fot. materiały prasowe

„God of War: Ragnarok”. Gra roku 2022?


04 listopada 2022

Obserwuj nas na instagramie:

Zagraliśmy przedpremierowo w jedną z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku. Co dalej z Kratosem?

„God of War: Ragnarok”. Wielki powrót Kratosa

Trudno orzec, ile lat ma Kratos. Niektórzy twierdzą, że ponad tysiąc, inni, że zaledwie dwieście, ale na oko, przekładając czas boski na ludzki, miałby pewnie około sześćdziesiątki. Burzliwa młodość uczyniła Kratosa gniewnym, aroganckim i nienawistnym, a trawiące go płomienie przygasły dopiero, gdy udał się na daleką północ. Okrzepł, dojrzał, spłodził syna.

Z całym szacunkiem, ale do niedawna trudno było traktować Kratosa poważnie. Był raczej antybohaterem stosunkowo mało skomplikowanej pod kątem mechaniki, acz rozbudowanej fabularnie serii gier polegającej wyłącznie na cięciu, rąbaniu i szlachtowaniu. Lecz spośród szeregu innych produkcji o podobnych gameplayowych założeniach, opowieści o Kratosie wyróżniała absolutnie bezczelna podkładka fabularna. Był to remiks greckiej mitologii (gdzie mało co trzymało się kupy, a jednak paradoksalnie było wewnętrznie spójne) oraz epickiej opowieści o zemście. Kratosa trudno było lubić. Budził raczej pełen lęku szacunek, nie sympatię – nawet ze strony gracza, który przecież pociągał za jego sznurki.

Nękany poczuciem winy za śmierć bliskich i pałający do samego siebie szczerą niechęcią był niepowstrzymaną maszyną do zabijania. Nie baczył ani na straszliwe konsekwencje swojego bogobójstwa, ani na to, czy dane mu będzie przeżyć, czy nie. Biel jego skóry to pamiątka straszliwych czynów, jakich się dopuścił. Jego ostatni, na poły bezinteresowny akt, czyli podzielenie się z ludzkością siłą nadziei poprzez śmierć z własnej ręki, przyniósł mu jednak rozgrzeszenie. Tyle że nie dane mu było faktycznie umrzeć. Ostatnie ujęcie z trzeciej części gry, domykającej główną trylogię, pokazuje tylko ślad krwi prowadzący donikąd.

Nowa stara historia

Przez niemal dekadę nie mieliśmy pojęcia, gdzie się udał, ani co robił. Zniknął też sens, który wcześniej jego życiu nadawała zemsta. Aż w 2018 roku pojawił się na poły sequel (fabularnie) i na poły reboot (pod kątem samej rozgrywki), zatytułowany, po prostu, God of War. Kratos był tam już na swoistej emeryturze: zmęczony wojownik w jesieni życia. Refleksja nad grzechami wyniesionymi z przeszłości, reminiscencje utraconej miłości, żałoba po śmierci ukochanej i ciężar wychowania jedynego syna, Atreusa, jaki spadł na potężne bary Kratosa, zastąpiły mało wysublimowaną rąbankę. Storytelling wyniósł ten tytuł na wyżyny, m.in. dzięki świetnemu scenariuszowi sprzęgniętemu z rozgrywką oraz samej formie (całość zrealizowano przy pomocy jednego, ciągłego ujęcia).

„God of War: Ragnarok”. Gra roku 2022?
kadr z gry God of War: Ragnarok

Oczywiście niczego nie brakowało mu także pod kątem gameplayu, bo razem z synem-łucznikiem u boku siał nie mniejsze zniszczenie niż poprzednio. Tyle że teraz motywowały go wyłącznie sprawy osobiste, potrzeba uczczenia pamięci zmarłej żony, chęć ochrony Atreusa i wywalczenia sobie własnego kąta na świecie. Finał gry, choć satysfakcjonujący, nie przynosił spełnienia Kratosowi, bo według przepowiedni Przeznaczenie przyszykowało dla niego i dla syna los nie do pozazdroszczenia. Dlatego „Ragnarok”, podtytuł sequela, który na chwilę obecną domyka sagę o Kratosie, brzmi złowieszczo.

Chodzi bowiem o wywiedzioną z mitologii nordyckiej wojnę Asów z gigantami, która ma przynieść koniec doczesnego świata i nieodwołalne pożegnanie z bogami. A jako że to Kratos, nie do końca świadomie inicjuje ciąg zdarzeń, który przynieść ma przepowiedziany zmierzch, nagle znajduje się w centrum zainteresowania Odyna. I choć obaj pragną odroczyć Ragnarok i mają na pozór wspólny cel, to wyznają inne metody.

„God of War: Ragnarok”. Gra roku 2022?
kadr z gry God of War: Ragnarok

„God of War: Ragnarok” – wojna z przeznaczeniem

Tak czy siak, tematem nowej gry staje się starcie z przeznaczeniem, rywalizacja z tym, co zostało dawno już postanowione, poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy faktycznie ktokolwiek jest panem swojego losu. Im mocniej Kratos usiłuje udowodnić swoje racje, tym bardziej przypieczętowuje to, co ma się wydarzyć. Lecz mimo to Ragnarok ma lżejszy ton niż poprzednik, może dlatego, że to opowieść bardziej o Atreusie niż o jego ojcu, historia o dojrzewaniu do samostanowienia o sobie. Zdjęcie ze scenariusza przynajmniej części dotychczasowego ciężaru nie ujmuje jednak samej narracji. To nadal doskonale opowiedziana i zmontowana fabuła, rozpisana na sporą obsadę; powiem tylko tyle, że sterować będziemy nie tylko Kratosem, a u jego boku zobaczymy licznych towarzyszy, każdego z innymi umiejętnościami i ekwipunkiem.

Nie da się zignorować tego, że o rewolucji nie może być tutaj mowy – Ragnarok to nadal produkcja crossplatformowa, z praktycznie niezmienionymi mechanikami i charakterem rozgrywki. Mimo to odwiedzane przez nas panoramiczne światy wyglądają obłędnie, a modele postaci są ostre jak brzytwa, przynajmniej na PlayStation 5. Sama struktura omawianej gry także jest bliźniacza, czyli prawie każda kraina ma swój hub, który będzie bazą wypadową do misji fabularnych i pobocznych, a regularne wykonywanie tych drugich pomoże nam odpowiednio rozwinąć postacie. Innymi słowy to następny rozdział dobrze nam już znanej opowieści. To dobrze czy źle? Retoryka kazałaby pewnie napisać, że nie ma jednej słusznej odpowiedzi na tak zadane pytanie, ale w tym przypadku jest inaczej. Mamy bowiem do czynienia z kontynuacją jednej z najlepszych gier na PlayStation, z jej jeszcze doskonalszą inkarnacją. Ale, choć pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, to stare plusy równoważą nowe minusy.

Na samym początku gry Thor, wyzywając Kratosa na pojedynek, mówi mu bez ogródek, że chce zobaczyć boga, jakim ten niegdyś był. Przez cały czas Kratos usiłuje jednak nie pozwolić dojść do głosu dawnemu ja, który wybił niegdyś Olimp. Bo powrót do przeszłości będzie jego porażką – jako ojca i jako człowieka. Nie dziwię się, że twórcy już dawno powiedzieli jasno, że to ostatni odcinek nordyckiej sagi. Po takim zwycięstwie lub takiej klęsce nie ma już bowiem nic.

„God of War: Ragnarok” – kiedy premiera?

Gra God of War: Ragnarok będzie dostępna w sklepach od 9 listopada 2022. Zagramy w nią wyłącznie na konsolach Sony – PS5 i PS4.

Zagraliśmy przedpremierowo w jedną z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku. Co dalej z Kratosem? Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście Scyzoryka WROsound 2024. Zagrają m.in. Małpa, susk, Bisz i Kasia Lins „God of War: Ragnarok”. Wielki powrót Kratosa Trudno orzec, ile […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →