Moje Rytmy #11: Leski


21 grudnia 2016

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Który album zmienił życie Leskiego i na jakim filmie pierwszy raz był w kinie? Dowiecie się tego z Moich Rytmów z Leskim.

Paweł Leszoski, znany szerzej jako Leski, zaczarował swoją muzyką już spore grono słuchaczy ceniącym folkowe, spokojne melodie. Jego muzyka stawiana bywa na jednej półce z twórczością Bena Howarda i Jose Gonzalesa. Leski sięga po analogowe syntezatory i miesza nowoczesne brzmienia z tradycyjnym folkowym instrumentarium.

W ubiegłym roku ukazał się jego dobrze przyjęty debiut płytowy Splot, a ostatnio jego utwór znalazł się na kompilacji Młoda Polska, będącej przeglądem najciekawszych zjawisk na polskiej scenie muzycznej.

16 grudnia opublikował też nowy teledysk, który powstał do jego wersji… kolędy „Dzisiaj w Betlejem”. Animacja w technice poklatkowej snuje domysły i wyobrażenia nawiązujące do historii o gwieździe betlejemskiej oraz wędrówce jednego z trzech mędrców do Betlejem.

Moje Rytmy: Leski

Piosenka, od której wszystko się zaczęło

„Losing My Religion” R.E.M. w czasach podstawówki. Pierwszy raz w życiu poczułem jakąś niesamowitą chęć ucieczki, buntu, potrzebę wolności. Popsuło mi się oprogramowanie. Do dziś nie naprawiłem.

Album, który zmienił moje życie

Automatic for the People i raz jeszcze R.E.M. Kasetę mam do dzisiaj. Album absolutnie kompletny. Bez możliwości przewijania. „Nightswimming”, „Drive” czy „Man On The Moon” zawsze będą kojarzyć mi się również z Blake’iem i Byronem, których w szkole średniej mocno podczytywałem, często właśnie przy dźwiękach Stipe’a i spółki.

Płyta, której kiedyś nie lubiłam, ale doceniłam ją po latach

Tak! Tak! Obywatela G.C. Nie byłem gotowy na takie dźwięki 20 lat temu. Dziś absolutnie obowiązkowa pozycja w moim gramofonie.

Utwór, którego nie chcę już więcej słyszeć

„Media Expert, włączamy niskie ceny”!

Film, który każę obejrzeć swoim dzieciom

Niekończąca się opowieść. Pierwsza w moim życiu wizyta w nieistniejącym już kinie SŁOŃCE w rodzinnym mieście. Baśń o sile fantazji, potrzebie powrotu do rzeczywistości, i o tym, że wszyscy jesteśmy częścią niekończącej się opowieści i mamy wpływ na jej kształt tworząc własną historię.

Film, w którym chciałabym wystąpić

Między słowami. Trzy powody. Bill Murray. Scarlett Johansson. Japonia.

Popkulturowe zjawisko, które lubię trochę za bardzo

Seriale. Odpalam Netflixa i znikam. Nie zamierzam jednak iść na odwyk, bo zdecydowanie wolę dobry serial niż kiepską książkę.

Moja ulubiona ulica na świecie.

Nie mam swojej ulubionej, ale mam ulubione, w sieci których chętnie się gubię zwłaszcza po kilku kieliszkach Porto. Ci, którzy zapuścili się kiedyś w labirynt Alfamy w Lizbonie wiedzą o czym mówię.

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: