Powstaje film na podstawie copypasty „Mój stary to fanatyk wędkarstwa”

Kamil Babacz
06 września 2016

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

"Ten krótki tekst jest zapisem czegoś znacznie większego, czegoś, co określiłbym mianem mentalności narodowej" - mówi twórca filmu Fanatyk, Michał Tylka.

„Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze” to dla polskiego netu słowa kultowe, więc jeśli na nie nigdy nie trafiliście, lepiej nadróbcie braki. Fenomen tej copypasty mógłby być tematem poważnej analizy, ale to byłoby trochę jak tłumaczenie, dlaczego żart jest śmieszny. Nakręcenie filmu na jej postawie to pomysł sto razy lepszy.

14237705_10154499447394886_552384184606475138_n

Ci, którzy robią w Polsce filmy na co dzień, najwyraźniej za mocno zajmują się swoimi wizjami artystycznymi, a za mało siedzą w necie. Na szczęście nadzieję przynosi nowe pokolenie. Na genialny pomysł ekranizacji opowieści o trudnej relacji ojca-wędkarza i jego syna wpadł młody filmowiec Michał Tylka. Fanatyk będzie jego debiutem. Tylka nie tylko dotarł do autora copypasty, Malcolma xD, ale też udało mu się przekonać Krakowski Klaster Filmowy, że warto wesprzeć produkcję filmu kwotą 110 tysięcy złotych. W uzasadnieniu komisja napisała, że kasa na ten film należy się za „zdolność mówienia o trudnych i ważnych sprawach w lekkim, komediowym tonie”.

Zapytaliśmy Michała Tylkę, jak doszło do tego, że wkrótce zacznie zdjęcia do filmu, który może być najbardziej oczekiwaną premierą w historii polskiego netu.

Cześć Michał! Dlaczego uznałeś, że film na podstawie tej copypasty to dobry pomysł?

W kwietniu tamtego roku przeczytałem copypastę po raz pierwszy raz i od razu wiedziałem, że to jest temat do realizacji mojego debiutu – spodobały mi się sceny ze względu na obrazowość, fragmenty dialogów, absurd i poczucie humoru. Od razu stwierdziłem, że to musi być nakręcone, bo to jest po prostu zajebiste, a ja muszę znaleźć autora.

Na czym twoim zdaniem polega fenomen tej pasty?

Na świetnie napisanej historii fanatycznego ojca pełnej bardzo przerysowanych filmowych obrazów, ale to tylko powierzchnia tego tekstu. Najważniejsze dla mnie jest to, że każdy w zasadzie zna takiego człowieka jak stary Anona i stąd masa przeróbek, cała jego wiralowość – krótki tekst jest zapisem czegoś znacznie większego, czegoś, co określiłbym mianem mentalności narodowej. Fenomen polega więc na świetnie napisanej historii, która opisuje mentalność w tak krótkiej formie.

Jak udało ci się ustalić i znaleźć autora „Mojego starego”?

Poszukiwania autora rozpocząłem na portalach internetowych w maju 2015 roku, jednak wielkiego rezultatu nie było, pomimo tego, że na jednym forum wędkarskim był człowiek, który napisał drugą część z adnotacją, że jest też autorem części pierwszej. Styl mi zupełnie nie pasował, ale napisałem do niego. Zadzwonił do mnie i powiedział, że to nie była prawda. Pozdrawiam go teraz, bo mało kto zdobyłby się na taką szczerość.

Wiedziałem w pewnym momencie, że z racji tego, że tekst pochodzi z karachana to jedyne, co może się stać, to to, że moje posty przeczyta sam autor i do mnie napisze. I tak się stało kilka miesięcy później.

Skąd pewność, że jest nim Malcolm xD?

Przedstawił mi dowody rzeczowe. Poza samymi dowodami, jestem absolutnie pewien, że to on jest autorem, bo po prostu sporo czasu spędziliśmy na pracy i rozkminach nad scenariuszem. Napisał też kilka nowych, zajebistych past na potrzeby scenariusza, a nie jest łatwo podrobić taki styl i wykazać się tak niespotykaną kreatywnością.

Czy ekranizacja będziesz kurczowo trzymać się literackiego oryginału?

Sceny przedstawione są raczej wiernie, ale ze względu na konieczność zbudowania dramaturgii, zmieszczenia się w czasie, kilka scen jest wyciętych, część jest też przesunięta w inne miejsce. Chcieliśmy też zastępować tekst obrazem, gdy tylko było to możliwe. Pamiętajmy, że jest to w końcu film. Copypasta w filmie jest częścią większej historii i sama pełni funkcję opowieści Syna – jednego z bohaterów filmu. Może zamotałem, ale nie chcę za dużo zdradzać.

Jak udało ci się przekonać komisję ekspercką, żeby dała ci kasę na ten film?

Razem z Malcolmem xD i Jankiem Stolą, który jest jego przyjacielem i przez którego łatwiej było mi się kontaktować z Malcolmem, napisaliśmy scenariusz, którym chcieliśmy pokazać historię toksycznej relacji ojca z rodziną, historię braku bliskości i jej wpływu na syna, który w inny sposób zaczyna to szaleństwo „dziedziczyć”.

W eksplikacji reżyserskiej pisałem o Lśnieniu Kubricka zmiksowanym ze Światem według Kiepskich – dwóch światach, które w tym filmie mogą w dziwny sposób zaistnieć obok siebie. Wiem, że to brzmi niepoważnie, ale coś w tym jest. Myślę, że ten kierunek interpretacji przekonał komisję, ale wydaje mi się (mogę się mylić), że komisja nie czytała wcześniej copypasty i na pewno sam tekst był dla jurorów czymś bardzo świeżym.

Ile zanęty waniliowej można by kupić za ten hajs?

Nie wiem dokładnie, ale chyba tyle, że złowilibyśmy wszystkie ryby rzeczne w Polsce (jakby nas dopuszczono).

Kiedy ruszają zdjęcia?

Harmonogram jeszcze nie powstał, ale z racji na sceny zimowe, które są istotną częścią filmu, chciałbym, by już zimą ruszyły zdjęcia. Na pewno film będzie kręcony w kilku tokach produkcyjnych, bo jest kilka retrospekcji w różnych porach roku.

Kto zagra starego?

Nie odpowiem na to pytanie, dopóki nie będę miał deklaracji aktora o udziale, aczkolwiek swój typ, i to bardzo mocny, mam. Na pewno chcielibyśmy, by Marian Dziędziel zagrał jedną z ról w filmie, bo jest świetnym aktorem, ale na konkrety trzeba będzie poczekać.

 

Sprawdź także:
Legendarny Afrojax: Kiedyś nie będę miał czym rzygać [wywiad]

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: