kadr z serialu „Sandman"

„Sandman” był sabotowany przez samego Neila Gaimana. Później powstał serial


29 sierpnia 2022

Podziel się newsem:

Sandman obecnie święci triumfy na Netflixie, ale zanim ukazał się w streamingu, były co do niego inne plany.

Sandman mógł być bardzo zły [spoiler alert: na szczęście jest bardzo dobry]

Wydaje się, że dla autorów książek tudzież komiksów nie istnieje większa gratyfikacja niż propozycja ekranizacji ich twórczości. Co się jednak dzieje, jeżeli proponowany przez wytwórnię scenariusz nie tylko nie spełnia oczekiwań, ale zwyczajnie jest kiepski?

To case, który doskonale zna Neil Gaiman, pisarz, autor powieści, zbiorów opowiadań, komiksów, specjalizujący się w klimatach fantasy, grozy i science fiction. Sandman, który prawie miesiąc temu zadebiutował na Netflixie, został oparty na jego historii (wydawanej przez DC) i… zekranizowanej po dobrych trzydziestu trzech latach.

Autor co prawda przebierał w propozycjach, jednak żadna nie była dla niego wystarczająco dobra, a jedna, choć także niezmiernie słaba, o mało co nie doszła do skutku.

Studio Warner Bros. w latach 90. wyraziło chęć przeniesienia komiksu na ekrany. Za projekt odpowiadał producent Jon Peters.

„To jest najgorszy scenariusz, jaki kiedykolwiek przeczytałem. I to nie tylko najgorszy scenariusz Sandmana. To jest najgorszy scenariusz, jaki dostałem w ogóle”. I wtedy nastąpiła cisza. A potem on [jeden z członków zespołu Petersona – przyp. red.] powiedział: „Bez przesady. Ten wątek, w którym zrobiliśmy z Koryntczyka brata Sandmana był dobry, co nie?”. Odparłem: „Nie, to było serio głupie”.

– opowiadał Neil Gaiman w wywiadzie dla Rolling Stone.

Przeczytaj: The Sandman: Cisza wielka, bo król zasnął… [recenzja]

sandman neil gaiman
fot. kadr z serialu „Sandman”

Akcja-dywersja

Neil Gaiman zdecydował, że anonimowo udostępni skrypt filmu w Internecie. Pisarz wysłał więc scenariusz do portalu Ain’t It Cool News, który zareagował zgodnie z jego przypuszczeniami: napisał długi, krytyczny artykuł, w którym nazwali scenariusz Sandmana najgorszym, jaki widzieli. Jon Peterson z wozu, Gaimanowi lżej – co prawda swoje poczekać musiał, ale za to ekranizacja Netflixa raczej (na pewno) spełniła jego oczekiwania.

A co z drugim sezonem?

Szanse rosną, a jeśli nie na Netflixie, to być może na innej platformie. Historię Sandmana pozostawiono otwartą.

Sandman | Oficjalny zwiastun | Netflix

Sandman obecnie święci triumfy na Netflixie, ale zanim ukazał się w streamingu, były co do niego inne plany. Zobacz także FiQuality to (nie)śmieszny żart, który czym prędzej powinien doczekać się puenty Ubisoft nie będzie mnie wodzić za nos. Powrót do korzeni „Assassin’s Creed” to zagrywka pod publiczkę Horrorcore cały czas w pełni sił. Słoń w […]

Wiemy, gdzie są najlepsze koncerty. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN
Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →