołaj: WMK, czyli Wolne Miasto Kabaty (oczywiście żart).

„Hulajnogi” czy powroty autobusową linią nocną?

Monika: W dzień hulajnogi, wieczorem linia nocna. 
Mikołaj: Chyba nic nie przebije klimatu Linii Nocnej, który dla mnie osobiście jest nieodłączną częścią Warszawy.

Wymarzony koncert, gdzie chcielibyście zagrać, to…

Monika: To pytanie, które pojawia się dość często, ja nie mam chyba takiego miejsca, jeśli mówimy o konkretnej przestrzeni czy konkretnym festiwalu. Koncert tworzą przede wszystkim ludzie i mój wymarzony to, od zawsze taki, na którym słuchacze znają piosenki i śpiewają razem z wokalistą. Nam się takie grania coraz częściej przytrafiają i to jest niesamowite uczucie. Niby widzimy, że ludzie słuchają w sieci naszych piosenek, kupują płyty, ale zawsze mam wtedy ochotę krzyknąć ze sceny „Skąd znacie ten utwór?? Przecież dopiero, co napisaliśmy go w naszym studio na poddaszu, jesteśmy 500 km od Warszawy, jak to możliwe!” (śmiech). Być może, kiedy jest się bardzo znanym i wiele lat na scenie, to już nie robi takiego wrażenia, ale mnie to za każdym razem dziwi, niesamowicie cieszy i wzrusza. Takich koncertów chciałabym grać jak najwięcej. 
Mikołaj: Open’er Festival.

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także