Moje Rytmy #30: Kwiatki


04 listopada 2019

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Kwiatki są aktualnie w trasie koncertowej, a już za chwilę wydadzą kolejny singiel zapowiadający ich debiutancki album. Tymczasem odpowiedzieli na nasze pytania z serii #MojeRytmy!

Toruński duet Oli Góralskiej i Adama Stawickiego nie próżnuje i podbija sceny oraz serca kolejnych słuchaczy. Niedawno wyruszyli w swoją pierwszą trasę koncertową, w ramach której zagrali między innymi podczas koncertu finałowego Tak Brzmi Miasto w Toruniu, z którego relację przeczytacie tutaj. Już niedługo wystąpią również podczas Festiwalu i Konferencji Tak Brzmi Miasto w Krakowie.

Kwiatki na swoim koncie mają już debiutancką EPkę, której możecie posłuchać na Bandcamp.pl. Jako reprezentanci projektu My Name Is New wytwórni Kayax, wydali również bardzo dobrze przyjęty singiel Nie Lubię Róż, a już niedługo podzielą się kolejnym utworem, o intrygującym tytule Netflix.

Kwiatki – Nie Lubię Róż

Zanim jednak to, poznajcie bliżej Olę i Adama, którym zadaliśmy kilka pytań z serii #MojeRytmy.


#MojeRytmy: Kwiatki – wywiad

Utwór, od którego wszystko się zaczęło

Adam Stawicki: Steady As She Goes to był pierwszy utwór, który graliśmy z moim przyjacielem w jego pokoju na malutkich wzmacniaczach. W ten sposób powstał nasz pierwszy poważniejszy zespół. So steady as she goes!

Ola Góralska:The Ketchup Song śpiewane na balu przebierańców dla dzieci w świetlicy wiejskiej niedaleko mojego domu rodzinnego. Miałam wtedy 5 lat. Steady As She Goes The Raconteurs również, choć to nie moja bajka. Co jednak ważne, zaśpiewałam ten utwór z Adamem i naszym przyjacielem Patrykiem Ślaskim na pierwszym wspólnym koncercie. To była dla mnie bardzo ważna chwila.

Album, który zmienił moje życie

Ola: U mnie to się zmienia. Czuję, że teraz nastał w moim życiu okres, kiedy poznaję siebie i zaczynam uświadamiać sobie, czego chcę, co muszę robić, by być szczęśliwa. Ostatnio więc zaczęłam słuchać silnych i pewnych siebie kobiet, które mnie inspirują i dodają mi odwagi. Od kilku miesięcy odtwarzam nieustannie na Spotify El Mal Querer Rosalii i Lost & Found Jorji Smith.

Adam: Trudne pytanie! Na pewno ważnym albumem jest Blood Pressures The Kills. Po usłyszeniu pierwszych dźwięków Jamiego na jego Höfnerze, odkryłem, że na gitarze można grać inaczej niż np. Coma.

Płyta, której kiedyś nie lubiłam/em, ale doceniłam/em ją po latach

Ola: Kayah & Bregović! Kiedyś ich płyta kojarzyła mi się jedynie z nieszczęsnym Prawym do lewego, którym straszono mnie na rodzinnych imprezach. Dziś doceniam kunszt tej płyty, aranżacje, głos Kayah i teksty piosenek. Wszystko razem tworzy przepiękną, bolesną historię, której jako dziecko nie potrafiłam pojąć.

Adam: Nie pamiętam.

Utwór, którego nie chcę już więcej słyszeć

Ola: Wieśka tiko, coś takiego. Jak tylko o tym wspominam, to się irytuję.

Adam: Weź nie pytaj, mam wrażenie, że jak przypadkowa osoba w przypadkowym miejscu akurat odpali RMF FM to zacznie lecieć właśnie ten numer. Najgorzej.

Album, którego słucham najczęściej

Ola: Przyszła jesień, zaraz zima, więc z pewnością powrócę za chwilę do albumu Matka i żony Mikromusic.

Adam: Kiedyś powiedziałbym, że Elephant The White Stripes, ale teraz zazwyczaj słucham całych albumów maksymalnie dwa razy. Nikt nie zrobił chyba jeszcze takiej płyty, której chętnie słuchałbym od początku do końca.

Moje muzyczne guilty pleasure

Ola: Nie wierz mi, nie ufaj mi Anny Jantar! Nie jest tak, że w kilka dni zdobywa się dziewczynę! Od lat jestem zachwycona tym prostym, ale niezwykle dziewczęcym, żartobliwym tekstem piosenki.

Adam: 24k Magic – nawet nie potrafię tego śpiewać, ale kogo to obchodzi.

Najlepszy koncert, na którym byłam/em

Ola: Koncert Solange na Openerze w 2017 roku. To był przepiękny, niezwykle precyzyjny spektakl muzyczny.

Adam: Koncert Foals również na Opener Festival 2016. To był mój pierwszy koncert, na który autentycznie czekałem. Odpadła mi wtedy podeszwa w moich vansach, więc chyba był najlepszy.

Film, który każę obejrzeć moim dzieciom

Ola: Nie mam za bardzo wyczucia i boję się, że za wcześnie pokazałabym moim dzieciom coś, czego nie powinny oglądać. Może więc zacznę od w miarę bezpiecznej propozycji: pokazałabym im Muminki. Sama do dzisiaj oglądam.

Adam: Wiadomo, że Pulp Fiction.

muminki

Film, w którym chciałabym / chciałbym wystąpić jako postać

Ola: To nie jest dobry pomysł, nie mam talentu aktorskiego. W kółku teatralnym w liceum dostałam rolę manekina. Mogłabym zagrać jakiegoś randoma w Tamtych dniach, tamtych nocach z 2017 roku. Stałabym sobie gdzieś z boku i napawała się pięknym widokiem, bo ten film ma po prostu piękne sceny.

Adam: Once Upon a Time in Hollywood. Jakbym był Bradem Pittem mógłbym po prostu wozić Leonardo DiCaprio jego Cadillakiem DeVille i wyglądać przy tym zajebiście, albo w filmie Cicha Noc, mógłbym być tym wujem co chciał się zabić.

once upon a time in hollywood

Popkulturowe zjawisko, które lubię trochę za bardzo

Ola: Pasty! Bardzo dobre na bezsenność.

Adam: Memuchy.

mem muzyka

Sprawdźcie też poprzednie wywiady z cyklu #MojeRytmy

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także

Koncerty pop

Biletomat.pl
Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.