Bart Sucharski: Dziś najchętniej wybieram street-art – wywiad


26 czerwca 2019

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

W naszym nowym cyklu Rytmy Ulicy chcemy przybliżyć Wam sylwetki artystów, którzy upiększają naszą przestrzeń niekonwencjonalną sztuką. Pierwszym, którego zaprosiliśmy do rozmowy, jest Bart Sucharski, obieżyświat, muzyczny pasjonat i interdyscyplinarny twórca. Zapraszamy na wywiad i do obejrzenia galerii jego prac.

Bart Sucharski, rocznik 1977 – DJ, grafik, designer, rzeźbiarz – można by wymieniać bez końca, gdyż jest on prawdziwym człowiekiem renesansu. Jego prace można zobaczyć na całym świecie, a jednym z obdarowanych jego sztuką jest sam… papież Franciszek.

Bart Sucharski - sygnet

Wrażliwość estetyczna objawia się na wielu polach – jako DJ Discobart, grywa w klubach całego kraju, prezentując wysmakowaną selekcję disco i house. Jeśli bliska jest Ci kultura klubowa i festiwalowa, na pewno spotkałeś się z jego pracami, gdyż od lat projektuje plakaty dla najważniejszych miejsc koncertowych i imprezowych w kraju.

To on jest odpowiedzialny za projekt  nowej statuetki Munoludy dla portalu Muno.pl. Zapraszamy do obejrzenia prac i lektury wywiadu z Bartem Sucharskim.

RYTMY ULICY: BART SUCHARSKI WYWIAD

Artur Wojtczak: Jesteś artystą interdyscyplinarnym, co jest ci najbliższe: plakat, malarstwo czy street-art?

Bart Sucharski: Każda z tych form jest mi bliska, jednak dziś najchętniej wybieram street-art. W tej formule coraz bardziej się realizuję, ona sprawia mi najwięcej satysfakcji. Nie porzucam jednak bardziej „klasycznego” malarstwa – nadal tworzenie obrazów na płótnie jest tym, w jaki sposób chcę dzielić się moją pasją z innymi.

OBSERWUJ: INSTAGRAM BART SUCHARSKI

Artur Wojtczak: Kiedy zaczęła się twoja przygoda ze sztuką uliczną?

Bart Sucharski: Kilka dobrych lat temu. Jednak już od bardzo dawna obserwowałem innych street-artowców. Ale prawdziwych początków szukałbym jeszcze w szkole średniej, kiedy to z bratem wycinaliśmy pierwsze punkowe szablony, odbijając je na murach miejskich w Pile. Pewnie z naruszeniem prawa ;)

Bart Sucharski

Artur Wojtczak: Jacy są twoi ulubieni artyści tego nurtu z Polski i zagranicy? 

Bart Sucharski: Wśród artystów polskich wymieniłbym mojego przyjaciela Noriakiego, którego prace można zauważyć na ulicach całej Europy oraz artysty o pseudonimie Niebieski robi kreski, który wyróżnia się poprzez oryginalne – wręcz szalone niekiedy łączenie postaci, które przedstawia. Na świecie inspirację stanowią dla mnie prace takich artystów jak Blu czy Blek le Rat (Xavier Prou), czyli jeden z pierwszych artystów, który przeniósł się ze swoją sztuką na ulice. Jest też wielu innych: Philippe Baudelocque, Alexandre Farto, którego prace imponują i powstają przy użyciu mieszanych technik, zazwyczaj w dużej skali czy wreszcie Chrisian Guemy alias C215, nazywany francuskim Banksym.

Bart Sucharski

Artur Wojtczak: Jaka jest twoim zdaniem największa różnica pomiędzy sztuką galeryjną, a pracami ulicznymi?

Bart Sucharski: Sztuka prezentowana w galerii jest przede wszystkim dostępna dla określonego, ograniczonego grona odbiorców, poprzez co niejako automatycznie nabywa cech ekskluzywności. Zatem street-art jest w tym znaczeniu bardziej równościowy, egalitarny. Poza tym formuła galerii wymusza pewną określoną formę i kompozycję, podczas gdy street-art pozbawiony jest tych ograniczeń.

Artur Wojtczak: W jakich miastach możemy zobaczyć Twoje prace?

Bart Sucharski: Muszę przyznać, że fakt, że jest ich już całkiem sporo, stanowi dla mnie dużą satysfakcję. To m.in. Warszawa, Boston, Chicago, Poznań, Szamotuły, Barcelona, Ateny, Tel Aviv, Lizbona, Jerozolima, Paryż, Madera, Rzym.

Bart Sucharski

Artur Wojtczak: Zajmowałeś się też wzornictwem przemysłowym: co projektowałeś? Kto jest twoim ulubionym designerem?

Bart Sucharski: W moim portfolio mam projekty m.in. wyposażenia łazienek, biżuterię marki BNasty, opakowania dla marek browarniczych, ale też lampki i meble dla dzieci. Brałem udział przy „designerskim wskrzeszeniu” marki Junak produkującej motory. Jako design traktuję również rzeźby, które projektuję. Ale obecnie najważniejszym designerskim wyzwaniem są projekty desek wakeskatowych dla współtworzonej przeze mnie marki HECA, która osiąga coraz większe sukcesy na rynku. Natomiast ulubieni designerzy to raczej nazwiska nieznane szerszej publiczności: duński architekt Peder Vilhelm Jensen Klint, który zaprojektował charakterystycznie pofałdowaną osłonę do lampy naftowej, India Mahdavi, francuska projektantka i architektka o irańsko-egipskich korzeniach czy Karim Rashid, który w swoich projektach inspiruje się opływowymi, abstrakcyjnymi formami, często zresztą wywołującymi erotyczne skojarzenia.

Bart Sucharski

Artur Wojtczak: Projektujesz też plakaty klubowe – czy tęsknisz za czasami, gdy scena taneczna była napędzana flyersami i posterami jak w latach 90., a nie, jak to się odbywa dziś, poprzez social media?

Bart Sucharski: Powiedziałbym: nigdy nie dość dobrych projektów, dobrych plakatów. To na pewno ma swój urok i wartość artystyczną. Jednak i te elementy można odnaleźć w social mediach, w internetowej przestrzeni. Tak funkcjonuje dziś świat. Moim zadaniem jako artysty jest jednak sprawić, aby był on estetyczny, inspirujący i artystyczny właśnie.

Bart Sucharski

Prace Barta znajdziecie na jego stronie internetowej oraz na Instagramie.


ZOBACZ: Bart Sucharski

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także