Kurs j-popu dla początkujących i średniozaawansowanych


05 sierpnia 2016

Podziel się newsem:

Hasło j-pop wielu osobom nie kojarzy się zbyt dobrze. Przed oczami pojawiają się przejaskrawione do granic możliwości czołówki z anime i małe piszczące Japonki tańczące do niezdrowo przyspieszonej łupanki, Jednak j-pop już od lat ciekawi, nurtuje i zachwyca spragnionych nowych wrażeń słuchaczy z całego świata.

Ten krótki, subiektywny przewodnik ma na celu przedstawienie najciekawszych wykonawców, z którymi warto się
zaznajomić, aby lepiej poznać ten gatunek – to taki j-popowy pakiet podstawowy. Nie jest to w żadnym przypadku przegląd najważniejszych nazw muzyki japońskiej, gdyż j-pop w tej formule, jaką znamy dziś, narodził się mniej więcej na początku lat dziewięćdziesiątych. Wiele z tych zjawisk blisko związanych jest w japońskim popowym mainstreamem, ale też nie wszystkie, bo w Japonii powstaje również wiele ciekawego, niszowego popu. Sami sprawdźcie.

 

Ayuse Kozue

Ayuse Kozue była jedną z pierwszych j-popowych gwiazdek, które zwiastowały rozpoczęcie nowej generacji gatunku. Udało jej się to dzięki zaadaptowaniu obecnych wówczas trendów i stylistyk królujących w zachodnim dance-popie. Lukrowane, taneczne r&b wciąż brzmi świeżo i pozostaje pewnym punktem odniesienia dla wszystkich młodych wokalistek w Japonii.

Podobni wykonawcy: Hiromi, LiVii, Shin Goeun

Babymetal

Choć nie były pierwsze, Su-metal, Yuimetal oraz Moametal wraz z ekipą producentów i aranżerów stworzyły sugestywną fuzję składającą się z agresywnych, metalowych riffów i niewinnych, dziewczęcych wokali, którą pokochano nie tylko w ojczyźnie dziewczyn, ale w zasadzie na całym świecie. Można nie łapać, o co chodzi z tym bandem, ale nie można mu odmówić intrygującego pomysłu na siebie.

Podobni artyści: Band-Maid, Doll$Boxx, KOTO

BoA

Może to dziwne, że Koreanka pojawia się w j-popowym przewodniku, ale Boa Kwon równocześnie wypuszczała piosenki w języku koreańskim i japońskim. Możemy zaliczyć ją do tego zestawienia, ponieważ odcisnęła piętno na całym gatunku w podobnym stopniu do Namie Amuro i Utady Hikaru, serwując publice kobiece r&b przefiltrowane przez azjatycką wrażliwość. Później skierowała się w stronę jeszcze bardziej tanecznego popu, momentami przypominając azjatycką wersję Britney Spears.

Podobni artyści: A.Y.A., Kara, Nicole

Especia

Grono nastolatek wraz z czuwającym nad wszystkim producentem Schtein&Longer pokazało, że city popowa stylistyka z lat 80. wciąż się nie zdezaktualizowała i wciąż może funkcjonować w krajobrazie współczesnej muzyki popularnej. Oczywiście wszystko zostało poddane odświeżeniu, co w połączeniu z fruwającymi refrenami daje znakomity efekt.

Podobni artyści: High Touch Girls, Hitomitoi, UKO

Gesu No Kiwami Otome

Zespół Enona Kawaniego pokazuje, że aby podbić listy przebojów nie trzeba płaszczyć się przed masowym odbiorcą. Głównym napędem składu jest oczywiście songwriterski zmysł Kawaniego – wydaje się, że Japończyk zasłuchał się w amerykańskich indie bandach pokroju Deerhoof czy Dismemberment Plan, ale w jego poczynaniach słychać też sporo funkowych, math-rockowych czy nawet post-hardcore’owych tendencji.

Podobni artyści: Amazarashi, Indigo La End, Plenty

Kyary Pamyu Pamyu

Z jednej strony łatwo dostrzec, że to produkt idealnie skrojony zarówno pod azjatycką publikę, jak i zachwyconych dziwnością i słodkością japońskiego popu fanów z całego świata. To oczywiście działa – Kyary stała się w Japonii społecznym fenomenem. Jej hit “PonPonPon” to właściwie wizytówka j-popu, która nęci i zachęca do wniknięcia w cukierkowy świat, kolorowe falbanki i wręcz nienaturalnie dziecięce głosy gwiazd girlsbandów.

Podobni artyści: Coltemonikha, Hatsune Miku, Tomggg

Meg

Drobna, filigranowa Japonka już od niemal piętnastu lat śpiewa i tańczy w rytm j-popu. Najważniejsze jest jednak to, że Keiko Yorichika rozpoczęła artystyczną współpracę z Yasutaką Nakatą – producentem i songwriterem, od którego zaczęła się zupełnie nowa era mainstreamu w krajach Dalekiego Wschodu. I ten duet uzupełniał się wręcz doskonale: Meg zaczęła śpiewać dziewczęcym głosikiem na tle wygenerowanych przez Nakatę, pędzących, nieludzkich, ale jednocześnie słodkich, klawiszowych melodiach.

Podobni artyści: Aira Mitsuki, Kai Takahashi, Yuki

Namie Amuro

Namie Amuro to jedna z ikon j-popu inspirująca kolejne pokolenia młodych dziewczyn w Japonii. Na podstawie jej muzycznej biografii można spokojnie zrekonstruować całą historię przemian i metamorfoz gatunku. Jako jedna z pierwszych artystek śmiało i odważnie sięgała po współczesne r&b czy downtempo oraz inne zachodnie wynalazki. Nie bez powodu często mówi się o niej “japońska Janet Jackson”.

Podobni artyści: G.Rina, Thelma Aoyama, Utada Hikaru

Passepied

Za powodzenie formacji Passepied (nazwa wzięła się bretońskiego tańca ludowego) odpowiada mózg i koordynator Narita Haneda – wykształcony muzycznie piosenkopisarz obracający się ze swoim songwritingiem w takich strefach jak progresywny pop, jazz czy synth-rock. Kluczem do sukcesu formacji jest błyskotliwy mariaż tych wszystkich gatunków, przepleciony dyskretnie typowymi melodycznymi motywami rodem z tradycyjnej muzyki japońskiej. Stąd właśnie Passepied to kolejny newralgiczny punkt na j-popowej mapie, bez którego byłaby ona wyraźnie uboższa.

Podobni artyści: Analogfish, Moscow Club, Shiggy Jr

Perfume

Od tego momentu pojawienia się singla “Natural Ni Koi Shite”, pop z Japonii pokazał, że może nie tylko może konkurować z mainstreamowym zachodem, ale w pewnym stopniu wyprzedzać jego skostniałe formuły. A Perfume to dziś niesamowicie popularny zespół, którym zachwyca się świat, a konkretnie zachwyca się nieszablonowym, trudnym do ugryzienia, pokręconym, ale jakże chwytliwym wariantem piosenkowej materii, za który odpowiada Yasutaka Nakata.

Podobni artyści: Capsule, Kanasta, Shinichi Osawa

Sakanaction

Formacja dowodzona przez frontmana Ichiro Yamaguchiego jest odpowiedzialna za poszerzenie j-popowych horyzontów o dance-punkowe inklinacje w duch najważniejszych tego ruchu, czyli The Rapture, LCD Soundsystem czy !!!. Zakreślony przez Sakanaction muzyczny teren obejmuje mnóstwo funkowej miękkości, odrobinę techno czy house’u, a wszystko to w oparciu o echa lat osiemdziesiątych. Dzięki temu załoga z Sapporo wciąż znajduje nowych naśladowców w swoim kraju.

Podobni artyści: Awesome City Club, Kido Yoji, Lucky Kilimanjaro

Spangle Call Lilli Line

Gustownie wyszyte, geometryczne szkielety powstałego w 1998 roku tria Spangle Call Lilli Line przypominają spokojniejsze oblicze Tricot. Formacja złożona z japońskich dziewcząt ozdabia klawiszowym wzornictwem swoje często rozmyte marzycielskim duchem piosenki, pilnując przy tym, aby ich trzon opierał się o złożone konstrukcje. Dorzućmy do tego pewną wrażliwość na współbrzmienia i skąpanie wszystkich pomysłów w odważnej oraz wielowymiarowej produkcji i dzięki temu otrzymamy jeden z najciekawszych obecnie składów w Japonii.

Podobni artyści: Juvenile Juvenile, Sōtaisei Riron, Toki Asoko

Tofubeats

Zasięg zainteresowań Yūsuke Kawa jest całkiem imponujący: dobrze czuje się w hip-hopie, klawiszowe piosenki z radiowymi refrenami nie są mu obce, ekstremalne eksperymenty w obrębie elektroniki to dla niego nic strasznego, future-bass czy bubblegum znajduje się w jego stylistycznym harmonogramie, a od czasu do czasu potrafi sklecić na swoich przyrządach ciężkostrawne techno. Tofubeats swoimi pomysłami obdzieliłby pół sceny młodych adeptów japońskiego popu.

Podobni artyści: Daoko, Saue And Nakae, Sugar’s Campaign

Towa Tei

Dong-hwa Chung, bo tak naprawdę nazywa się Towa Tei, to już instytucja muzyki popularnej z japońskiej ziemi. To właśnie on przedostał się do szerszej, światowej świadomości i stał się synonimem dobrej muzyki z Azji. Nie bez powodu – w swoich złożonych produkcjach z sukcesem poruszał się po wielu przeróżnych stylistycznych polach, takich jak disco, house, hip-hop, techno, lounge, nawet indie, ale jednak przede wszystkim to pop jakoś wyznaczał wszystkie obrane przezeń zamiary.

Podobni artyści: Cornelius, Deee-Lite, Metafive

Tricot

Zręcznie zadawane ciosy, jakie kobiece trio Tricot (a wcześniej kwartet) wymierza, są podyktowane post-hardcore’ową szkołą Fugazi czy Jawbox, a geometryczna rytmika zostaje ożeniona ze słodyczą j-popu. Są to czynniki decydujące o walorach i wartości zespołu nie tylko dla muzyki z Azji, ale również dla całego gitarowego świata. Do tego stopnia, że Tricot jest obecnie jednym z najważniejszych math-rockowych bandów oraz prawdziwym ambasadorem japońskiej muzyki.

Podobni artyści: Negoto, Sirpah, Tokyo Jihen

Sprawdź także:
5 najlepszych k-popowych numerów z tego roku

Hasło j-pop wielu osobom nie kojarzy się zbyt dobrze. Przed oczami pojawiają się przejaskrawione do granic możliwości czołówki z anime i małe piszczące Japonki tańczące do niezdrowo przyspieszonej łupanki, Jednak j-pop już od lat ciekawi, nurtuje i zachwyca spragnionych nowych wrażeń słuchaczy z całego świata. Ten krótki, subiektywny przewodnik ma na celu przedstawienie najciekawszych wykonawców, […]


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →