Mordor stanie się oficjalną nazwą części Warszawy? Chce tego… Sauron


30 stycznia 2017

Podziel się newsem:

Uznania Mordoru za cześć Warszawy chce jeden z mieszkańców stolicy, który nazwał się… Sauronem i przygotował nawet projekt w ramach budżetu obywatelskiego.

Reklama

Warszawski Mordor – chyba coraz trudniej znaleźć warszawiaka, który nie wiedziałby, co to jest i gdzie się znajduje. Nazwa jest zresztą powszechnie rozpoznawalna nie tylko w stolicy. Chodzi oczywiście o Mordor na Domaniewskiej, czyli zagłębie korporacyjno-biurowe na Mokotowie.

Być może wkrótce o tym, że jedziecie na Mordor, poinformuje Was tabliczka w autobusie. Do rady miasta spłynęła propozycja, by zalegalizować tę nieoficjalną nazwę dawnego Służewca Przemysłowego.

Autor projektu zgłoszonego do budżetu partycypacyjnego chce nie tylko, by Mordorem nazywać osiedle w rejonie Konstruktorskiej, Marynarskiej, Wołoskiej, Postępu i Domaniewskiej, ale także okoliczne przystanki.

To nie wszystko! Pomysłodawca, który podpisał się jako Sauron, chce także, by na wjeździe do biurowego zagłębia postawić tablicę powitalną z napisem „Witamy w Mordorze” otoczoną… miedzianymi figurami orków. Rzeźby mają pochłonąć 1/3 budżetu, który rozpisano na 60 tysięcy złotych. O jego przyjęciu w głosowaniu zadecydują mieszkańcy Mokotowa.

źródło: TVN Warszawa

Uznania Mordoru za cześć Warszawy chce jeden z mieszkańców stolicy, który nazwał się… Sauronem i przygotował nawet projekt w ramach budżetu obywatelskiego. Warszawski Mordor – chyba coraz trudniej znaleźć warszawiaka, który nie wiedziałby, co to jest i gdzie się znajduje. Nazwa jest zresztą powszechnie rozpoznawalna nie tylko w stolicy. Chodzi oczywiście o Mordor na Domaniewskiej, […]

Polub Rytmy.pl na Facebooku: