Czy Quebonafide przesadza z akcją promocyjną „Romantic Psycho”?


18 lutego 2020

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Ostatnio w polskim Internecie wszyscy mówią o powrocie Quebonafide, a w zasadzie o jego wyglądzie i zachowaniu. Ale o co w tym wszystkim chodzi? Postanowiliśmy to przeanalizować na chłodno.

Zaskakujący powrót

Nieco ponad tydzień temu polski Internet na chwilę się zatrzymał. Wszystko to z powodu niespodziewanego powrotu Quebonafide, który opublikował bardzo depresyjny i szczery numer, zatytułowany ROMANTICPSYCHO. Utwór bardzo szybko podbił wszelkie możliwe listy przebojów, a także w swoim peaku piastował trzecią pozycję na liście najczęściej wyszukiwanych kawałków na Rap Genius.

Jednak prawdziwa bomba miała dopiero nadejść. 10 lutego na YouTube wylądował klip do nowego utworu JESIEŃ, w którym wygląd i zachowanie Quebo całkowicie odstają od tego, do czego raper przyzwyczaił swoich fanów. Zamiast kolorowych włosów i drogich ciuchów, wyciągnięta, kilka rozmiarów za duża koszulka polo, grube okulary, ale najważniejsze – brak tatuaży.

Quebonafide – JESIEŃ

Właśnie w taki sposób Que zaprezentował się w nowym klipie. Do tego należy dodać bierną postawę rapera, który wręcz snuje się po ekranie. W momencie gdy zobaczyłem ten teledysk, pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy, to kreacja stworzona na potrzebę teledysku, związana z nową płytą. Szczególnie, że w momencie publikacji klipu, wystartował preorder albumu Romantic Psycho.

quebonafide
Quebonafide – Romantic Psycho – okładka albumu

Jednak, jak wszyscy zapewne wiecie, na teledysku i okładce się nie skończyło. Mijały kolejne godziny, a następnie dni, podczas których Quebo wszędzie pojawiał się w tych samych ciuchach, wiecznie przygarbiony, sprawiając wrażenie osoby bardzo skromnej, wystraszonej i wycofanej. I to wtedy właśnie pojawiły się głosy w stylu: To nie jest Quebonafide, o co w tym wszystkim chodzi? Utworzono nawet grupę na Facebooku, gdzie słuchacze rapera snują najróżniejsze teorie, dotyczące tej transformacji.

Czy manifest rapera jest już lekką przesadą?

W minioną sobotę, Quebonafide niespodziewanie pojawił się jako gość w śniadaniowym programie Dzień Dobry TVN. Podczas swojego występu Quebo sprawiał wrażenie wystraszonego całą sytuacją, jakby nie chciał w ogóle tam być. Wiele osób zarzuciło mu, jakoby swoją postawą naśmiewał się z osób, które cierpią na depresję czy agorafobię. Porównywano go nawet do skandalicznego zachowania Filipa Chajzera, który przekroczył wszelkie granice, gdy w groteskowy wręcz sposób udawał atak paniki.

Weźmy więc głęboki oddech i podejdźmy do tego z chłodną głową. Jak zachowanie Chajzera było naganne i obrzydliwe, tak sytuacja z Quebo jest moim zdaniem nieszkodliwa. Występ Kuby w DDTVN nie był w żaden sposób prześmiewczy, szczególnie, że sam raper praktycznie nie zrobił podczas tej rozmowy nic złego, po prostu siedział i grzecznie odpowiadał na pytania. W żadnym momencie nie użył on słów takich jak depresja, smutek, czy przygnębienie. W takim razie o co w tym wszystkim chodzi?

Smutny Quebo = Prawdziwy Quebo?

Cała ta sytuacja, to oczywiście akcja promocyjna nadchodzącego albumu, na którym raper będzie chciał odkryć wszystkie karty przed swoimi słuchaczami. Obecny wygląd Quebonafide, w klipie, jak i na okładce krążka, odzwierciedla ten sprzed kilku lat, kiedy raper jeszcze studiował socjologię, zanim to wszystko tak urosło. Sama akcja okazała się wielkim sukcesem, a o Quebonafide mówią dosłownie wszyscy. Dzięki ogromnym zasięgom, Kuba nie tylko promuje swój krążek. W tym wszystkim jest także ukryta wiadomość.

quebonafide

W połączeniu z tekstami i ciężkim, depresyjnym klimatem obu utworów, nasuwała się jedna myśl. Quebo w taki sposób, wręcz krzyczy do swoich słuchaczy: Patrzcie, to wciąż ja, ten sam Kuba, czy w takiej formie też mnie pokochacie? Raper przez swój nowy/stary wygląd chce także pokazać, że przede wszystkim liczy się to jakimi jesteśmy ludźmi, a nie jak wyglądamy.

Niestety, coś w tym jest. W momencie startu preorderu, na kilku grupach facebookowych pojawiły się głosy w stylu Ej, to serio jest okładka tej płyty, bo nie wiem czy zamawiać?, Single są spoko, ale ta okładka… okropna, czy Ten wygląd to chyba nie na zawsze?. Ponadto, na muralu, który pojawił się w Warszawie, widnieją nieprzychylne komentarze w jego kierunku dotyczące wyglądu

Przez swoje zachowanie i całą akcje, raper chce także pokazać jak bardzo zmieniło go środowisko hip-hopowe i sława, która przyszła bardzo szybko. W swoich tekstach przecież wielokrotnie przemycał treści, że zamieszanie wokół jego osoby, powoli zaczyna go przygniatać. Co prawda, takie zachowanie prędzej czy później się przeje i stanie się męczące. Jednak wydaje mi się, że Kuba wszystko dobrze zaplanował i jeszcze nas zaskoczy.

Czy stary Quebo wróci? Wydaje mi się, że właśnie to zrobił, a my musimy po prostu to zaakceptować.

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: