fot. HBO

Utwór z 3. odcinka „The Last of Us” hitem. Jak wybrano piosenkę Lindy Ronstadt?


02 lutego 2023

Obserwuj nas na instagramie:

Przez trzeci odcinek serialu The Last of Us przewijał się utwór Long Long Time Lindy Ronstadt z 1970 roku. Wpleciony w historię Billa i Franka motyw zrobił furorę w sieci – zainteresowanie nim w streamingu wzrosło kilka tysięcy razy. O czym opowiada piosenka?

Long Long Time motywem 3. odcinka The Last of Us

W 1970 roku Linda Ronstadt na album Silk Purse nagrała folkowy utwór Long Long Time. Emocjonalna ballada opowiada o nieodwzajemnionym uczuciu do mężczyzny:

Zrobiłam wszystko, co mogłem
By sprawić, że będziesz mój
Myślę, że będę cię kochać
Przez długi, długi czas

– śpiewa artystka.

Wykonanie przyniosło Ronstadt uznanie słuchaczy i nominację do Grammy. Do dziś inspiruje twórców – Craig Mazin postanowił wykorzystać piosenkę jako motyw główny trzeciego odcinka postapokaliptycznego serialu HBO The Last of Us, który zatytułował tak samo, jak wzruszający utwór. Piosenka nawiązuje do historii miłosnej między Billem (Nick Offerman) i Frankiem (Murray Bartlett). Odgrywają ją na pianinie w znaczącej dla ich relacji scenie. Motyw powraca również pod koniec odcinka.

Dlaczego twórcy The Last of Us zdecydowali się na ten utwór?

Scenarzysta odcinka i współtwórca serialu Craig Mazin znalazł utwór dzięki przyjacielowi Sethowi Rudetsky’emu, który podsunął mu balladę. Jak pisze „IndieWire”, Mazin szukał czegoś, co nie będzie sztampową, popularną piosenką o miłości. Miała być „niesamowicie smutną piosenką o tęsknocie za miłością, której nigdy nie doświadczysz i pogodzeniu się z faktem, że zawsze będziesz sam”. Idealnie wpasowała się w wątek Billa, który apokalipsę zombie planował przetrwać w pojedynkę.

Czytaj też: Dlaczego 3. odcinek „The Last of Us” przejdzie do historii telewizji?

Intencją twórców było pokazanie niuansów, które stoją za dojrzałą miłością. Według Mazina, który trwa w wieloletnim małżeństwie, uczucia po latach są zupełnie inne od tych świeżych czy młodzieńczych. Właśnie dlatego w trzecim odcinku The Last of Us zanurzamy się w historię nieoczywistego związku, od którego bije romantyczność. Nie brakuje w nim jednak trudnych chwil, z którymi muszą zmierzyć się Bill i Frank w swojej samotni. Long Long Time nazywany jest „filmem w serialu” – w pędzącej historii o postapokaliptycznej rzeczywistości, na moment zatrzymujemy się, by przyjrzeć się miłosnemu wątkowi.

The Last of Us
fot. HBO

Utwór wybija się w streamingu

Już po pierwszym odcinku serialu pisaliśmy o tym, jak dużą rolę odgrywa w nim ścieżka dźwiękowa i dobrane utwory. Tak było w przypadku Never Let Me Down Again Depeche Mode z pierwszego odcinka. Przypuszczaliśmy, że może powtórzyć on sukces Kate Bush, której utwór Running Up That Hill zaczął podbijać po latach ponownie listy przebojów przez pojawienie się w hicie Netfliksa Stranger Things. Choć widać było większą aktywność piosenki w streamingu, utwór Long Long Time Lindy Ronstadt zdecydowanie bardziej się wybił.

W niedzielę, 29 stycznia, między 23:00 a północą czasu wschodniego, liczba streamów Long Long Time Lindy Ronstadt w USA wzrosła o ponad 4900%

– czytamy na Twitterze.

Cóż, wcale się nie dziwimy. Poruszającej historii o nieszczęśliwej miłości serial nadał nowy wymiar – nadzieję na to, że wszystko może się zmienić.

Przez trzeci odcinek serialu The Last of Us przewijał się utwór Long Long Time Lindy Ronstadt z 1970 roku. Wpleciony w historię Billa i Franka motyw zrobił furorę w sieci – zainteresowanie nim w streamingu wzrosło kilka tysięcy razy. O czym opowiada piosenka? Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →