Fyre Festival: Miał być raj na ziemi, było imprezowe piekło!

Rytmy.pl
10 maja 2017

Podziel się:

Polub Rytmy.pl na Facebooku:

Festiwal zorganizowany na wyspie należącej niegdyś do Pablo Escobara zakończył się wielką katastrofą. To, co goście zastali na miejscu, przeszło wszelkie oczekiwania...

Miała być doskonała zabawa, najlepsza muzyka i odpoczynek na jachtach przy drogich drinkach w towarzystwie najpiękniejszych modelek. Takie luksusy organizatorzy Fyre Festival obiecywali, sprzedając  za tysiące dolarów bilety na swoją imprezę. Na Bahamach na festiwalowiczów miały czekać m.in. Bella Hadid, Kendall Jenner i Emily Ratajkowski.

Na miejscu okazało się jednak, że wyspa Great Exuma na Bahamach nie jest rajem na ziemi, tylko ogromnym bałaganem i biedą z nędzą 

Zamiast wykwintnych dań przygotowanych przez najlepszych szefów kuchni - dieta pudełkowa. Zamiast noclegów w luksusowych posiadłościach - marne namioty w miasteczku festiwalowym. Zamiast największych gwiazd na scenie - cisza... bowiem artyści jeden po drugim odwoływali swoje występy.

Fyre Fest to totalna porażka. Jeden wielki chaos. Zero organizacji. Nikt nie wie, dokąd pójść. Nie ma żadnych willi, tylko beznadziejne miasteczko z namiotami. - napisał jeden z rozgoryczonych uczestników Fyre Festival pokazując, jak wyglądają luksusy, za które trzeba było zapłacić nawet 12 tysięcy dolarów.

Ostatecznie festiwal został odwołany, a goście musieli godzinami czekać na odloty czarterowych samolotów (obiecane prywatne odrzutowce jednak się nie pojawiły).

Fyre Festival zorganizowany dla bogatych dzieciaków z USA zakończył się totalną klęską. Na stronie wydarzenia organizatorzy wydali oświadczenie, w którym obiecują zwrot pieniędzy wszystkim zawiedzionym festiwalowiczom. I o dziwo... zapowiadają kolejną edycję imprezy w 2018 roku! Ciekawe, czy ktokolwiek zdecyduje się ponownie na ten prawdziwy, imprezowy survival. ;)

Podziel się:

Polub Rytmy.pl na Facebooku: