Jak fejsowy konkurs zamienił się w prawdziwą gównoburzę


14 listopada 2016

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Internet rządzi się swoimi prawami i hasło "Some people are gay - get over it" jeszcze długo będzie docierać do świadomości wielu naszych rodaków.

Media społecznościowe mają swoje prywatne większe lub mniejsze mody. „Konkursów Fotograficznych: Ja i moja…” na fejsie jest niemal tyle, co pieniędzy, które zarobił Mark Zuckerberg dzięki założeniu tego portalu. Najpopularniejsze konkursy to m.in. „Ja i moja Loszka” (4,6 tys. osób zadeklarowało udział), „Ja i moja wódka” (7,4 tys.), „Ja i mój kebab” (10 tys.), zaś złymi ocenami z przedmiotów ścisłych pragnie się pochwalić aż 15 tys. osób w konkursie „Ja i moja Pała z matmy”.

W ten weekend internauci upodobali sobie konkurs fotograficzny „Ja i moja druga połówka” i jak można wywnioskować po dacie zakończenia konkursu (14 luty), organizatorom chodziło o zdjęcia ze swoją ukochaną lub ukochanym. Nie zabrakło oczywiście memów z Aleksandrem Kwaśniewskim. Największą sensację wzbudził jednak nie cierpiący na chorobę filipińską były prezydent, ale opublikowane w piątkowy poranek zdjęcie dwóch całujących się chłopaków.

15056381_1175112899247910_4781783325384858491_n

Przeanalizowanie wszystkich komentarzy pod tą fotografią graniczy teraz z cudem. W czasie weekendu 23. tys. osób kliknęło przycisk reakcji, 12 tys. napisało komentarz, a 164 osoby udostępniły post ze zdjęciem, który zainicjował całą falę podobnych postów. Jak i okołohomoseksualnych memów – część internetowych trolli urwała się z „Mistrzostw Polski w szkalowaniu papieża”, a w konkursie pojawiły się homoseksualne grafiki przedstawiające postać Jana Pawła II. Dalej ludzka wyobraźnia poszybowała w odmęty najciemniejszej strony internetu.

Odpowiedzią środowiska LGBTQIA na treści homofobiczne było założenie strony „Seby tolerancji”, gdzie komentarze homofobów dopasowano do fotek tych miłych mordeczek.

Swoją drogą wizerunek papieża oraz obraz dwójki całujących się mężczyzn to sprawdzony chwyt reklamowy, o czym świadczy między innymi fotomontaż przedstawiający namiętny homoseksualny pocałunek Benedykta XVI i Ahmeda al-Tajeba, którym reklamował się 2011 roku włoski dom odzieżowy Benetton. Organizatorzy konkursu, który przez weekend w Polakach budził tyle emocji, też postanowili spieniężyć swoją popularność i w przypiętym w dyskusji poście oferują… bilety do kina na nowego Pitbulla.

slide_197254_477717_free

Sprawdź także:
Emigrujący celebryci i #Kanye2020. Co Trump oznacza dla popkultury?

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: