fot. Netflix

7 filmów i seriali, które warto obejrzeć po „Wednesday”


08 grudnia 2022

Podziel się newsem:

Wszystko wskazywało na to, że w tym roku streamingowy bank rozbije wielki powrót do Hawkins i 4. sezon Stranger Things. Tymczasem okazuje się, że dotychczasowy hit Netfliksa zostaje w tyle, a palmę pierwszeństwa dzierży Wednesday.

Wednesday i wielki sukces

Szacuje się, że serial okazał się numerem jeden w ponad 80 krajach, że był oglądany z ponad 50 mln (sic!) kont platformy. Sukces, jak to zwykle bywa, ma wiele matek i ojców. Po pierwsze, robotę robi już sam fakt, że jest to powrót do powszechnie kochanej franczyzy, jaką niewątpliwie jest Rodzina Addamsów. Po drugie, za sterami stanął Tim Burton. A po trzecie – serial doskonale wpisuje się w trendy, bo do znanej marki wprowadza elementy young adult, coming of age i kina grozy. Jeśli macie mało, podrzucamy wam siedem filmów i seriali, które z Wednesday doskonale korespondują.

7 filmów i seriali, które warto obejrzeć po „Wednesday”
fot. Netflix

Rodzina Addamsów (1991)

Kośćcem Wednesday pozostaje Rodzina Addamsów, w zasadzie jest to kontynuacja długiej tradycji. Nawiasem mówiąc, historia Addamsów sięga lat 30. XX wieku – zaczęło się od serii satyrycznych rysunków i komiksów autorstwa Charlesa Addamsa. Publikowane one były na łamach „New Yorkera” i spotkały się z żywym odzewem. Na ich podstawie w latach 60. powstał popularny sitcom, choć moje pokolenie najlepiej pamięta filmy z początku najntisów – Christina Ricci w roli Wednesday, Christopher Lloyd jako wujek Fester i cała reszta upiornej rodzinki. Ciekawostką jest fakt, że pierwotnie na reżyserskim stołku miał zasiąść Tim Burton, ale z dwóch ówczesnych propozycji wybrał Powrót Batmana. Z perspektywy czasu okazuje się, że dobrze zrobił, bo przejmujący od Burtona pałeczkę Barry Sonnenfeld, niemal nie został przez Addamsów wpędzony do grobu. Powód? Nieustanne problemy z budżetem, zmiany w scenariuszu, wypadki na planie. Burton zaś, jak pokazuje przypadek Wednesday, wyciągnął z sytuacji jeden wniosek: co się odwlecze, to nie uciecze.

Sok z żuka (1988)

Wspomniana kandydatura była nieprzypadkowa, bo gdy myślimy „mrok i makabreska”, mówimy – „Tim Burton”. O jego powinowactwie z Addamsami dyskutowano już w końcówce lat 80., gdy na ekrany wchodził Sok z żuka, a więc opowieść o parze duchów, które z pomocą upiornego bioegzorcysty (życiówka Michaela Keatona) próbują wypędzić z domu nowych właścicieli. To właśnie od tego momentu Burton zaczął eksperymentować z miksem czarnej komedii i kina grozy. Stał się jednocześnie specem od filmowych baśni o ludziach odmiennych, niedopasowanych i budzących w społeczeństwie lęk przed innością, co przecież doskonale łączy się z uniwersum Addamsów. I coś jeszcze – przypomnijcie sobie, jak wyglądała 17-letnia Winona Ryder w Soku z żuka. Wypisz wymaluj Wednesday Addams!

X (2022)

Sok z żuka okazał się dla Winony Ryder trampoliną do wielkiej kariery, zresztą dwa lata później spotkała się raz jeszcze z Burtonem na planie Edwarda Nożycorękiego. W przypadku Wednesday królowa też może być tylko jedna i jest nią Jenna Ortega. Co prawda świat usłyszał już o niej wcześniej, ale niewątpliwie to dzięki spotkaniu z Burtonem jej notowania poszybowały w górę i stała się globalną gwiazdą. Niemniej, warto prześledzić jej karierę, bo dwudziestolatka przeszło połowę swojego życia jest obecna na małym i dużym ekranie. W styczniu premierę miał nowy Krzyk, gdzie zagrała jedną z głównych ról (i ma wrócić w kolejnej odsłonie), chwilę później oglądaliśmy ją w nawiązującym do tradycji b-klasowych slasherów X w reżyserii Ti Westa, gdzie zrobiła furorę. Rzecz opowiada o ekipie zdjęciowej, która jedzie na odludną farmę, żeby nakręcić film porno, sprawa wymyka się jednak spod kontroli, a jucha zaczyna lać się wiadrami. Jeśli nie widzieliście, to musicie nadrobić, żeby zobaczyć, że Ortega to nie tylko zapięta pod szyję Wednesday Addams.

Yellowjackets (2021-)

Obsadowych skojarzeń ciąg dalszych – wspominaliśmy, że w Rodzinie Addamsów z 1991 r. w rolę Wednesday wcieliła się 11-letnia Christina Ricci. Tak się składa, że aktorka powraca w serialu Burtona, tym razem w nieco innej roli i zalicza fantastyczne aktorskie cameo. Kariera Ricci pełna była zwyżek i spadków – powróciła do Burtona w Jeźdźcu bez głowy, wcześniej grała w kultowym Buffalo ’66, a na początku nowego wieku przeszła samą siebie w Monster, tworząc ikoniczny duet z Charlize Theron. Potem powoli znikała z radarów, nieco gorzej dobierała propozycje castingowe, ale teraz wraca w wielkim stylu. Z jednej strony mamy Wednesday, z drugiej – Yellowjackets, serial z końcówki ubiegłego roku, który śmiało można zaliczyć do serialowej topki ostatnich lat. Bohaterkami są zawodniczki drużyny piłkarskiej, które ocalały z katastrofy lotniczej i musiały jakoś przetrwać w dziczy. Ricci przypadła w udziale rola Misty, która po latach wspomina wydarzenie razem z Natalie, którą z kolei zagrała Juliette Lewis. Nie będę długo się rozwodzić i spoilerować, żeby nie psuć zabawy, powiem tylko – obie wymiatają, a Ricci zalicza jeden z najlepszych występów w karierze.

The Umbrella Academy (2019-)

Punktem wyjścia w pracy nad Wednesday miały być dla Burtona jego osobiste wspomnienia z ogólniaka i balu maturalnego, gdy – jak powtarza w wywiadach – czuł, że nie pasuje do reszty. Nie jest więc przypadkiem, że tytułowa bohaterka już na samym początku trafia do Nevermore, a więc szkoły dla „dziwolągów” i odmieńców z internatem, w której uczniowie wyraźnie podzielili się na kilka frakcji: syren, wampirów, wilkołaków. Skojarzenia z akademią dla mutantów z X-Menów czy Hogwartem narzucają się same, my idziemy jednak innym tropem i szukamy punktów wspólnych z niedawnym hitem Netfliksa, czyli Umbrella Academy. A tych jest całe mnóstwo. To opowieść o ludziach obdarzonych supermocami, którzy wychowali się pod jednym dachem, o tarciach między nimi, ale też o burzliwej relacji z rodzicem, co również znajduje swoje odbicie w Wednesday.

Chilling Adventures of Sabrina (2018-)

I tu dochodzimy do momentu, w którym warto wymienić, co w Wednesday zmieniło się w stosunku do oryginalnych Addamsów. Po pierwsze, różnica polega na tym, że serial pełen jest nadprzyrodzonych zjawisk, a Burton wprowadził całe mnóstwo elementów magicznych. Po drugie – przerobił oryginalny format na historię o dorastaniu i buzujących hormonach, a więc na serial dla nastolatek i nastolatków. Połączenie tych dwóch elementów sprawia, że szybko pojawiły się porównania Wednesday do Chilling Adventures of Sabrina, czyli nowej adaptacji kultowego komiksu ze świata Archie Comics i serialu z lat 90. W wersji Netfliksa Sabrina jest z jednej strony aspirującą wiedźmą, która zaprzedać ma duszę diabłu, z drugiej zaś najnormalniejszą w świecie nastolatką, która przeżywa pierwsze miłości i szkolne dramy. Co więcej – twórcy traktują motywy kina grozy z przymrużeniem oka, co już od prologu splata się z postacią Wednesday. Kiedy mówi, że jako dziecko zbudowała parową gilotynę, by ucinać lalkom głowy, albo że grywała z ojcem w rosyjską ruletkę, odkąd skończyła 12 lat, wiemy, że konwencja horroru została wzięta przez Burtona w potężny nawias.

Mroczne materie (2019-)

Na koniec sprawa aktualna, bo właśnie pojawił się trzeci sezon Mrocznych materii, w skrócie – kolejnego serialowego hitu z pogranicza young adult i dark fantasy. Powstał na podstawie powieści Philipa Pullmana jako historia przygodowa o podróżach przez równoległe światy, ale też baśń o dorastaniu i rozczarowaniu dorosłymi, a także krytyka instytucji religijnych. Te pierwsze dwa elementy mają z Wednesday wiele wspólnego, ostatni może tak wyraźnie się tu nie pojawia, choć trzeba zaznaczyć, że Burton wprowadził do opowieści kilka palących wątków. Nie bez powodu „dziwolągi” z Nevermore w pewnym momencie zderzają się z mieszkańcami okolicznego miasteczka, co ujawnia podskórną niechęć, wrogość i systemową dyskryminację. W ten sposób przygodowa fasada pęka, a spod spodu zaczynają przebijać się bezpośrednie odwołania do czasów kolonializmu czy polowania na czarownice

Wszystko wskazywało na to, że w tym roku streamingowy bank rozbije wielki powrót do Hawkins i 4. sezon Stranger Things. Tymczasem okazuje się, że dotychczasowy hit Netfliksa zostaje w tyle, a palmę pierwszeństwa dzierży Wednesday. Zobacz także Jeffrey Dahmer: 5 piosenek, w których wspomniano seryjnego mordercę TVP miało propozycję wyprodukowania „Wiedźmina”, zanim projekt trafił do […]

Wiemy, gdzie są najlepsze koncerty. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN
Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →