Niemowlak na koncercie Taylor Swift. Co wydarzyło się w Paryżu?

Obserwuj nas na instagramie:

Internet obiegło zdjęcie, na którym na podłodze sali koncertowej leży śpiące malutkie dziecko. Wszyscy chcieli wiedzieć, co robiło ono na występie Taylor Swift. I gdzie byli jego rodzice.

Szum wokół zdjęć z koncertu Taylor Swift

Początkowo nie było jasne, czy opublikowane w sieci zdjęcia z paryskiego koncertu Taylor Swift z trasy Eras Tour są prawdziwe. Jedna z użytkowniczek platformy X (dawny Twitter) opatrzyła je komentarzem „zabierz swoje dziecko z podłogi i IDŹ DO DOMU”. Wokół fotek zrobił się szum i każdy miał na ich temat coś do powiedzenia.

Błagam, nie róbcie tego

Przeważały głosy oburzenia. Bo choć malutki Swiftie wygląda zdrowo i ma założone nauszniki ochronne (tzw. przeciwhałasowe), to w końcu impreza masowa nie wydaje się być najlepszym miejscem do przebywania z dzieckiem. „Błagam, nie przyprowadzajcie ze sobą dzieci na koncerty, ich uszy są bardzo wrażliwe i może to wpłynąć na ich słuch” – napisał ktoś. Poza tym niemowlę nie leży w zbyt bezpiecznym miejscu i ktoś z łatwością mógłby je nadepnąć. Sami zresztą oceńcie:

Rodzice mieli wybór – oświadczenie

Zrobiła się gruba afera i w związku z tym La Défense Arena, czyli stadion w Paryżu, gdzie odbywał się koncert Taylor Swift, wydała oświadczenie, które pojawiło się na portalu „Page Six”. Okazuje się, że zdjęcie jest prawdziwe, a rodzice faktycznie przyszli na koncert Swift z malutkim dzieckiem. Organizatorzy twierdzą jednak, że oferowali im „alternatywne miejsca do siedzenia”:

„W ogólnych warunkach sprzedaży jest zapisane, że wszystkim osobom niepełnoletnim (bez ograniczeń wiekowych) posiadającym bilet na koncert w La Défense Arenie musi towarzyszyć osoba dorosła. Dzieci poniżej 18 roku życia pozostają pod opieką prawną opiekuna, zgodnie z polityką obiektu. Widzom z małym dzieckiem leżącym podłodze zaproponowano alternatywne miejsca do siedzenia, lecz posiadacze biletów odmówili” – brzmi treść oświadczenia.

Eras tour

Nie rekomendują przychodzenia z dziećmi

Na stronie obiektu nie ma żadnej informacji o zakazie przychodzenia z dziećmi, choć można znaleźć informację, że La Défense Arena „nie poleca przyprowadzania dzieci poniżej czwartego roku życia ze względu na dużą głośność”. Może się zdarzyć, że „pewne wydarzenia nie są rekomendowane lub udział dzieci jest w nich zabroniony, ale w takich przypadkach pojawia się szczegółowa informacja”. Koncert Taylor Swift na ok. 40 tys. osób widocznie raczej do takich nie należy.

Podobno dziecko miało swój własny bilet

Obok głosów oburzonych pojawił się też wpis – choć nie wiadomo, czy prawdziwy – od kobiety, która twierdzi, że jest spokrewniona z rodzicami dziecka. Napisała: „To dziecko mojej kuzynki. Tak, nic mu nie jest. I tak – miał swój własny bilet” – napisała. Dodała też, że „zwykle nie brakuje im rodzicielskiego rozsądku i uchwycono po prostu zły moment”. Swój wpis zakończyła słowami: „wyluzujcie, zaniepokojeni fani Baby Floor (bo taki pseudonim zdążył już w sieci zdobyć niemowlak). Powyższych informacji o dziecku nie udało się jednak zweryfikować.

Internet obiegło zdjęcie, na którym na podłodze sali koncertowej leży śpiące malutkie dziecko. Wszyscy chcieli wiedzieć, co robiło ono na występie Taylor Swift. I gdzie byli jego rodzice. Zobacz także Co obejrzeć po „Reniferku”? Te seriale powinny wam się spodobać Początki polskiego rapu: pierwsze kasety, dissy i nadejście Scyzoryka Macklemore zabrał ważny głos. „Hind’s Hall” […]

Obserwuj nas na instagramie:

Sprawdź także

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →