Nic się nie zmienia? A pamiętacie jak żyło się dekadę temu?


02 stycznia 2017

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Czas ucieka nam przez ręce. To, co działo się wczoraj, wydaje się jakby było przed tygodniem. To, co działo się na początku roku, wydaje się prehistorią. Dlatego tak popularne przy zmianach ostatnich cyferek daty są podsumowania. A co jeśli podsumujemy naszą codziennością w 2006 i 2007 roku?

Mój telefon ma empetrójki

Spoglądam i nie wierzę. Marzyłem o tym telefonie przez pół gimnazjum. Sony Ericsson K800i. Jaki on jest przekozacki – dwucalowy wyświetlacz, 64 mega pamięci, miejsce na kartę SD. No i ten aparat 3.2 Mpix i lampa LED. 10 lat temu włosy stawały mi na ręce, kiedy widziałem, co dzisiejsza technologia potrafi upakować w takim małym cacku.

10 lat temu

W podobnym czasie pojawiła się świetna Nokia N95 i iPhone 2G. Zanim jeszcze jabłuszko na stałe wryło się w nasze serca, kolega bawił się iPod Touchem, czyli w sumie smartfonem bez funkcji dzwonienia. W tym samym roku pożegnaliśmy się na dobre z odtwarzaczami mp3 i mp4. Oczywiście można było je jeszcze kupić, ale powoli przestawało to mieć jakikolwiek sens.

10 lat temu

10 lat temu do dystrybucji trafiło też PlayStation 3 – to w sumie nie wydaje się tak odległe. Kumple z gimnazjum cisnęli i tak w Tibię, CSa 1.6 i Soldata. Szczytem technologii był pierwszy MacBook, który wydawał się cienki jak kartka. Internet przyspieszył do maksymalnie 6 Mbitów i mogliśmy spokojnie przeglądać filmiki na YT, który został dopiero wykupiony przez Googla.

Media za to śmiały się z Microsoftu, który kupił za 200 milionów dolarów 1,6% udziałów w Facebooku. Przecież ten serwis upadnie, jak tyle przed nim. My i tak mieliśmy to gdzieś, bo dopiero pod koniec 2006 roku zadebiutowała Nasza Klasa. To oznacza, że prawdopodobnie ze znajomymi przerzucaliście się jeszcze emotkami i statusami na Gadu Gadu. Od Facebooka ciągle ważniejszy był MySpace.

W telewizji znowu nic nie ma? To idę na dwór

Co jeszcze działo się 10 lat temu? Skończyliśmy czytać ostatnią książkę z serii o Harrym Potterze, więc może dlatego nagle zabraliśmy się za seriale, oglądane jeszcze początkowo w telewizji z regularnością „raz na ruski rok”, ale już wkrótce ściągane całymi sezonami z sieci. Dexter zabijał z zimną krwią, co nie do końca mnie rajcowało, więc przyswajałem historię How I Met Your Mother.

W kinie zasypały nas filmy lepsze i gorsze. Te animowane były czasem odgrzewanymi kotletami jak Shrek Trzeci, ale pojawiały się nowe jak Ratatuj, Auta, czy Film o Pszczołach. Kino akcji to driftująca wersja Szybkich i wściekłych, kolejna odsłona Piratów z Karaibów i drugi Bourne. Nie uciekliśmy od superbohaterów – Spidermana i Supermana. Sacha Baron Cohen zaatakował Amerykę Północną Boratem, a Mel Gibson Południową Apocalypto. Polskie kino serwowało nam klasyczną padakę. Polecam przypomnieć sobie filmy Ryś i Testosteron.

Rock, pop, elektronika? Nieważne

O tym można by mówić wiele. Pamiętam, jak w autobusie czytałem książki słuchając czterech piosenek na krzyż, bo więcej się nie mieściło na telefonie. Słuchałem pierwszej solowej płyty Serja Tankiana. Moi znajomi jarali się In Rainbows Radiohead – szczególnie tym, że krążek można było ściągnąć z neta za darmo. Świetnie przyjęty został American Gangster Jaya-Z. Po 6 latach przerwy Wu-Tang Clan wydali 8 Diagrams.

Na listach przebojów królował piszczący MIKA i piękna dziewczyna Seana Kingstona. Zmartwychwstała Britney Spears biła się z „Ruby” Kaiser Chiefs na ilość radiowych odtworzeń. Jak teraz o tym myślę, to nie były to łatwe czasy – w ciągu 20 minut w radiu dało się usłyszeć Linkin Park, Akona, Nickelback i Rihannę, Snow Patrol i Black Eyed Peas. W necie i na imprezach rządził tzw. bloghouse, z którego do dziś przetrwali chyba tylko Justice.

Kryzys goni kryzys

Świat zwariował, bo w USA zaczął się kryzys hipoteczny, który doprowadził do krachu bankowego. Wszyscy baliśmy się ptasiej grypy, a naukowcy chwalili się rewolucyjną metodą tworzenia komórek macierzystych. W internecie królowało nagranie kolesia beczącego z powodu hejtu na Britney Spears i ręczne lyric video do Daft Punk – Stronger. Na polskim YouTubie wiało jeszcze pustką.

W Łodzi ogłoszono wyniki sprawy Łowców Skór, na targowiskach zaczęły pojawiać się nie oscypki, a scypki. W Katowicach zapadł się dach hali targowej i zginęło 65 osób. W Gdańsku skradziono diamenty warte 1,5 mln dolarów, a posiadacze pierwszych smartfonów zaczęli łapać zasięg Play. Na Mazurach przeszedł biały szkwał, a w Sejmie uchwalono datę przedterminowych wyborów.

To może dziwne, ale niektóre rzeczy jakby się nie zmieniły.

Podziel się newsem:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Sprawdź także