Organizator Coachelli finansuje grupy anty-LGBTQ


05 stycznia 2017

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Karnety na Coachellę za 399 dolarów rozeszły się w trzy... godziny. Ciężko więc mówić o jakichkolwiek problemach festiwalu. Czy wieści o tym, że właściciel firmy produkującej festiwal aktywnie wspiera organizacje anty-LGBTQ, mogą spowodować, że z udziału w imprezie zrezygnuje część artystów?

Ogłoszenie line-upu tegorocznej Coachelli na czele z Beyoncé wywołało zrozumiałą ekscytację fanów festiwalu. Teraz jednak media obiega informacja nie o sukcesie, jakim jest sprzedaż karnetów na festiwal w trzy godziny, ale o organizatorze największej amerykańskiej imprezy muzycznej.

Jak poinformował The Washington Post, Philip Anschutz, właściciel firmy AEG, która posiada także kilka drużyn sportowych i organizuje różne wydarzenia, spośród których największym jest Coachella, część zysków przeznacza na wsparcie organizacji takich jak Alliance Defending Freedom, Family Research Council, czy National Christian Foundation. Każda z nich znana jest z prowadzenia działań sprzeciwiających się walce o prawa dla osób LGBTQ. Od 2008 roku Anschutz Foundation przeznaczyła przykładowo 175 tysięcy dolarów na Mission America Foundation – organizację, która określa homoseksualizm jako dewiację. Organizacje walczą też z prawem do aborcji.

coachella

Wieści o poglądach organizatora Coachelli pojawiały się już w 2009 roku. Kiedy założył gazetę The Washington Examiner, nakazał wypełnić ją jedynie autorami o konserwatywnych poglądach. Anschutz finansuje także grupy naukowe zaprzeczające zmianom klimatu. Nie bez znaczenia może być fakt, że ma finansowe powiązania z braćmi Koch, miliarderami którzy zbili majątek na rafinacji ropy.

Festiwale muzyczne to oczywiście wielki biznes, zwłaszcza takie jak Coachella, więc ciężko mówić o zaskoczeniu, że właściciel organizującej ją firmy jest konserwatystą, jak wielu innych biznesmenów. Z drugiej strony, pamiętamy, w jaki sposób wielu artystów i organizatorów festiwali zareagowało na homofobiczne słowa Marijusa Adomaitisa, znanego szerzej jako Ten Walls (porównał on m.in. homoseksualizm do pedofilii, co spowodowało odwołanie jego udziału w takich festiwalach jak Pukkelpop, Dockville i Creamfields). Można by więc podejrzewać, że jeśli o sprawie zrobi się głośno, z udziału w Coachelli zrezygnuje kilka zespołów, którzy nie zgadzają się z działalnością Philipa Anschutza. O ile tylko będzie im się to opłacać…

źródło: Teen Vogue, Fact

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: