Fake Friday. Strona, dzięki której nie dasz się oszukać w Black Friday


27 listopada 2019

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Święto konsumpcjonizmu już w tym tygodniu. Jednak coraz więcej z nas wie, że to nie o nasz zysk tu chodzi. Przekonuje o tym polska strona Fake Friday.

Black Friday. Polowanie na okazję czy naiwnych?

Już od kilku tygodni zewsząd dobiegają do nas reklamy zwiastujące Black Friday. Choć początkowo zjawisko to dotyczyło głównie dziedziny sprzętów AGD i RTV, to dziś biorą w nim udział niemal wszystkie branże. Promocje na samochody, wakacje, zabiegi kosmetyczne, wizyty w restauracjach czy drinki w barze… Każdy chce ugryźć swój kawałek tortu o nazwie Black Friday.

Fot. Lauren Fleischmann

Jednak rosnąca popularność tego „święta” sprawiła, iż coraz częściej podważamy nie tylko jego sens. Rosnące grono osób zdaje sobie sprawę, że to nie my mamy tego dnia polować na „wyjątkową okazję”. To sklepy mają próbować złapać nas na haczyk rzekomej promocji, często będącej drobną obniżką podniesionej wcześniej ceny.

Fake Friday. Na ratunek portfelom

Kusi Was zakup nowego sprzętu, ale nie macie pewności czy aby na pewno nie zostaniecie zrobieni w balona? Z pomocą przychodzi strona Fake Friday.

Fake Friday
Fake Friday

Dzięki Fake Friday, projektowi jednego z użytkowników portalu Wykop, możemy prześledzić jak zmieniały się ceny wybranego przez nas produktu w ostatnich miesiącach w konkretnym sklepie. Strona bierze pod uwagę ceny w poszczególnych sześciu miesiącach poprzedzających Black Friday. Nierzadko bywa tak, iż „promocyjna cena” danego produktu była proponowana przez te same sieci sprzedaży już wcześniej.

Częstą praktyką sklepów, którą zauważyliśmy dzięki Fake Friday, jest obniżanie ceny produktu między czerwcem, a sierpniem, by następnie podnieść ją na wrzesień i październik, i finalnie wrócić do początkowej kwoty w listopadzie obwołując ją „wyjątkową promocją z okazji Black Friday„. Spójrzcie na nasze przykłady poniżej.

Black Friday = Fake Friday. Jak sklepy próbują nabrać klientów

Saeco PicoBaristo Deluxe SM5572/10 to model ekspresu do kawy, który figuruje dziś (27 listopada 2019) na stronie jednego z popularnych sklepów ze sprzętem AGD/RTV jako pozycja przeceniona z okazji Black Friday. Jak łatwo zauważyć, produkt ten kosztował w listopadzie tyle samo, co w sierpniu. Tymczasem tuż przed Black Friday jego cena podskoczyła o 200 zł, osiągając poziom z września czy października. Następnie „łaskawy” sklep obniżył kwotę o blisko 300 zł. Patrząc na dane poniżej, dla konsumenta realny zysk wynosi 100 zł.

Tak wygląda oferta na wspomniany ekspres dziś.

A tu kolejny przykład. Kino domowe marki Sony, które także jest objęte promocją z okazji Black Friday, jest droższe niż… było przez ostatnie pół roku! Cena wyjściowa została zawyżona do tego poziomu, iż nawet ta obecna jest wyższa niż te widoczne w poprzedzających miesiącach.

Oferta widoczna dziś na stronie:

A tu cena tego samego modelu w tym konkretnym sklepie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy:

Celowo zakryliśmy na naszych screenach nazwy sklepów, by nie uprawiać czarnego PRu wobec konkretnych marek.

Jak nie dać się nabrać? Kupować świadomie

Zachęcamy Was by samemu sprawdzać jak zmieniały się ceny interesujących Was produktów w poszczególnych sieciach sprzedaży. Warto dodać, iż Fake Friday to nie pierwsze tego typu rozwiązanie, które ma na celu uratować nasze pieniądze przed pozornymi promocjami i pokusą zakupu. Cieszy fakt, iż pojawia się więcej podobnych inicjatyw.

Fot. Charles Deluvio

Pamiętajmy, iż najwięcej zależy od nas samych. Tutaj też mamy powody do entuzjazmu – rośnie liczba osób świadomych tego, iż Black Friday to najczęściej zagrywka, która ma zachęcić nas do zakupów, a nie faktyczna okazja na zdobycie danego produktu po okazyjnej cenie.

Black Friday. Bez popadania w skrajności

By jednak zachować prawdomówność, nie wszystkie sklepy i nie wszystkie promocje opatrzone hasłem Black Friday, są nieuczciwym podstępem. Na stronach popularnych sieci sprzedaży sprzętów RTV/AGD można znaleźć oferty, które rzeczywiście proponują okazyjną cenę produktu. Na potrzeby artykułu sprawdziliśmy dziesiątki pozycji i ok. 30 proc. z nich faktycznie stanowiło okazję godną rozważenia. Niezależnie od tego, zachęcamy Was do świadomych zakupów.

Nie chodzi tylko o pieniądze. Chodzi o środowisko

Black Friday, nazwany na początku tekstu „świętem konsumpcjonizmu”, ma swoją mroczną stronę, nie tylko ze względu na chwyty marketingowe i sprzedażowe sztuczki. Wciąż istnieje ogromna rzesza osób, które zachęcone reklamowym hasłem, nabywają w istocie niepotrzebne rzeczy. Mając na uwadze gigantyczny, globalny problem z zawrotnie rosnącą liczbą śmieci, w tym szczególnie niebezpiecznych elektrośmieci, tym bardziej apelujemy do Was o zachowanie rozsądku i decydowanie się na zakup jedynie tych produktów, których potrzebujecie.

Fot. Becca McHaffie

Może zamiast nowego laptopa, warto wymienić jedynie parę podzespołów w tym dotychczasowym, tym samym zaoszczędzić pieniądze i przedłużyć życie sprzętu o kilka lat? Lub zamiast wyprawy do sieciówki z marnymi jakościowo ubraniami zajrzeć do lokalnego second handu i znaleźć coś wyjątkowego? Bądźmy świadomymi i odpowiedzialnymi konsumentami nie tylko w trosce o nasze portfele, a przede wszystkim w trosce o środowisko.

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: