Dźwiękzłam: dużo więcej niż impreza dla hiphopowców

Jacek Baliński
05 września 2016

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Jeśli komuś mało tańca, muzyki, teatru i jedzenia, 11 września będzie miał okazję zaspokoić swoje potrzeby na wszystkich tych polach. W niedzielę w warszawskim Parku Szczęśliwickim w ramach większej imprezy Uliczna Sztuka Uliczne Jedzenie 2 odbędzie się kolejna edycja Dźwiękzłam.

Rok 2009. Kultura hip-hop jest zjawiskiem, które w Polsce mocno zaznacza swoją obecność. Ośrodek Kultury Ochoty, nie mający dotychczas hiphopowego eventu w swoim kalendarzu, postanawia zrobić wydarzenie dla zwolenników i fanów tej kultury – tak w skrócie przybliża genezę powstania Dźwiękzłam jeden z organizatorów Tomasz Domański, w środowisku lepiej znany jako b-boy Thomaz.

Głównym założeniem było stworzenie imprezy z koncertami (i nie tylko) na świeżym powietrzu. Myśl ta zaświtała w głowie Kasi Skowron, która wówczas pracowała w O.K.O. i która przedstawiła ideę znanemu aktywiście i prowadzącemu Rufinowi MC. Ten podjął rękawicę, efektem czego przed siedmioma laty odbyła się pierwsza odsłona Dźwiękzłam, którą uświetniły koncerty Łony i Mariki.

Strzał w dziesiątkę

Już wtedy impreza starała się w jednym miejscu skupić wszystkie inne aktywności związane z hip-hopem – od tańca po malowanie, jednak dopiero w kolejnych latach Dźwiękzłam ewoluował do postaci w pełni hiphopowego jamu. Było to możliwe też dzięki Thomazowi, który dołączył do ekipy w 2010 roku. W międzyczasie z O.K.O. odeszła Kasia Skowron, przez co od kilku lat za całą część artystyczną odpowiadają Thomaz z Rufinem (z małą przerwą w zeszłym roku), którym w organizacji oczywiście pomaga spory sztab ludzi.

12507371_829238057187218_8486776074562264879_n

fot. Dźwiękzłam

Kolejne edycje odbywały się w różnych miejscach, z których szczególnym sentymentem nasz rozmówca darzy Warszawę Główną (na terenie której obecnie odbywa się weekendowy Nocny Market). – O istnieniu tych opuszczonych peronów, na które zaglądali tylko przechodzący do okolicznych klubów imprezowicze, dowiedzieliśmy się od znajomych grafficiarzy – i ta lokalizacja okazała się strzałem w dziesiątkę! Zrobiliśmy tam trzy odsłony Dźwiękzłam i wspominamy je jako te „raw” – te najprawdziwsze, na które zaglądają prawdziwi hip-hopowcy – opowiada Thomaz dla Rytmy.pl.

Licząc przynajmniej od poprzedniej edycji, na imprezę śmiało wpadają już nie tylko fanatycy rapu czy breakdance. Wszystko dzięki połączeniu sił z Cooking Clash, czyli z odbywającymi się od kilku lat „zawodami w gotowaniu swobodnym kucharzy amatorów”. Oprócz uczestnictwa w warsztatach graffiti czy oglądania koncertów, można było zatem wcielić się w rolę jury, smakując potrawy i głosując na najlepszy skład kuchmistrzów.

1660826_502588433185517_2038663988_n

Hip-hop, teatr, jedzenie

W tym roku będzie się działo jeszcze więcej, bowiem do Dźwiękzłam oraz Cooking Clash dołącza Festiwal Teatrów Ulicznych, a całość odbędzie się pod nazwą Uliczna Sztuka Uliczne Jedzenie 2. Szykujcie się na koncerty Funky Flava (Funk Band + Eldo), zawody taneczne w takich kategoriach jak Breaking Just Jam 2 vs 2 czy Popping, trzy spektakle plenerowe, warsztaty kulinarne, trzysta darmowych posiłków do oceny, parking foodtracków i targ spożywczy.

Impreza wraca do korzeni, czyli do Parku Szczęśliwickiego. Zanotujcie: 11 września w godzinach 11.00-20.00. Do zobaczenia.

Sprawdź także:
Szklany sufit. Bolączka małej wytwórni rapowej?

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: