fot. Jonathan Kise

Śpiewa głośno i bez strachu o LGBTQ+ – wywiad z girl in red

Podziel się newsem:

Na chwilę przed premierą jej debiutanckiego albumu if i could make it go quiet, rozmawiamy z girl in red nie tylko o jej piosenkach i ogromnym sukcesie, ale również o zdrowiu psychicznym, czy sytuacji osób LGBTQ+ w Polsce.

girl in red – z zacisza własnej sypialni do miana muzycznego fenomenu

Zaczynała podobnie jak Billie Eilish – tworząc pierwsze piosenki we własnej sypialni na gitarze, którą dostała pod choinkę od dziadka. W zaciszu tych czterech ścian powstał jej pierwszy i zarazem jeden z największych przebojów – i wanna be your girlfriend, dzięki któremu, poza fenomenem muzycznym, artystka została również okrzyknięta symbolem społeczności queer.

Norweska wokalistka, choć na dobrą sprawę jeszcze porządnie nie zadebiutowała, bo na swoim koncie ma zaledwie kilkanaście singli, zdążyła już odnieść ogromny sukces na skalę globalną, bo raczej nie ma już na świecie miejsca, w którym nie kojarzy się pseudonimu girl in red.

girl in red – i wanna be your girlfriend

Globalny sukces debiutującej girl in red

Kolejne single wokalistki, takie jak we fell in love in october, bad idea!, czy girls wykręcają ogromne liczby odsłuchań (po kilkadziesiąt milionów na YouTube i nawet kilkaset milionów w serwisach streamingowych). Co stoi za tak ogromnym sukcesem Marie Ulven, kryjącej się za pseudonimem girl in red? Prostota, bezpretensjonalność i szczerość tekstów, z którymi utożsamiają się miliony młodych, i niestety – często wykluczonych – ludzi na całym świecie.

Artystka przygotowuje się do wydania swojego pierwszego długogrającego albumu. Wydawnictwo zatytułowane if i could make it go quiet ukaże się już 30 kwietnia, a zapowiada je singiel serotonin, nad którym wokalistka pracowała z producentem FINNEASem.

girl in red – serotonin


girl in red – wywiad

Z okazji zbliżającej się premiery debiutu girl in red oraz ogłoszenia jej pierwszego koncertu w Polsce, który artystka zagra w przyszłym roku, udało mi się połączyć z Marie i porozmawiać chwilę o jej nadchodzącym albumie, ale również kwestiach, które są nieodłączną częścią twórczości artystki – zdrowiu psychicznym, czy sytuacji osób LGBTQ+ w Polsce i na świecie. Podczas rozmowy nie zabrakło charakterystycznego dla artystki poczucia humoru, które – mam nadzieję – udało się choć trochę uchwycić.

Weronika Szymańska: Cześć Marie! Cieszę się, że możemy porozmawiać i poznać się, mimo tych dziwnych, wirtualnych okolicznościach. Jak się masz?

girl in red: Hej, w porządku! Właśnie zjadłam śniadanie i odpoczywam. Co prawda jest już trochę późno, ale mam naprawdę pracowity dzień. W ogóle jestem podekscytowana, bo mam nowy stół i krzesła, z których aktualnie nie mogę korzystać, bo moja siostra ma właśnie egzaminy, ale nieważne! A Ty jak się masz?

W porządku i przede wszystkim zdrowo.

girl in red: No tak… Już nigdy nie będę traktowała swojego zdrowia jako czegoś oczywistego.

Absolutnie… Ale zanim zaczniemy rozmawiać o problemach skali globalnej, powiedz mi, dlaczego Twój świat jest tak czerwony? Nie czarny, nie biały, nie żółty, ani żaden inny, tylko akurat czerwony?

Girl in red: World in red jest swego rodzaju przedłużeniem mnie, jako artystki. To taki wszechświat girl in red, wszystko co jest wokół niej. To miejsce, w którym mogę tworzyć muzykę i teledyski oraz wszelkiego rodzaju sztukę, a ludzie mogą być tego częścią. No i czerwony to jeden z moich ulubionych kolorów. Uwielbiam wszystkie, ale czerwony szczególnie.

Czerwony to też mój ulubiony kolor. Myślę, że jest w nim coś charakterystycznego. Rzuca się w oczy.

girl in red: To też dość niepokojący kolor, kolor złości, ale również namiętności.

I miłości!

girl in red: Tak, dokładnie!

girl in red wywiad
fot. Jonathan Kise

Pandemia i naturalny rozwój, czyli kulisy powstawania albumu if i could make it go quiet

Wróćmy do Twojej twórczości. Moim zdaniem zacząłeś od bardziej balladowych piosenek, ale Twój nadchodzący, debiutancki album nie jest już tak akustyczny. Te piosenki są o wiele bardziej żywe i pełne energii. Skąd ta zmiana brzmienia?

girl in red: Jeśli chodzi o moje starsze piosenki, to stworzyłam je, kiedy nie angażowałam się jeszcze w produkcję muzyczną, więc może stąd ten bardziej akustyczny wydźwięk. Zaczęłam się zajmować produkcją mniej więcej trzy lata temu i myślę, że w tych nowszych piosenkach można już usłyszeć mój rozwój. Właściwie to nie czuję, żeby moje brzmienie się zmieniło. Nazwałabym to raczej progresem. Czuję, że moja muzyka rozwija się w bardzo naturalny sposób, więc wydaje mi się, że nie ma w tym jakiejś diametralnej zmiany, ale też sama te piosenki tworzę, więc pewnie nie jestem obiektywna.

A okres lockdownu wpłynął jakoś na Twój proces tworzenia? Myślisz, że ten album mógłby wyglądać inaczej, gdyby nie pandemia i związane z nią okoliczności?

girl in red: Zdecydowanie. Uważam, że mój album byłby zupełnie inny, gdyby nie pandemia, bo podczas tego okresu miałam po prostu dużo więcej czasu na tworzenie muzyki. W 2020 roku miałam zagrać na Coachelli, miałam również zagrać w Polsce i w wielu różnych miejscach. Ponieważ nie mogliśmy tego zrobić z powodu pandemii, dużo więcej czasu spędziłam na przygotowanie materiału. Myślę, że ostatecznie ten album brzmi tak, jak brzmi, w dużym stopniu właśnie w wyniku pandemii, co jest dość szalone.

girl in red album if i could make it go quiet
girl in red – if i could make it go quiet, okładka albumu

girl in red: „Nie potrafię sobie wyobrazić, jak to jest żyć w jakimkolwiek strachu związanym z moją własną seksualnością”

Twoi polscy fani, których masz naprawdę wielu, postrzegają cię jako symbol lesbijek i społeczności queer w ogóle. Sytuacja osób nieheteronormatywnych w Polsce jest naprawdę okropna, ale wiem, że Twoja muzyka ma ogromny wpływ na młodą, polską społeczność LGBTQ+. Jak to jest, być wzorem do naśladowania dla tak wielu młodych ludzi? Czujesz związaną z tym odpowiedzialność?

girl in red: Nie wydaje mi się, żeby odpowiedzialność była właściwym słowem, ponieważ na koniec dnia jestem tylko muzykiem, który śpiewa z własnej perspektywy, a trzeba pamiętać, że pochodzę z Norwegii, która jest jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie dla osób queer. W związku z tym wydaje mi się, że naprawdę trudno jest tu mówić o odpowiedzialności, ale zdecydowanie czuję, że mam możliwość mówienia o tym dużo głośniej i bez strachu, i że powinnam tę możliwość wykorzystać.

To naprawdę smutne, że w Waszym kraju to wszystko poszło w tak złym kierunku. Oczywiście nie wiem wszystkiego o tym, co dzieje się w Polsce, ale od czasu do czasu widzę artykuły w mediach i… Jasna cholera, co to w ogóle jest, „strefy wolne od LGBTi wszystkie te inne gówna o których czytam… Po czymś takim myślę sobie, że mam naprawdę ogromne szczęście i nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak to jest żyć w jakimkolwiek strachu związanym z moją własną seksualnością. Chciałbym tylko, żeby każdy mógł być w takim miejscu jak ja, więc cieszę się, że moja muzyka może być pewnego rodzaju wsparciem dla tych, którzy nie mają tak łatwej sytuacji. Eh, to naprawdę bardzo trudny temat, ale mam nadzieję, że świadomość, że są na świecie miejsca, w których możesz być sobą i możesz być szczęśliwy coś komuś daje.

girl in red wywiad
girl in red

girl in red o terapeutycznej roli muzyki

Duża część twoich piosenek dotyczy również zdrowia psychicznego. Pisanie jest dla Ciebie pewnym rodzajem terapii?

girl in red: Tworzenie muzyki jest trochę terapeutyczne, ale często nie chodzi o samo pisanie, tylko o to, żeby po prostu czymś się zająć. Gdy nic nie robię, moje myśli zaczynają odpływać i mogą zawędrować do naprawdę mrocznych miejsc. To zawsze kończy się tym, że zaczynam myśleć o jakichś strasznych gównach, boję się, a potem już sama nie wiem, co się dzieje w mojej głowie i nie potrafię nad tym zapanować. Dlatego świetnie jest móc tworzyć muzykę, ponieważ dzięki temu mogę się po prostu czymś zająć, dobrze się bawić i daje mi to ogromny zastrzyk dopaminy. Tworzenie muzyki pozwala mi zachować zdrowie psychiczne.

Myślę, że Twoja muzyka jest też pewnego rodzaju terapią dla twoich fanów.

girl in red: Najważniejsze, że na koniec dnia okazuje się, że dla kogoś jest to faktycznie terapeutyczne!

girl in red – summer depression

girl in red – symbioza tworzenia i grania na żywo

Co przynosi Ci zatem najwięcej ekscytacji – moment, kiedy tworzysz piosenki w swojej sypialni, czy granie ich na żywo i obserwowanie reakcji Twoich fanów?

girl in red: Myślę, że jest to mieszanka obu stanów. Podczas pandemii nauczyłam się tego, że potrzebuję ich obu. Muszę tworzyć muzykę, żeby czuć się dobrze i muszę grać ją na żywo, żeby poczuć coś prawdziwego i zrozumieć, że to wszystko naprawdę się dzieje. Kocham zarówno proces tworzenia, jak i granie na żywo, ale na różne sposoby. No i bardzo tęsknię za moimi fanami…

girl in red wywiad
fot. Jonathan Kise

Gigantyczny mosh pit na koncercie girl in red w Polsce

W przyszłym roku planujesz wyruszyć w trasę i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zagrasz swój pierwszy koncert w Polsce. Czego Twoi fani mogą się spodziewać po tym show? Przygotowujesz coś specjalnego?

girl in red: Właściwie to jesteśmy teraz w trakcie zastanawiania się nad tym, co chcemy przygotować na te koncerty. Na ten moment ludzie mogą oczekiwać gigantycznego mosh pitu.

Okej, masz mnie. Będę tam!

girl in red: Ekstra!

make it go quiet tour Warszawa Palladium
girl in red – koncert w Polsce

girl in red i pięć statuetek Grammy

Na koniec chciałam ci tylko powiedzieć, że przyglądając się Twojej karierze, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w tym samym miejscu, co Ty dziś, jeszcze chwilę temu stała Billie Eilish. Mam ogromną nadzieję, że w przyszłym roku to Ty wyjdziesz z Grammy z pięcioma statuetkami za swój debiutancki album i szczerzę Ci tego życzę!

girl in red: Billie jest wyjątkową osobą… Hm, zobaczymy, może któregoś dnia…

Marie, dziękuję za rozmowę i gratuluję debiutanckiego albumu. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy się na koncertach.

girl in red: Dziękuję! Dobrego dnia! Pij dużo wody, dbaj o siebie, uważaj i patrz dwa razy, kiedy będziesz przechodzić przez ulicę!

girl in red wywiad
fot. Jonathan Kise

Na chwilę przed premierą jej debiutanckiego albumu if i could make it go quiet, rozmawiamy z girl in red nie tylko o jej piosenkach i ogromnym sukcesie, ale również o zdrowiu psychicznym, czy sytuacji osób LGBTQ+ w Polsce. girl in red – z zacisza własnej sypialni do miana muzycznego fenomenu Zaczynała podobnie jak Billie Eilish […]

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także

Kup Bilet Otwarty na dowolny koncert

Biletomat.pl
50 PLN
Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →