Co wolno wojewodzie, czyli gwiazdy poza granicami prawa


26 października 2016

Podziel się newsem:

Nikt nie jest święty. Nie każdy jednak odpowiada za swoje wpadki. Jak u Orwella. Są równi i równiejsi.

Sex, drugs and rock&roll. Aktorzy, muzycy, sportowcy. Oni wszyscy są przez nas ubóstwiani. W końcu kto nie chciałby spotkać swojego idola. Pozwalamy im na więcej niż innym. W najgorszym wypadku dostaną trochę po palcach.

W dorobku artystów jest wiele mniejszych lub większych konfliktów z prawem. Zazwyczaj bez konsekwencji. Roman Polański ma się na razie całkiem nieźle. Justin Bieber, Mark Wahlberg i Mick Jagger niszczyli cudze mienie i zaczynali bójki. Kobe Bryant w sprawie o gwałt doszedł do porozumienia z ofiarą. Paris Hilton potrąciła kilka aut na parkingu. Mike Patton za to sika na ochroniarzy i defekuje w przebieralni Axla Rose.

Ale Wy bądźcie grzeczni. Wam to nie ujdzie na sucho.

 

Purple Haze

O legalizacji trawy mówi się od dawna. Wiedza niektórych polityków kończy się na pytaniu „Czy marihuana jest z konopi?”. Na pewno problemu z tą substancją nie miał łódzki raper – O.S.T.R. Oprócz świetnych płyt wydawanych w ostatnich latach, ciężkiego okresu związanego z usunięciem płuca, miał też konflikt z prawem. Jechał pod wpływem zioła i miał go przy sobie 16 gramów. Policja stwierdziła, że to ok. 100 dawek (sic!). Ostatecznie dostał grzywnę o wysokości 6 tys. zł i 12 miesięcy zakazu prowadzenia pojazdów.

Good for him. Znam osoby, które mają większe problemy za palenie skręta w parku. W Stanach mają większy luz. Wiz Khalifę paparazzi przyłapali ostatnio na skręcaniu blanta. W nagrodę dostali po kilka topów. Snoop Dogg jarał nawet na gwiazdorskiej premierze Battlefielda 1.

 

Pada śnieg, dzwonią dzwonki sań

1349

Tymon Tymański twierdzi, że koks opanował stolicę. Ciekawe, jaki związek ma to z popularnością EDM w Polsce. Jeden z didżejów polskiej sceny EDM został zatrzymany w Miami po tym, jak w jego żołądku znaleziono… 53 woreczki z kokainą. Choć wyciągnięto mu je chirurgicznie z żołądka, gość nie przyznał się do winy.

To może robić wrażenie nawet w USA – państwie o znacznie większym doświadczeniu w przymykaniu oka na narkotykowe ekscesy branży muzycznej. Czytając jakiekolwiek biografie muzyków, sporo dowiadujemy się o ich ciągach. Anthony Kiedys z Red Hot Chili Peppers zaopatrywał się zazwyczaj sam. W najciemniejszych uliczkach LA. Kiedy policja go przyłapała, usłyszał, żeby nigdy więcej tu nie przyjeżdżał. Ktoś może mu zrobić krzywdę.

Ozzy Osbourne po kokainie strzelał z shotguna do wypchanego niedźwiedzia w swoim salonie. Podczas nagrywania jednej z płyt włączyli przez przypadek alarm. Kiedy przyjechali mundurowi, wysypał wazę koksu na podłogę toalety i zaczął pozbywać się dowodów. Później spał spokojnie. Okazało się, że zaopatrywał go człowiek związany z rządem USA.

 

W chorym ciele, chory duch

O muzykach i ich nieszczęśliwych przygodach z chorobami wenerycznymi słyszeliśmy już kilka razy. Wokalista Queen odszedł z tego świata w wielkim stylu, mimo walki z AIDS. Easy-E dowiadując się o swojej chorobie, sporządził listę osób, które mógł zarazić i natychmiast je o tym poinformował. Miesiąc później zmarł.

Współcześnie największy rozgłos uzyskał Charlie Sheen po udzieleniu swojego „zwycięskiego” wywiadu. Wynik pozytywny był dla niego raczej porażką medialną. Podobno od czasu, kiedy go otrzymał, zaczął dbać o zabezpieczenie. Jim Carrey to zupełnie inna bajka. Za komedię można go kochać lub nienawidzić. Takiego wyboru nie mają Ci, którzy dowiedzieli się, że sypiał ze swoją dziewczyną bez informowania o rzeżączce, opryszczce, chlamydii i zapaleniu wątroby typu A. Cathriona popełniła później samobójstwo. Sprawa trwa.

Sprawdź także:
Odkryj, którym bogiem rocka jesteś [QUIZ]

Nikt nie jest święty. Nie każdy jednak odpowiada za swoje wpadki. Jak u Orwella. Są równi i równiejsi. Sex, drugs and rock&roll. Aktorzy, muzycy, sportowcy. Oni wszyscy są przez nas ubóstwiani. W końcu kto nie chciałby spotkać swojego idola. Pozwalamy im na więcej niż innym. W najgorszym wypadku dostaną trochę po palcach. W dorobku artystów […]

Polub Rytmy.pl na Facebooku: