Poznańska moda od Art & Fashion po… Faszyn from Poznań


25 sierpnia 2016

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Moda w Poznaniu ma wiele oblicz. Warto wyściubić nosa poza wszechobecne sieciówki i poznać trochę lokalnych marek i miejsc.

Zaproponowałam odmianę od sieciówek, ale zaczynam przykładem zlokalizowanym w centrum handlowym Stary Browar. Znajduje się tam butik TUTU, mający w ofercie odzież i dodatki polskich projektantów. Wystarczy wspomnieć o tym, że można tam znaleźć takie marki jak EST by ES, nennuko i RISK made in Warsaw – to jest najlepsza reklama tego miejsca. Na wieszakach są bardzo dobre gatunkowo i świetnie zaprojektowane rzeczy do codziennego użytkowania. Polecam wizytę, bo naprawdę warto wiedzieć, co w polskiej modzie piszczy.

4. Kreist atelier

Kreist

Pisząc o poznańskiej modzie nie mogę pominąć Kreist, czyli Krzysztofa Stróżyny. Studiował na Saint Martins w Londynie, ale na stałe mieszka w Polsce i to tutaj otwiera swoje butiki. W kraju stał się popularny około 2010 roku, kiedy wypuścił kolekcję strukturalnych sukienek, które wzorami nawiązywały do dokonań Alexandra McQueena. Od niedawna na ulicy Kopernika w Poznaniu znajduje się jego showroom, gdzie przyjmuje umówione wcześniej klientki. Dla pozostałych pozostają butiki oraz strona internetowa – warto zaglądać.

Nie samym Stróżyną Poznań stoi – miasto ma też świetne projektantki. Najbardziej interesującą propozycją moim zdaniem jest studio A158, które oferuje ubrania dla kobiet o niskim wzroście. Minimalistyczne sukienki, bluzki i spódnice budzą skojarzenia z neoplastycyzmem dzięki swojemu minimalistycznemu stylowi i kolorystyce. Oferta skierowana do osób o wzroście 158 cm, ale i tak warto zobaczyć ofertę w sieci i odwiedzić atelier znajduje się na ulicy Szamarzewskiego, a więc w bardzo bezpretensjonalnej okolicy. Kolejną rozwijającą się postacią na poznańskim rynku mody jest Magda Hasiak. Jej marka oferuje ubrania w stonowanej tonacji, którą przełamują niekiedy wyraziste akcenty kolorystyczne. Jej pomysły spodobają się osobom ceniącym komfortowe dzianiny i codzienną elegancję. Ceny są przystępne – nie są o wiele wyższe od tych, jakie są na metkach Zary, czy TK Maxxa.

5. A1586. Hasiak

A158 / Magda Hasiak

Czasami żeby sprzedawać modę wcale nie trzeba mieć talentu do projektowania. Zawsze można zostawić tę sprawę w rękach klienta. W jaki sposób? Poznański startup Demish zaproponował aplikację, dzięki której na stronie internetowej marki odzieżowej sam może dopasować pojedyncze komponenty wybranego stroju. W ten sposób ma wpływ nie tylko na kolor ubrania, ale także na materiał z jakiego jest wykonane, rodzaj mankietów, albo kołnierzyka. Aplikacja ma już pierwszych klientów i użytkowników, więc można spokojnie stwierdzić, że twórcy osiągnęli sukces.

Co zrobić, jeśli nie ma się budżetu pozwalającego na zakupy w butikach projektantów? Na pewno nie warto załamywać rąk – można innymi sposobami stuningować swoją szafę. Jedną z opcji jest Babi Targ odbywający się w Międzynarodowych Targach Poznańskich. Wydarzenie to adresowane jest do osób, które chcą się wymienić bądź sprzedać swoje ubrania – w zasadzie jest to wielkie swapping party. Na hali mieszczą się dziesiątki stojaków i wieszaków na ubrania, pośród których polują na skarby wielbicielki niskobudżetowej mody.

7. Babi Targ

Babi Targ

Moda to w dużej mierze dodatki, więc skupię się teraz na ofercie biżuterii. Na ulicy Fredry znajduje się atelier marki ALE. – moim zdaniem jednej z najciekawszych propozycji biżuteryjnej w Poznaniu. Za nazwą stoi Aleksandra Przybysz, która projektuje nowoczesne, minimalistyczne dodatki w złocie i srebrze. Mimo swojej prostoty przyciągają wzrok i dodają blasku codziennym ubraniom. Podobnie działają projekty Aleksandry Góreckiej, autorki marki SAVVY. Wydają się one bardzo proste, jednak zdecydowanie wyróżniają się na tle propozycji od innych jubilerów. Jej biżuteria wyróżnia się ciekawym podejściem do obróbki materiału i wykorzystywanych kamieni, które są bardzo wyraziście eksponowane. SAVVY opiera się na technikach rzeźbiarskich, co widoczne jest na przykład w kolekcji stylizowanej na zbroje obronne.

8. ALE.

ALE.

Pisząc o modzie w Poznaniu nie mogę pominąć naturalnego krajobrazu tego miasta, a więc lumpeksów. Są wszędzie, nawet w ścisłym centrum jest ich cała masa. Największym jednak skupiskiem second handów są Jeżyce, a dokładniej ulica Dąbrowskiego – tutaj znajduje się raj używanych ciuchów. Najbardziej godne uwagi są lumpeksy na rogu Rynku Jeżyckiego oraz niedaleko ulicy Wawrzyniaka – tam można znaleźć prawdziwe skarby w szaleńczo niskich cenach. Kupowanie używanych ubrań już dawno przestało być obciachowe i to bez względu na to, czy chodzi o spodnie Escady z lat 80-tych, czy sukienkę z Atmosphere. Trzeba pamiętać, że styl prezentowany na fanpage’u Faszyn from Poznań to stan umysłu, a nie portfela.

Sprawdź także:
Unicats: świetni twórcy graffiti robią świetne ciuchy

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: