Te piosenki z 2016 roku brzmią zupełnie jak…


22 sierpnia 2016

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Posłuchajcie dziewięciu utworów z 2016 roku, które brzmią, jakby nagrał je ktoś zupełnie inny.

Czy zdarza Wam się czasem, że podczas słuchania jakiejś nowej piosenki nagle uświadamiacie sobie, że brzmi jakoś znajomo. Chodzi o reakcje typu: „Hej, ten numer brzmi zupełnie jak Madonna z debiutu!” albo „Przecież to Michael Jackson jak z kuriera wycięty!”. Na pewno nieraz zauważyliście, że jakiś utwór brzmi tak, jakby został nagrany przez kogoś innego (oczywiście pomijamy tu bezczelne i mniej bezczelne plagiaty). W tym roku również pojawiły się takie piosenki czy utwory, które budzą skojarzenia z innymi wykonawcami. Oto 9 tegorocznych numerów, które brzmią jak „cudze”.

 

Rihanna: „James Joint” brzmi jak… Thundercat

To najbardziej nietypowy utwór na najnowszej płycie RiRi. I nie, wcale nie chodzi o to, że trwa tylko ponad minutę. Jego ewenement polega na tym, że za wyrafinowaną kompozycję mógłby odpowiadać na przykład Thundercat. No cóż, czasem nawet na płytach największych gwiazd popu zdarzają się takie „błędy systemu”.

1975: „UGH” brzmi jak… Scritti Politti

Drugi album 1975 to istny kocioł, w którym pomieszano najróżniejsze inspiracje i wpływy. Posłuchajmy chociażby piosenki „UGH” i od razu dostrzeżemy, że tak skoczne, poskręcane i melodyjne piosenki układała niegdyś trochę zapomniana dziś formacja Scritti Politti. Oby więcej młodych zespołów miało tak szeroko otwarte uszy.

NAO: „Fool To Love” brzmi jak… AlunaGeorge

Niedawno ukazał się jej debiutancki album, który prawdopodobnie przypadnie do gustu wszystkim fanom debiutu AlunaGeorge. Właściwie od początku NAO brzmi jak kopia 1:1 duetu z Wysp i piosenka „Fool To Love” jest tylko kolejnym potwierdzeniem tego stanu rzeczy. Czy o to właśnie chodzi? Szczerze mówiąc nie wiem, ale jeśli numery na płycie są równie dobre, to nie mam nic przeciwko.

Esperanza Spalding: „Judas” brzmi jak… Joni Mitchell

Pochodząca z Portland songwriterka i kontrabasistka wydała w tym roku świetny album Emily’s D+Evolution, na którym słychać sporo ciekawych inspiracji. Jeśli miałbym wskazać największą, to byłaby to Joni Mitchell, która na płycie „pojawia się” niemal co krok. Świetnie słychać to właśnie w „Judas”.

Classixx: „I Feel Numb” brzmi jak… Chaz Jankel

Pamiętacie nieśmiertelne taneczne disco hity takie jak „Ai No Corrida” czy „Glad To Know You”? Odpowiada za nie Chaz Jankel, który niczym duch został wywołany w singlu duetu Classixx. Bo „I Feel Numb” to właściwie hołd dla tego artysty. A myślałem, że prędzej taki kawałek nagra syn Jankela, ukrywający się pod pseudonimem dance-popowy producent Shift K3Y. Kto wie, może za jakiś czas?

Tinashe: „Superlove” brzmi jak… Ciara

Ciekawe, czy w tym roku wreszcie ukaże się drugi krążek Tinashe zatytułowany Joyride? Ponoć późną jesienią, ale na razie mamy singiel „Superlove”, który brzmi jak zapowiedź nowego albumu Ciary. Mi taki kurs naprawdę pasuje i nie mam nic przeciwko, aby cały album poruszał się właśnie w takiej stylistyce.

Lone: „Alpha Wheel” brzmi jak… The Prodigy

Matt Cutler od lat pogrywa sobie z estetyką rave’u z lat dziewięćdziesiątych, ale tym razem, na najnowszym krążku Levitate, postanowił uderzyć bardzo bezpośrednio w okrążany cel. Posłuchajmy „Alpha Wheel”, a za chwilę w naszych głowach ukażą się panowie z The Prodigy, którzy dawno temu rozsadzali parkiet takimi singlami jak „Charly” czy „Out Of Space”.

Mr. Fingers: „Aether” brzmi jak… DJ Sprinkles

Po dłuższej przerwie od wydawania muzyki wróciła jeden z legend house’u, czyli Larry Heard. Jednak nowy materiał jest stonowany, wyciszony i zdecydowanie bardziej transowy. Wszystkie te cechy posiada również muzyka DJ Sprinkles, stąd utwór „Aether” mógłby spokojnie znaleźć się na kapitalnym krążku Midtown 120 Blues. Sprawdźcie.

Leon Vynehall: „Beyond This…” brzmi jak… Boards Of Canada

Vynehall to postać, na którą trzeba zwracać szczególną uwagą. Ze względu na to, że nie jest o nim specjalnie głośno, a powinno, choć przede wszystkim chodzi o muzykę: wspaniały, autorski, „uduchowiony house”. Ale gdy włączymy jego najnowsze dzieło Rojus, przeniesiemy się w uniwersum wykreowane przez Boards Of Canada na albumie Tomorrow’s Harvest. Wniosek: Leon czego się nie dotknie, od razu zamienia w złoto.

Sprawdź także:
15 coverów, o których nie wiedzieliście, że nie są oryginałami

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: