Sex Education” – seriale uczą i wychowują. Recenzja trzeciego sezonu produkcji Netflixa


17 września 2021

Obserwuj nas na instagramie:

Sex Education to naprawdę ważny serial w kraju, w którym za edukację seksualną młodych ludzi biorą się nie ci, co powinni.

Trzeci sezon jest dla wielu seriali poważnym sprawdzianem. W wypadku produkcji Netfliksa pt. Sex Education pytanie na wstępie brzmi – czy po dwóch bardzo udanych seriach uda się nadal przyciągnąć uwagę widzów? A jeśli tak, jakie są dalsze perspektywy? Biorąc zwłaszcza pod uwagę specyfikę tej produkcji, jako serialu z gatunku coming-of-age. Wiadomo, szkoła kiedyś się skończy, nastolatkowie wyrosną z nastoletnich problemów, zaczną za to mieć inne, ale to już całkiem inna bajka. Na szczęście Sex Education nadal trzyma wysoką formę. A uczniowie z Moordale w nowej odsłonie są jeszcze odważniejsi niż wcześniej.

Sex Education – szkolne mundurki i linie na korytarzach

Wchodzi na scenę tanecznym krokiem, jest wyluzowana, stylowo ubrana, uczennice doceniają odważny odcień jej szminki. Wygląda na to, że nowa dyrektorka liceum Moordale stworzy nowoczesną, otwartą placówkę. Jednak zamiast postępowej dyrektorki, Hope okazuje się być największym koszmarem, z jakim uczniowie mieli do tej pory do czynienia. Większym niż rzekoma epidemia chlamydii.

W nowym sezonie dyrekcja liceum próbuje poradzić sobie z łatką seks-szkoły, która przylgnęła do placówki. Antidotum na złą prasę ma być nowa dyrektorka, Hope Haddon (Jemima Kirke). Wykształcona, przebojowa młoda kobieta nie sięga jednak po nowoczesne środki. Wprowadza nakaz noszenia szkolnych mundurków odbierając młodzieży prawo do wyrażania siebie poprzez wygląd. Każe także wyznaczyć linie na korytarzach, wzdłuż których uczniowie i uczennice powinni poruszać się na przerwach.

Zamiast rzeczowych lekcji o bezpiecznym seksie – jest nakłanianie do abstynencji. Zamiast rozmów o potrzebach uczniów, prawie do wyrażania siebie oraz inkluzywności – publiczne ośmieszanie. Słowem – Hope jest w tej historii ministrem Czarnkiem.

Tu przy okazji warto odnotować, że historia seriali o młodych ludziach zatoczyła koło i dała nam prztyczka w nos. Bowiem w rolę bardzo niepostępowej dyrektorki Hope wcieliła się tu Jemima Kirke, czyli Jessa z kultowego serialu Dziewczyny. Produkcji, która pokazała, jak łamać tematy tabu w telewizji.

Otis i jego poradnia seksualna

Ale szkoła Moordale nie jest jedyną bohaterką tej opowieści. Jak to było w poprzednich sezonach, scenarzystki i scenarzyści skupili się na przedstawieniu historii wielu postaci. I mimo tej mnogości wątków, to nadal się sprawdza. Opowieści przeplatają się w bardzo płynny sposób, przez co nie trudno za nimi nadążyć. 

Obserwujemy oczywiście życie uczuciowe Otisa Milburna (Asa Butterfield). To od niego wszystko się zaczęło – chłopak razem z Maeve Wiley (Emma Mackie) prowadził w szkole poradnię seksualną. Tamta działalność nadal odbija się echem w jego życiu. Ale z historii bohaterów wybitych na pierwszy plan znacznie ciekawsza w tym sezonie jest chociażby relacja Erica Effionga (Ncuti Gatwa) i Adama Groffa (Connor Swindells). Zwłaszcza w kontekście starań tego drugiego o poznanie własnej tożsamości.

Sex Education
Netflix – materiały prasowe

Podobnie jak w poprzednich sezonach, oprócz rozmów o seksie (także bardzo ważnych), scenariusz podejmuje jeszcze kilka ważnych tematów. Wśród nich pojawiający się już wcześniej wątek traumy po molestowaniu, temat niebinarności i ograniczeń nakładanych przez zdominowane przez cispłciowość społeczeństwo. No i skomplikowane relacje rodziców z dziećmi – nadal doskonale obserwuje się relację Otisa i jego charyzmatycznej matki, Jean (Gillian Anderson). Choć w tym sezonie ten wątek odsunięty jest na nieco dalszy plan.

To wszystko znowu jest przekazane w formie wciągających historii opowiadanych z wielkim poczuciem humoru, ale ostatecznie – mądrych, pouczających i wartościowych. Takich, które nie wzmacniają szkodliwych stereotypów. Historii, które powinny wybrzmieć szczególnie dobitnie w kraju, w którym za systemową edukację seksualną młodych ludzi biorą się nie ci, co powinni.

Sex Education to naprawdę ważny serial w kraju, w którym za edukację seksualną młodych ludzi biorą się nie ci, co powinni. Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście Scyzoryka WROsound 2024. Zagrają m.in. Małpa, susk, Bisz i Kasia Lins Trzeci sezon jest […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →