kadr z klipu do utworu „Raj to miejsce na ziemi" Dawida Borysiewicza i Fouxa

Perły z polskiego rapowego podziemia. Powracamy z Orient ekspresem


02 kwietnia 2022

Podziel się newsem:

Powraca Orient ekspresem, czyli swoisty przegląd polskiego rapowego podziemia. Jakie płyty warto sprawdzić, a być może je przegapiliście?

Orient, ekspresem – kulisy wyboru

Pierwszy odcinek Orient ekspresem, cyklu stworzonego przez Krzyśka Nowaka, był przez długi czas również ostatnim, bo jego pomysłodawca ma roboty ciut, ciut i jeszcze trochę. Uznaliśmy jednak, że to zbyt fajna inicjatywa, by ją porzucać, dlatego format powraca. Z nowym autorem i tym razem będzie ukazywał się regularnie co miesiąc. W pierwszym odcinku mojego autorstwa wskazałem 10 najciekawszych płyt z polskiego rapowego podziemia, które jak do tej pory ukazały się w 2022 roku. Kolejne części cyklu będą już zawierały mniej pozycji i będą skupiały się tylko na danym miesiącu. Kolejność, z jaką opisuję płyty, jest alfabetyczna, w żaden sposób nie pozycjonuje albumów.
P.S. Czytelniku! Jeśli tworzysz rap lub tworzy go ktoś z twoich znajomych, pisz śmiało na adres mailowy jakubwojakowicz@rytmy.pl. Chętnie sprawdzę, o ile już tego nie zrobiłem. Być może trafisz do następnego Orient ekspresem?

Orient ekspresem: Dawid Borysiewicz & Foux – Hi Bye

Raper, o którym zaczyna być coraz głośniej za sprawą wytwórni Bump’12 i producent, którego żadnemu słuchaczowi rapu z okolic 2015 roku nie trzeba przedstawiać, nagrali wspólnie EP-kę. Projekt jest zbiorem kilku klisz z życia Dawida, który po raz pierwszy aż tak mocno przedstawia się jako dobry tekściarz. Analizując wpływ przeszłych przeżyć na swoje obecne życie, niejednokrotnie trafia w punkt pojedynczymi linijkami, gdy opowiada o rozwodzie rodziców (Rozwody są nudne), młodzieńczej hip-hopowej zajawce (Dziwka, która zabrała mi młodość) czy utraconej miłości (Jesień w Krakowie). Dawid ewidentnie rozwinął się także warsztatowo od czasu pierwszych EP-ek. Umiejętnie podśpiewuje, z jednoczesną świadomością swoich ograniczeń, której wielu raperów po prostu nie ma. Foux dostarcza reprezentantowi Bump’12 jazzujący boom-bap i długie, wokalne sample nadające projektowi spójny klimat, a całość z pierwszym i ostatnim numerem stanowiącymi klamrę przybiera formę minikoncept albumu, co stanowi miłą odmianę w erze płyt będących zbiorem singli. 

Dawid Borysiewicz & Foux – Hi Bye

Orient ekspresem: Guest Julka – vanilla ep

Niewiele mamy w Polsce ciekawych alt-rapowych raperek. Tym bardziej cieszy debiut Guest Julki, która w bardzo zdecydowany sposób zaznacza swoją obecność w tym nurcie. Szczerze wątpię, czy kiedykolwiek mieliśmy raperkę uderzającą w dokładnie w tę samą niszę, w którą trafia jej muzyka, robiącą to jednocześnie na tak wysokim poziomie. Największą siłą Julki jest niezwykle zmysłowy głos, który wykorzystuje do tworzenia klimatycznych, sensualnych historii – zakrawających nierzadko o oniryzm (czar), traktujących głównie o relacjach romantycznych. Ponadto wykazuje się fenomenalnym feelingiem (anyż), prezentuje spore umiejętności wokalne (serce), płynąc również po bitach z ciężko osadzoną typowo hip-hopową perkusją (pełnia). Ta mieszanka stylistyczna oraz barwa głosu raperki sprawiają, że twórczość Julki magnetyzuje. Ze wszystkich przedstawianych tu dziś przeze mnie postaci mam przeczucie, że to właśnie Guest Julka najszybciej wbije się do świadomości mainstreamowego słuchacza, a sprawa rozbija się w jej przypadku o jeden-dwa gościnne występy u artystów z przysłowiowej „pierwszej ligi”.

Guest Julka – vanilla ep

Orient ekspresem: HOTEL PLAZA 2020 – storymurlyflame

Ta płyta jest jak wyjście w ciepły wieczór do klubu, rozświetlonymi przez neony ulicami, mijając grupy zdecydowanie nietrzeźwych imprezowiczów. Niezwykle stylowy i spójny materiał utrzymany w house’owym klimacie, który, choć zdawał się już przekatowany przez polskich raperów, chcących trochę zyskać na popularności Klubowych Tymka, u chłopaków z HOTELU PLAZA brzmi wciąż świeżo. Być może to zasługa ogromnego luzu, jaki ich cechuje. Ewidentnie czuć na storymurlyflame, że tworząc muzykę, po prostu dobrze się bawią. Potrafią napisać chwytliwy refren, jak chociażby na Paradise czy Mieście, nieobce im są też zabawne one-linery („jestem jak miś Maliś, ale spłukany”). Jedyne czego mi tu brak, to choćby jednego, wyróżniającego się, hitowego utworu, który się do mnie przyczepi i nie będzie chciał wyjść mi z głowy. Wierzę jednak, że w przypadku HOTELU PLAZA 2020 przyjdzie jeszcze na to czas wraz z kolejnymi projektami.

HOTEL PLAZA 2020 – storymurlyflame

Orient ekspresem: Kolektyw Fala – FALA MIXTAPE vol. 1

Oprócz faktu, że Undadasea to po prostu świetna ekipa, moda na ich muzykę miała jeszcze jeden pozytywny skutek. Zaczęło się przebijać coraz więcej dużych, rapujących składów. W poprzednim Orient ekspresem Krzysiek wspominał o jednym z największych odkryć zeszłego roku, czyli Naturze2000. Tym razem przyszedł czas na Kolektyw Fala. Zarówno Natura, jak i Fala są składami z szerszym wachlarzem stylistycznym aniżeli Unda. Jeśli jednak miałbym wyróżnić coś w Fali względem Natury2000 to na pewno uporządkowanie. Ekipa z Gniezna zdaje się dużo mniej chaotyczna w tworzeniu muzyki, co nie znaczy, że mniej zajawkowa. Dużą robotę robi tu Chaos Beats odpowiedzialny za większość bitów na projekcie FALA MIXTAPE vol. 1 (fenomenalny oldskul z ATZ-owym dropem na Dlatego robię rap). Chłopaki z Fali odnajdują się zarówno w trapowej, jak i staroszkolnej konwencji i pomimo liczby ksywek, które przewijają się na albumie, wszyscy trzymają naprawdę dobry poziom. No i nagrali lepszy refren do Midasa niż Sentino.

Kolektyw Fala – FALA MIXTAPE vol. 1

Orient ekspresem: KRAJÓWA – 600 Baniek

O tym, że Ambro Fiszoski jest artystą przez duże A, przekonywałem już w zestawieniu rapowych nadziei na 2022 rok. KRAJÓWA to projekt stworzony wraz z producentem SEKTĄ i gitarzystą Siliwą. Poziom i różnorodność produkcji ich autorstwa sprawia, że 600 Baniek jest świetnym pokazem szerokich umiejętności posiadanych przez Ambro. Wystarczy powiedzieć, że na tej zaledwie sześcioutworowej EP-ce oprócz rapu znajdują się numery utrzymane w klimacie bluesowym (Z Nędzy Do Piniędzy) i rockowym (Seks). Szczególnie wyróżnia się tu jednak bardzo emocjonalne Prości Ludzie, będące jednym z moich ulubionych utworów 2022 roku. KRAJÓWA to Ambro dużo przystępniejszy lirycznie niż np. na singlu SET, jednocześnie wciąż imponujący tekstowo. Album jest elementem większej całości, rozpoczętej zeszłoroczną EP-ką Ziarno Naiwności, której trzecią część usłyszymy wedle zapowiedzi już 8 kwietnia. Jeśli utrzyma poziom poprzedniczki, być może więcej ludzi usłyszy o Fiszoskim. Życzę mu tego jak mało komu w Polsce.

KRAJÓWA – 600 Baniek

Orient ekspresem: MCHserfer – SailLaterEP

Jeden z najbardziej, jeśli nie najbardziej doświadczony raper w tym zestawieniu. Działający od ponad 6 lat w kolektywie Wiatraki MVMNT, gdzie przewinęło się kilku utalentowanych raperów, jak chociażby JESTEMSZOPEN czy nieżyjący już niestety Ten Preston. Jednak jemu samemu nie było dane przebić się szerzej. O promocję MCHa dba Lil Konon (którego serdecznie pozdrawiam), co jakiś czas udostępniając na fanpage’u informacje dotyczące nowej muzyki wydawanej przez rapera. Już zeszłoroczne Sanatorium był materiałem, na który warto było zwrócić uwagę. Dużo cięższe tematycznie SailLaterEP jest opowieścią o stracie. To, co wyróżnia ten krążek, to bardzo emocjonalne, gorzkie teksty w trapowej, melodyjnej stylistyce z dopieszczonym brzmieniem i umiejętnie wprowadzanymi adlibami. Na wyróżnienie zasługują z pewnością Barabarossa i Mury Jerycha, zwieńczone świetnymi refrenami oraz poruszające Niewypowiedziane opowiadające o kwintesencji tworzenia muzyki.

MCHserfer – SailLaterEP

Orient ekspresem: Młody West – Skreślili mnie

Postać, która z pewnością nie jest obca fanom fali podziemnego trapu, do której zaliczani są White Widow, rusina, Waima, oraz vkie i $ierra. Dwóch ostatnich zresztą można usłyszeć na Skreślili mnie. O Młodym Weście jest najciszej z wymienionej grupy i ciężko w zasadzie znaleźć przyczyny takiego stanu rzeczy. Tworzy w podobnym nurcie i pokazuje zbliżone umiejętności do powyższej grupy. Bas w bitach dudni z delikatnym przesterem, a Młody West bardzo sprawnie bawi się tonacjami wokalu i autotunem, kładąc wpadające w ucho refreny, jak chociażby na Tryb Bestii czy W mojej głowie. Owszem, tekstowo, mówiąc bardzo oględnie, nie są to wyżyny, na jakie stać polskich raperów, nawet traperów kładących nacisk na brzmienie. Dużo pustej braggi i flexu oraz przejęte rodem z tekstów Kizo „kiedyś nie miałem, a teraz mam”. Ale jakie to ma znaczenie w momencie, w którym kolejny raz mój mózg z jakiegoś powodu każe mi zanucić „w mojej głowie cash, tylko cash, tylko caaash…”?

Młody West – Skreślili mnie

Orient ekspresem: Pianqa – Chmury

Zrobić dobry, klimatyczny projekt w stylu lo-fi to nie lada sztuka. Może dlatego moją uwagę zwrócił Pianqa i jego Chmury. Słowo, które przychodzi mi do głowy przy odsłuchu tego materiału to świadomość. Przede wszystkim głosu, jego emisji, tego, jak można wokalem budować klimat (choć refren na Deszczowym marcu nieco przeszarżowany). Choć nie lubię porównań, nie mogę uciec od podobieństwa w tej kwestii do Skipa, co jest zdecydowanie dużym komplementem. Pianqa ma ponadto dobre ucho, zarówno do refrenów, co słychać na Burzy czy Chmurach, jak i do bitów, w czym szczególnie uwagę zwraca Kawa. Potencjał jest duży, tak samo jak pole do poprawy wielu aspektów, choćby warstwy tekstowej czy dopieszczenia materiału brzmieniowo. Niemniej jednak Chmury już teraz bronią się jako ciekawy, klimatyczny materiał. Kolejne single od Pianqi sugerują także, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa w 2022 roku. Zdecydowanie warto śledzić jego kolejne poczynania.

Pianqa – Chmury

Orient ekspresem: Prvski – Afterglow

Ktoś powiedziałby, że to kolejny trap, kolejny zawodnik potrafiący napisać i zaśpiewać dobrze brzmiący, melodyjny refren. Prvski obrał jednak inny kierunek dla swojej twórczości niż chociażby wspomniany wyżej Młody West. Na Afterglow widzę elementy wpływów polskiego rapu z okolic 2015 roku i mówię to w zdecydowanie pozytywnym sensie. Prvski nie boi się eksperymentować z flow, umiejętnie przyspiesza, intonuje, wykorzystuje dropy w bicie, momentami składa ciekawe technicznie rymy czy trafia z naprawdę niezłą braggą. Być może Afterglow brakuje jeszcze trochę konkretnej treści i wyrobionego charakterystycznego stylu, by przez 40 minut utrzymać stałe zainteresowanie słuchacza, ale dla takich momentów jak Dash, Co mi w duszy gra czy świetne Który to już rok?, które trafiło na moją playlistę najlepszych numerów 2022, warto sprawdzić ten album. Tym bardziej że 56 słuchaczy na Spotify miesięcznie przy takim poziomie materiału to dość nieśmieszny żart.

Prvski – Afterglow

Orient ekspresem: susk/slotkakotka123 – ZMIENNE ZAKŁÓCAJĄCE

Moje prywatne największe zaskoczenie roku jak do tej pory. Płyta, która brzmi jak nagrana pod kocem, z obróbką wokali robioną przez kogoś, kto dopiero się tego uczy, a mimo to imponująca, przyciągająca uwagę. Miałem okazję porozmawiać z rapującą na ZMIENNYCH ZAKŁÓCAJĄCYCH susk i proces nagrywania w przypadku tej EP-ki wyglądał dokładnie tak, jak go opisałem. Niech Was to jednak nie zniechęci. Jeśli tylko przymkniecie na ten fakt ucho, usłyszycie raperkę z niezwykłym luzem w nawijce i modulacji wokalem, która potrafi napisać punchline wywołujący uśmiech na twarzy (serdecznie polecam numer HJUGRANT), a jednocześnie gdy chce przekazać emocje, robi to w sposób wywołujący ciarki na plecach. Z całego projektu, także bitów autorstwa slotkiejkotki123, płynie niezwykły autentyzm. I nawet jeśli momentami zdarzają się techniczne uchybienia czy wypadnięcia z bitu na przyspieszeniach, to potencjał w obu paniach drzemie ogromny. Oby równie wielki jak skala talentu był ich zapał i chęć do dalszej pracy. Jeśli tak będzie, to bardziej dopieszczony brzmieniowo materiał może sporo namieszać na polskiej scenie rapowej.

susk/slotkakotka123 – ZMIENNE ZAKŁÓCAJĄCE

Powraca Orient ekspresem, czyli swoisty przegląd polskiego rapowego podziemia. Jakie płyty warto sprawdzić, a być może je przegapiliście? Zobacz także Chill Time Is Not Wasted Time – Pezet kawałkiem „Mewa” promuje nową kampanię Sprite’a Jest piątek i jest „POST”. Nowy singiel Dawida Podsiadło już dostępny Sentino zakończył i wznowił karierę w niecałe 24 godziny Orient, […]

Wiemy, gdzie są najlepsze koncerty. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN
Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →